tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Piękny gest Djokovicia i skandaliczne zachowanie Williams. Co zapamiętaliśmy z US Open?

138. edycja US Open już za nami, ale emocje nadal nie opadły. Na długo w pamięci fanów tenisa pozostaną sceny z dwóch finałowych meczów w singlu. Z jednej strony do historii przejdzie awantura Sereny Williams z sędzią, z drugiej piękny gest przyjaźni pomiędzy Novakiem Djokoviciem a Juanem Martinem del Potro.
Najważniejsze wydarzenia US Open (fot. Getty)

US Open: skandaliczne zachowanie Sereny Williams czy walka o prawa kobiet?

Dwa tygodnie zmagań na kortach w Nowym Jorku zawsze elektryzuje fanów tenisa. Ten rok wyjątkowo obfitował jednak w wydarzenia, które z pewnością przejdą do historii tenisa – zarówno pozytywne, jak i negatywne.

Najlepszy tenisista: Novak Djoković

Serb po raz kolejny udowodnił, że nalezy do najlepszych zawodników tenisowych w historii. Wygrał swój 14 turniej wielkoszlemowy w karierze, a trzeci na kortach w Nowym Jorku. Tym samym dogonił swego idola, Pete'a Samprasa w liczbie zdobytych tytułów tej rangi.

Poprzedni sezon zakończył przedwcześnie z powodu dokuczającej kontuzji łokcia – opuścił m.in. zeszłoroczne US Open.

Do rywalizacji wrócił na początku tego sezonu, ale bardzo długo dochodził do optymalnej dyspozycji. Teraz mamy już jednak pewność, że Djoković znów jest wielki. Znów gra na swoim najwyższym poziomie i znów powalczy o miejsce lidera na światowych listach. Wystarczy tylko zauważyć, że Serb w całym turnieju stracił tylko dwa sety (!) i to jedynie w dwóch pierwszych starciach na US Open z Węgrem Martonem Fucsovicsem oraz Amerykaninem Tennysem Sandgrenem. W najważniejszych meczach – w tym w finale z Argentyńczykiem Juanem Martinem del Potro jego zwycięstwo nie było zagrożone.

Najlepsza tenisistka: Naomi Osaka

Japonka zagrała perfekcyjny turniej, w finale miażdżąc faworytkę gospodarzy, a prywatnie jej idolkę – Serenę Williams 6:2, 6:4. W całym turnieju straciła zaledwie seta (w 1/8 finału z inną wschodzącą gwiazdą – Białorusinką Aryną Sabalenką).

20-letnia tenisistka pochodzenia haitańskiego przeszła do historii. Jest pierwszą Japonką, która zdobyła tytuł wielkoszlemowy. Szkoda, że jej olbrzymi sukces przyćmiła kłótnia Sereny Williams z sędzią finału – Portugalczykiem Carlosem Ramosem.

Największy skandal: kłótnia Sereny Williams

Finał kobiet przejdzie do historii nie tylko ze względu na fantastyczny sukces Naomi Osaki, ale też ze względu na kłótnię Sereny Williams z arbitrem Carlosem Ramosem. Za niedozwolony coaching (komunikacja werbalna lub niewerbalna trenera z graczem) tenisistka z Palm Beach Gardens otrzymała pierwsze ostrzeżenie. Potem było coraz gorzej. W drugiej partii drugie ostrzeżenie i stratę punktu Serena otrzymała za roztrzaskanie rakiety. Amerykanka przez cały set nie potrafiła opanować nerwów i trzecie ostrzeżenie (a tym samym stratę gema) otrzymała za obrażenie głównego arbitra (nazwała go kłamcą i złodziejem).

