tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Serena Williams w tarapatach. Grozi jej sędziowski bojkot

Skandaliczne zachowanie Sereny Williams w finale US Open może mieć długofalowe, nieprzyjemne konsekwencje. Jak donosi "The Times", zbulwersowani sposobem potraktowania Carlosa Ramosa sędziowie rozważają bojkot prowadzenia jej meczów.
Serena Williams (Fot. Getty)

Fortuna dla zwycięzcy US Open

Oliwy do ognia po finale nowojorskiego turnieju dolały WTA i Amerykański Związek Tenisa (USTA), które poparły Williams sugerującą, że została potraktowana seksistowsko. To jeszcze bardziej zirytowało sędziów, którzy od początku zwracali uwagę na bałagan na tegorocznym US Open.

– Ramosa rzucono na pożarcie wilkom tylko za to, że wykonywał swoją pracę i nie chciał być obrażany – "The Times" cytuje jednego z nich, który chce zachować anonimowość. Sędzia dodał też, że już od jakiegoś czasu nie są wspierani przez USTA.

Serena Williams kłócąca się z Carlosem Ramosem (Fot. PAP/EPA)

Teraz arbitrzy zastanawiają się, w jaki sposób bronić swojej zawodowej niezależności. Jednym z dyskutowanych pomysłów jest odmowa prowadzenia meczów Williams dopóty, dopóki nie przeprosi za nazwanie Ramosa "kłamcą" i "złodziejem".

Przekonanie wszystkich sędziów do bojkotu będzie niewątpliwie dużym wysiłkiem, ale wydarzenia ostatnich tygodni scementowały środowisko. Wreszcie dostrzeżono w nim problem braku istnienia organu, który mógłby reprezentować jego interesy na zewnątrz.

Sojusznikiem sędziów jest choćby ITF, w którym prowadzący mecze od ponad trzech dekad Ramos zakontraktowany jest jako arbiter "złotej kategorii". Federacja uznała, że, zgodnie z regulaminem Wielkiego Szlema, zastosowana przez niego trójstopniowa procedura kar za trzy przewinienia była słuszna.

"Carlos Ramos jest jednym z najbardziej doświadczonych i szanowanych sędziów w świecie tenisa. Zrozumiałym jest, że ten pożałowania godny incydent powinien wywołać debatę. Pamiętać też należy, że Pan Ramos pełnił swe obowiązki zgodnie z odpowiednimi przepisami i zawsze zachowywał się w pełni profesjonalnie i uczciwie" – czytamy w oświadczeniu.

Siłą kobiet jest klasa. Williams jej zabrakło

Ale i przeciwników ma środowisko sędziowskie silnych. – Sytuacja z finału zmusza do zastanowienia się, czy te same standardy są stosowane i w meczach mężczyzn, i kobiet. Nie powinno się rozróżniać płci przy ocenie emocji zawodników – wsparł Williams dyrektor wykonawczy WTA Steve Simon.

Jest jeszcze i trzeci punkt widzenia, który reprezentuje choćby Novak Djoković, członek rady zawodników ATP. Według niego mężczyźni i kobiety traktowani są tak samo, ale Ramos zachował się nieodpowiednio. Inna sprawa, czy zdanie Serba w tej konkretnej sprawie powinno mieć jakiekolwiek znaczenie – w ostatnim czasie portugalski sędzia karał go za rzucanie rakietą w ćwierćfinale Wimbledonu oraz coaching na tym samym etapie French Open.

Wątpliwy obiektywizm Djokovicia to najmniejszy problem w przypadku ewentualnego bojkotu. Gdyby do niego doszło, w tarapatach znajdzie się i Williams, której meczów nie będzie miał kto prowadzić, i władze światowego tenisa. Brak arbitra pierwszego meczu Amerykanki w danym turnieju paraliżowałby przecież całą imprezę, bo w jaki sposób wówczas określić, kto powinien awansować do kolejnej rundy?

Serena Williams najlepiej zarabiającą sportsmenką. "Nigdy nie gram dla pieniędzy"

podobne informacje

US Open: wściekła Serena Williams bohaterką karykatury. Pojawiły się oskarżenia o rasizm

Ranking WTA: wielki awans Igi Świątek. Agnieszka Radwańska coraz niżej

US Open: skandaliczne zachowanie Sereny Williams czy walka o prawa kobiet? Amerykanka powinna przeprosić

Serena obraziła sędziego. Pierwszy Szlem Osaki