tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Novak Djoković znów jest wielki. Serb dogonił legendę i swego idola Pete'a Samprasa

Novak Djoković pokonał w niedzielę Juana Martina del Potro i po raz ósmy zwyciężył w US Open. To czternasty w karierze wielkoszlemowy turniej wygrany przez Serba, który w ten sposób dogonił swego idola, Pete'a Samprasa.
(fot. Getty)

Ranking WTA: wielki awans Świątek! Radwańska coraz niżej

Ostatni rok był dla 31-letniego tenisisty z Bałkanów drogą z nieba do piekła i z powrotem. Poprzedni sezon "Djoko" zakończył przedwcześnie z powodu dokuczającej mu od jakiegoś czasu kontuzji łokcia. Przez to opuścił m.in. zeszłoroczne US Open.

(fot. Getty) Do zmagań wrócił w styczniu, ale wciąż nie był w stanie grać na swoim normalnym poziomie. Z Australian Open odpadł już w 1/8 finału, po czym zdecydował się na operację ręki. W marcu, gdy już wrócił na kort, przegrał z kolei mecze otwarcia w Indian Wells i Miami. Kibice zaczęli powątpiewać czy zobaczą jeszcze Serba w formie sprzed urazów.

W maju Djoković po raz pierwszy od 12 lat wypadł z czołowej "20" rankingu ATP. I wtedy nastąpił przełom. 31-latek najpierw był najlepszy w rywalizacji podczas Wimbledonu, następnie wygrał turniej w Cincinnati, a w niedzielę zwyciężył na kortach w Nowym Jorku. W światowym rankingu awansował już na trzecią pozycję.

Odbierając w niedzielę puchar mówił wzruszony: – Kiedy na początku tego roku przeszedłem operację łokcia, mogłem naprawdę zrozumieć, przez co przechodził wcześniej Juan Martin [Argentyńczyk przez dwa lata zmagał się z urazami nadgarstków]. Kiedy masz chwile zwątpienia, gdy rzeczy nie układają się po twojej myśli, uczysz się za sprawą przeciwności losu...

(fot. Getty)

Zwyciężając w Nowym Jorku, Djoković wygrał czternasty wielkoszlemowy turniej i dogonił trzeciego na liście wszechczasów Pete'a Samprasa. Dla Serba było to wyjątkowe wydarzenie, bo Amerykanin, dziś 47-letni, to jego idol.

Miałem nadzieję, że Pete będzie tu dziś wieczorem... Pete, chciałem ci tylko powiedzieć: kocham cię, jesteś moim idolem – wyznał.

Były lider światowego rankingu po raz 23. w karierze wystąpił w decydującym meczu Wielkiego Szlema, a po raz ósmy dokonał tego na obiektach Flushing Meadows. Wszystkie finały w USA rozstrzygał na swoją korzyść.

Porażka w cieniu skandalu. Andy Murray cieniem tenisisty sprzed roku

podobne informacje

ATP w Szanghaju: 72. triumf Novaka Djokovicia

ATP Szanghaj: Roger Federer i Novak Djoković w półfinale

US Open: fortuna dla zwycięzcy

US Open: Novak Djoković pokonał Juana Martina Del Potro