Williams po meczu oskarżyła sędziego o seksizm, gdyż jej zdaniem mężczyźni nie dostają za tego rodzaju zachowanie ostrzeżeń. Faktem jest jednak, że Amerykanka jest znana z podobnych wybuchów emocji z przeszłości. Zasłanianie się seksizmem i walką o prawa kobiet część środowiska odebrała jako nieudolną próbę zachowania twarzy. Jednak Amerykankę wsparła zarówno szefowa amerykańskiej federacji tenisowej (USTA) Katrina Adams, jak i szef WTA Steve Simon. Podobnie była legendarna tenisistka Billie Jean King, czy obecnie występująca w turniejach była liderka światowych list – Wiktoria Azarenka. Jedno jest pewne – skandal z udziałem Sereny Williams podzielił tenisowy świat i pewnie długo jeszcze będzie się toczyć dyskusja na temat zachowania Amerykanki.

Najpiękniejszy moment: Novak Djoković pocieszający Juana Martina del Potro po finale

Obaj panowie są dobrymi przyjaciółmi i jednymi z najsympatyczniejszych zawodników na tourze ATP. Nic dziwnego, że po meczu mogliśmy zobaczyć ich w objęciach, pomimo zaciekłej rywalizacji na korcie. Gdy finał się zakończył, a Novak Djoković pobiegł do swojej rodziny, by cieszyć się ze zwycięstwa – del Potro płakał osamotniony na swoim krześle. Serb wrócił i gdy zobaczył, jak Argentyńczyk przeżywa porażkę i objął go po raz kolejny, pocieszając.

Ten gest na długo pozostanie w pamięci fanów tenisa. Na mediach społecznościowych pisano, że ten pomeczowy obrazek przywraca wiarę w tenisa. Szczególnie po skandalicznych scenach na finale pań.

– Nie jest mi łatwo teraz przemawiać, ale kocham was, ludzie. Jestem bardzo, ale to bardzo szczęśliwy, że znów zagrałem tu w finale przeciwko wspaniałemu idolowi. On dobrze wie, że jest jednym z moich przyjaciół w tourze – powiedział na ceremonii wręczenia nagród wzruszony del Potro.

Najgorszy moment: ceremonia wręczenia nagród po finale pań

Po kłótni z Sereną Williams sędzia Ramos kort opuszczał w asyście ochrony przy bardzo wrogo nastawionej nowojorskiej publiczności. Naomi Osaka nie potrafiła ukryć łez tuż przed ceremonią wręczenia nagród. Nie były to jednak łzy szczęścia. Dla 20-letniej Japonki powinien być to najszczęśliwszy dzień w życiu, ale przy przeraźliwie gwiżdżącej publiczności – dzień ten został jej kompletnie zrujnowany.

Serena Williams, od samego początku odpowiedzialna za nerwową atmosferę na korcie Arthura Ashe'a, poprosiła publiczność o zaprzestanie buczenia i gwizdów. Dopiero wtedy Osaka mogła z siebie wydusić... przeprosiny za wygrany mecz. Przykro było patrzeć na kontynuację skandalu z meczu, także podczas ceremonii wręczenia nagród, na której ucierpiała młoda tenisistka.

Najciekawszy mecz: Rafael Nadal – Dominic Thiem

Ćwierćfinałowe starcie lidera ATP z niezwykle zdolnym Austriakiem było najbardziej emocjonującym meczem tegorocznego US Open. Sytuacja zmieniała się tu, jak w kalejdoskopie, a zwycięstwo ważyło się do ostatnich piłek.

W pierwszym secie Thiem (ATP 9) rozegrał chyba najpiękniejszy tenisowy koncert w swojej karierze. Wychodziło mu absolutnie wszystko – Nadal nie miał żadnych szans przeciwko doskonale grającemu rywalowi. Hiszpan wygrał zaledwie siedem piłek.

W kolejnych dwóch setach lider stanął jednak na wysokości zdania i odwrócił losy meczu. W czwartym secie po dramatycznym tie-breaku znów mieliśmy remis w setach. O losach meczu zdecydował tie-break piątego seta, w którym o włos wygrał faworyt.

