tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Jagiellonia Białystok
Cracovia
3
:
1
1:0
44'Bartosz Kwiecień
53'Cillian Sheridan
70'Cillian Sheridan
Airam Cabrera74'
Składy
Szczegóły
Data
14.09.2018, 20:30
Rozgrywki
Ekstraklasa - runda zasadnicza, 2018/2019, 8. kolejka
Stadion
Miejski, Białystok
Polska
Zwiń
Skład podstawowy
25 Marian Kelemen
7 Jakub Wójcicki 34'
17 Ivan Runje
5 Nemanja Mitrovic
12 Guilherme 44', 53'
99 Bartosz Kwiecień 44'
26 Martin Pospisil
21 Przemysław Frankowski 25'
9 Arvydas Novikovas 70' 76'
18 Cillian Sheridan 53', 70'
11 Roman Bezjak 28' 88'
88 Maciej Gostomski
2 Cornel Rapa 50'
39 Michał Helik
20 Niko Datkovic
3 Michal Siplak 75' 81'
5 Janusz Gol
28 Serder Serderov 56'
19 Javi Hernandez 34' 56'
8 Milan Dimun
11 Mateusz Wdowiak
24 Airam Cabrera 74'
Rezerwowi
29 Grzegorz Sandomierski
4 Lukas Klemenz
8 Łukasz Burliga 34' 37'
13 Mile Savkovic 76'
22 Rafał Grzyb
28 Karol Świderski 88'
89 Mateusz Machaj
40 Michal Pesković
6 Sylwester Lusiusz
10 Sergei Zenjov
26 Filip Piszczek 56'
34 Oleksiy Dytyatev
77 Sebastian Strozik 56'
9 Diego Ferraresso 81'
Trenerzy
  Ireneusz Mamrot
  Michał Probierz
Zwiń

Jagiellonia lepsza od Cracovii. Świetny mecz Sheridana

Jagiellonia Białystok zdobyła kolejne cenne punkty w Ekstraklasie. Piłkarze z Podlasia pokonali u siebie w ósmej kolejce ligowej Cracovią 3:1 (1:0). Bardzo dobry mecz rozegrał Cillian Sheridan, który w drugiej połowie strzelił dwa gole dla gospodarzy.
(fot. PAP)

Zagubiona była gwiazda Juve. Wyjątkowa pomoc kibiców

Oba zespoły zagrały z dwoma zmianami w składach w stosunku do poprzedniej kolejki. W Jagiellonii wrócił po kontuzji na środek obrony chorwacki stoper Ivan Runje ale zabrakło kontuzjowanego innego lidera –Tarasa Romanczuka. W Cracovii również zmiana w linii defensywnej, bo Oleksija Dytiatjewa zastąpił w pierwszym składzie Niko Datkovic. Od początku zagrał też Mateusz Wdowiak.

Pierwsza połowa była wyrównana, z lekką przewagą w posiadaniu piłki i stworzonych sytuacjach po stronie Jagiellonii. Już w 1. min gospodarze pokazali, że ich groźną bronią będą w tym meczu stałe fragmenty gry. Z rzutu rożnego dośrodkował bowiem Guilherme, głową uderzał Bartosz Kwiecień, ale piłka zrobiła zbyt wysoki kozioł przed bramką gości i przeleciała nad poprzeczką.

Marian Kelemen (fot. PAP) Cracovia nie przestraszyła się wyżej notowanego rywala. Nie tylko grała wysokim pressingiem, ale też starała się dokładnie piłkę rozgrywać. Aktywny w jej ataku był Javi Hernandez, jednak celnego strzału w tej połowie nie odnotowała. Po pół godzinie gry zaczęły się mnożyć faule i niecelne podania z obu stron i dopiero w końcówce były emocje. W 41. min Przemysław Frankowski uciekł obrońcom gości lewą stroną, płasko dośrodkował, lecz strzał piętą Cilliana Sheridana bez trudu wyłapał Maciej Gostomski. W odpowiedzi z ostrego kąta strzelał Hernandez – niecelnie.

Gol padł tuż przed doliczonym czasem gry. Po faulu na Romanie Bezjaku, w pole karne gości z prawej strony dośrodkował Guilherme, a Kwiecień pewnym strzałem głową dał prowadzenie Jagiellonii.

Po przerwie białostoczanie szybko podwyższyli. W 53. min – wyróżniający się w tym meczu Guilherme – znowu precyzyjnie dośrodkował, a uderzenie głową Sheridana znalazło drogę do bramki Cracovii. Dwubramkowe prowadzenie sprawiło, że Jagiellonia oddała pole gościom, czekając na odebranie im piłki i kontrę.

Że jest to groźna broń gospodarzy, Cracovia przekonała się w 62. min, po akcji trójki Bezjak-Pospisil-Frankowski. Ten ostatni był w dobrej sytuacji w polu karnym, ale płasko uderzył obok bramki. Kilka minut później świetną okazję zmarnowała Cracovia, piłkę w polu karnym miał "na nodze" Milan Dimun, lecz nawet nie trafił w światło bramki.

W 70. min gospodarzom udało się przeprowadzić wzorcowy, szybki i skuteczny kontratak. Frankowski zagrał na prawe skrzydło do Novikovasa, ten wyłożył piłkę Sheridanowi, który dopełnił formalności. Cracovia ambitnie walczyła przynajmniej o bramkę honorową i cztery minuty później ją zdobyła. Mocnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Michal Siplak, nie popisał się za to bramkarz Jagiellonii Marian Kelemen, który odbił piłkę przed siebie, a Airam Cabrera był przy niej najszybciej i bez trudu trafił do siatki.

Na więcej gości już nie było stać i choć starali się atakować, Jagiellonia do końca kontrolowała mecz.

podobne informacje

Jagiellonia – Lech 2:2: zacięty hit kolejki na remis

Nowy wicelider. Jagiellonia Białystok wygrała na wyjeździe

Puchar Polski: Jagiellonia rzutem na taśmę. Trudny mecz w Katowicach

Gorączka po hicie. Piłkarze Jagi ostro o arbitrze