tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

W oczekiwaniu na efekty. "Trzeba poznać trenera"

Reprezentacja Polski zremisowała 1:1 (0:0) z Irlandią w rozegranym we Wrocławiu meczu towarzyskim. – Po stracie bramki drużyna nie straciła głowy. Nie zaczęliśmy grać długich piłek. Cały czas staraliśmy się w spokojny sposób rozegrać akcje – stwierdził Jerzy Brzęczek w rozmowie z Szymonem Borczuchem dziennikarzem TVP Sport.
Mateusz Klich w barwach reprezentacji Polski (fot. Getty Images)

Polska – Irlandia: irlandzkie media zdziwione. "Polska nie tryskała przesadną energią"

Wojciech Szczęsny:

– Nie był to najlepszy mecz. Zakończył się sprawiedliwym wynikiem. Żadna z drużyn nie zasłużyła, by wygrać. Mecz rozegrany. Wnioski będą wyciągnięte. Tyle można powiedzieć.

– Trzeba tę grę poprawić. Irlandczycy mieli dwa strzały na bramkę. Jeden we mnie. Drugi, po którym padła bramka. Zdarza się. Wszystkiego nie można obronić. Czasami jest tak, że broni się dziesięć na dziesięć strzałów. Czasami jeden na dwa.

Polska – Irlandia. Wojciech Szczęsny: żadna z drużyn nie zasłużyła na zwycięstwo

Marcin Kamiński:

– Ostatnie dwadzieścia minut było momentem, w którym docisnęliśmy Irlandię. Przeciwnik miał problemy, żeby wyjść z akcją. Cały czas utrzymywaliśmy piłkę na ich połowie. Sytuacji było. Zabrakło strzałów. Byliśmy blisko, by zdobyć bramkę. W końcu się udało. Szkoda, że później nie "docisnęliśmy" na 2:1.

– Każda stracona bramka dzieje się po błędzie. To dla nas kolejna lekcja. Musimy wyciągnąć wnioski. Musimy pracować nad tym, by nie popełniać prostych błędów.

– Przed drużyną zawsze jest praca do wykonania. Trzeba wejść na odpowiednie obroty. Poznać trenera. Cały czas pracować nad stylem. Nie jest tak, że w jednym meczu wszystko uda się zrobić. Chcemy jak najszybciej to wdrożyć.

Polska – Irlandia. Marcin Kamiński: szkoda, że nie strzeliliśmy na 2:1

Mateusz Klich:

– Chciałem strzelić gola. Dawno nie grałem w reprezentacji. Chciałem się pokazać. Mecz z Włochami nie był naszym najlepszym, aczkolwiek rezultat na koniec okazał się w miarę ok. Irlandczycy nie grali tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Starali się grać w piłkę. Udało się "wcisnąć" trafienie na 1:1, po męczarniach. Mam nadzieję, że w następnych meczach będziemy szybciej zdobywać bramki. Na pewno będzie się łatwiej grało.

– Wielkiej filozofii w grze Irlandczyków nie było. Stanęli z tyłu. Ciężko było się przedrzeć przez środek, aczkolwiek, bramka, którą zdobyliśmy padła przez… środek.

– Potrzebujemy zgrania i meczów. Wiadomo, że w kadrze ciężko jest coś wytrenować. Spotykamy się ze sobą co dwa miesiące, albo… co cztery lata (śmiech).

– Postaram się grać w klubie, by trener nie musiał się długo zastanawiać. Mam nadzieję, że podtrzymam passę z Leeds.

Polska – Irlandia. Mateusz Klich: oby więcej takich akcji, jak z Arkiem Milikiem

Kamil Glik:

– Czy zeszliśmy na ziemię? Nikt nie bujał w obłokach po meczu we Włoszech. Z Irlandią był to mecz, który staraliśmy się wygrać. Walczyliśmy. Było trochę eksperymentów.

– Zdajemy sobie sprawę, że mecz nie był mega widowiskowy. Nie wyglądało to tak, jak we Włoszech. To czas na sprawdzenie nowych ludzi, ustawienia taktycznego. Za miesiąc mamy kolejne dwa fajne mecze. Pokora. To recepta na to, by ta drużyna wróciła wielka. Taka jaką była.

– Przez większość meczu prowadziliśmy atak pozycyjny. W pierwszej połowie zabrakło ostatnich dwóch podań, by stworzyć dogodne sytuacje. To nowe rozdanie. Nowy trener. Nowe założenia taktyczne. Pracujemy w inny sposób. Trzeba czekać aż efekty przyjdą. Jestem pewien, że przyjdą…

Polska – Irlandia. Kamil Glik: poczekajmy na lepsze efekty. One przyjdą

Jerzy Brzęczek:

– Nie wszystko wyglądało tak, jak zaplanowałem przed spotkaniem, ale to co się wydarzyło w ostatnich minutach w moim odczuciu, dla nas, dla sztabu i dla drużyny, szkoleniowo znaczy więcej, niż to co wydarzyło się we Włoszech.

– Po stracie bramki drużyna nie straciła głowy. Nie zaczęliśmy grać długich piłek. Cały czas staraliśmy się w spokojny sposób rozegrać akcje. To nigdy nie jest łatwa, gdy drużyna prowadzi i wycofa się na przedpole. Nagrodą była wspaniała akcja, którą stworzyliśmy. Perfekcyjne wykończenie Klicha.

– Było zbyt dużo momentów, w których za szybko wchodziliśmy w pierwszą linię. Ustawialiśmy się na szesnastym-osiemnastym metrze przed bramką przeciwnika. To powodowało, że nie mieliśmy wolnych stref. Próbowaliśmy to korygować, ale zawodnicy w trakcie meczu nie zawsze to usłyszą.

– Dla mnie i dla nas to spotkanie i to co się wydarzyło jest idealną rzeczą dla tej drużyny, żebyśmy robili postępy.

– To był dla nas bardzo ważny czas. Przed pierwszym zgrupowaniem mówiłem o jakości pomimo rozczarowującego turnieju w Rosji. Wydarzenia, które miały miejsca na treningach utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie jest z nami tak źle, jak wielu myśli.

Jerzy Brzęczek po Polska – Irlandia: nie jest z nami tak źle jak wielu myśli

Zbigniew Boniek:

– Po wygranej z Włochami zaczęła pojawiać się euforia, padały przymiotniki. W meczu z Irlandią widzieliśmy, że jest jeszcze dużo pracy. Był to mecz towarzyski. Wydaje mi się, że niektórzy zawodnicy przesadzili i podeszli towarzysko do spotkania. Chodzili po boisku. Nie wszyscy włożyli wszystkie siły. Nie można tak grać w meczach reprezentacji.

– Nie jestem pesymistą. Jestem optymistą. Nie jestem jednak hura optymistą, że jak po meczu jest fajny wynik to wszyscy, wszystkich chwalą. Powiem tak. Nie było zbyt dużo chwalenia po meczu z Włochami. W meczu z Irlandią było czuć, że to spotkanie towarzyskie. Tak nie powinno być.

Polska – Irlandia. Zbigniew Boniek: niektórzy zawodnicy chodzili po boisku...
Co dalej z Błaszczykowskim? "Najbliższe pół roku będzie decydujące"

podobne informacje

"Liczy się wynik". Czesi szczęśliwi po zwycięstwie nad Polską

Gorzkie komentarze po słabym meczu Polaków z Czechami

Czeski film Polaków trwa. Kolejna porażka Jerzego Brzęczka

Rosja zorganizuje mistrzostwa świata w siatkówce w 2022 roku