Pięciosetowy mecz dla Nadala 0:6, 6:4, 7:5, 6:7 (4-7), 7:6 (7-5) trwał najdłużej spośród wszystkich spotkań tegorocznego turnieju – 4 godziny i 49 minut. Było to pyrrusowe zwycięstwo, gdyż w półfinale tenisista z Majorki nie był już w stanie walczyć o finał z del Potro. Po porażkach w dwóch pierwszych setach Nadal skreczował z powodu kontuzji.

Największa niespodzianka: John Millman

Fani tenisa już zacierali ręce na ćwierćfinałowy hit, czyli starcie Rogera Federera (ATP 2) z Novakiem Djokoviciem. Nikt bowiem nie spodziewał się, że Szwajcar odpadnie z mało znanym Australijczykiem.

Tymczasem Millman, zajmujący w rankingu ATP 55. lokatę, przegrał pierwszego seta, ale w trzech kolejnych – po wyrównanej grze – okazywał się lepszy. Ostatecznie Millman wygrał 3:6, 5:7, 6:7 (7-9), 6:7 (3-7) i po raz pierwszy w karierze awansował do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego. Wcześniej jego najlepszymi wynikami były trzecie rundy Wimbledonu (2016), Australian Open (2016) i US Open (2017).

Szok i niedowierzanie na długo malowało się na twarzach fanów Szwajcara, który po meczu przyznał, że miał poważne problemy z oddychaniem podczas tego spotkania.

Największy zawód: Simona Halep

Większość ekspertów typowało Rumunkę na faworytkę do zdobycia trofeum. Tymczasem liderka światowego rankingu WTA odpadła już w pierwszej rundzie z 33-letnią Estonką Kaią Kanepi (WTA 57) po zaledwie dwóch setach gry 2:6, 4:6. Halep na nowojorskich kortach wytrzymała zaledwie 1 godzinę i 17 minut.

Największa wpadka organizatorów: ceremonia wręczenia nagród po finale debla pań

Pomniejszy skandal wywołali sami organizatorzy US Open. Australijka Ashleigh Barty i Amerykanka Coco Vandeweghe wygrały rywalizację deblistek w US Open. W finale pokonały Timeę Babos i Kristinę Mladenović (Węgry, Francja, 2) 3:6, 7:6 (7-2), 7:6 (8-6) po bardzo wyrównanym meczu, który trwał aż 2 godziny i 36 minut.

Tradycyjnie – triumfatorzy po meczu mogą powiedzieć parę słów po wygranej. Tym razem jednak ten przywilej odebrano deblistkom. Wszystko ze względu na to, iż organizatorzy przewidywali krótsze starcie i śpieszyli się z rozpoczęciem finału panów, by zadowolić stacje telewizyjne, które chciały już ruszyć z transmisją.

Najważniejsze dla polskich fanów: Alicja Rosolska i Łukasz Kubot w finale

Na tegorocznym US Open nie zabrakło też polskich akcentów. Fantastyczny turniej rozgrywał Łukasz Kubot w parze deblowej z Brazylijczykiem Marcelo Melo. Rozstawieni z numerem siódmym tenisiści przegrali dopiero w finale z amerykańska parą – Mike Bryan/Jack Sock 1:6, 3:6.

Jeszcze bliżej wielkoszlemowego triumfu była Alicja Rosolska. Tenisistka z Warszawy w parze z Chorwatem Nikolą Mekticiem w finale przegrała dopiero po super tie-breaku 6:2, 3:6, [9–11] z Amerykanką Bethanie Mattek-Sands i Brytyjczykiem Jamie Murray'em.

Narodowy Dzień Tenisa z gwiazdą dyscypliny

najpopularniejsze

Grzegorz Krychowiak grał najwięcej przed meczami z Czechami i Portugalią. Dobre statystyki Polaków

Walka o igrzyska olimpijskie z Wilfredo Leonem? "Nie ma rezerwacji w kadrze"

Nowy cel Diego Simeone? "Pasja zawsze wygrywa"

Królowa królowej sportu – Irena Szewińska

Pierwsza Dama lekkoatletyki – reportaż o Irenie Szewińskiej