tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Pilni uczniowie chcą dogonić mistrzów. "Najgroźniejszy rywal"

Bartosz Kurek i Mohammad Seyed spięci jak zapaśnicy, między nimi tylko siatka, a w tle pięć olimpijskich kółek. Taka scena pozostanie chyba na zawsze w pamięci tych, którzy w Rio de Janeiro oglądali mecz polskich siatkarzy z Irańczykami. Wygrany przez biało-czerwonych dość szczęśliwie, 3:2. Transmisja ze spotkania Iran – Polska w poniedziałek 17 września od godziny 19:00 w TVP Sport (od godziny 20:10 także w TVP1), na SPORT.TVP.PL oraz w aplikacji mobilnej.
Siatkarze w sobotę zagrają z Finlandią (fot. PAP)

Siatkówka wraca do TVP. Pokażemy mistrzostwa świata 2018

Takich konfliktowych sytuacji w historii spotkań polskich i irańskich siatkarzy było sporo. Zarówno w naszym kraju, jak i w Iranie, gdzie na trybunach jest nie mniej gorąco niż w Polsce.

Do tego, zamiast łagodzić obyczaje kobiety są tam na trybunach obiektów sportowych niemile widziane. Kilka lat temu głośno było o protestach pań przed siatkarskimi halami i o aresztowaniu jednej z nich. Zresztą, później w trakcie mistrzostw świata w 2014 roku w Polsce jej rodaczki wywieszały w halach transparenty z hasłem "Pozwólcie irańskim kobietom wchodzić na stadiony!".

Dziś od czasu do czasu organizatorzy imprez sportowych w Iranie zrobią wyjątek dla swoich żon, czy znajomych, ale generalnie jest tak, jak mówił w jednym z wywiadów Łukasz Żygadło: – Moja żona mogła oglądać mnie w trakcie gry, siedząc przez telewizorem w barze w pobliżu hali – wspominał wielokrotny reprezentant Polski, który 3 sezony (2015-2018) spędził w irańskim zespole Sarmayeh Bank.

Ireneusz Kłos przed meczem z Iranem: ogromny brak koncentracji

Vital Heynen: kocham mecze, w których są emocje!

W 2007 roku podczas mistrzostw świata juniorów w Maroku Irańczycy zdobyli brązowy medal, pokonując Włochów. W tym samym sezonie irańscy 18-latkowie wywalczyli w Meksyku mistrzostwo globu kadetów. Wtedy stało się jasne, że mamy do czynienia z nową siłą w siatkówce i bardzo utalentowanym pokoleniem azjatyckich zawodników.

Co ciekawe, przed rokiem kolejna grupa nastolatków z tego kraju zdobyła złoto MŚ kadetów, a trener Igor Kolaković zabrał do Warny trzech graczy z tamtego turnieju: Sharifiego, Hazratpoura i 17-letniego Toukhteha, który zaliczył już krótki epizod w wygranym meczu z Bułgarami. I właśnie statystyki z tego spotkania mówią wiele o charakterystyce irańskiej siatkówki.

Jeszcze do niedawna mówiło się, że wystarczy Irańczyków zdenerwować, albo 2-3 razy zablokować, czy posłać serię asów. Wtedy zupełnie się załamywali, zapominali, że są dobrze wyszkoleni technicznie i przede wszystkim waleczni. Ale od jakiegoś czasu to się zmieniło.

Przekonali się, że warto gonić piłkę nawet w sytuacji z pozoru beznadziejnej. Znakomicie bronią i zmuszają rywali do popełniania dużej liczby błędów. Tak wyprowadzili już z równowagi Kubańczyków i Bułgarów. Ale wciąż są w stanie zaskoczyć negatywnie. Rok temu stała się rzecz niewytłumaczalna. Irańczycy awansowali do czołowej ósemki mistrzostw Azji, gdzie przegrali z... najgorszym zespołem II rundy turnieju, czyli z Indonezją 2:3!

Iran – Polska. "Spodziewam się wielkiej batalii"

Jakub Kochanowski: Irańczycy nigdy sie nie poddają

Skąd w Iranie tak dobrzy siatkarze? Z takim pytaniem można się spotkać bardzo często przy okazji analizy siły poszczególnych zespołów na świecie. Irańskie władze sportowe już wiele lat temu zrozumiały, że w niektórych aspektach nie są w stanie poradzić sobie same.

A chęć dołączenia do czołówki była i jest tam bardzo duża. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się być odpowiednia selekcja i praca pod okiem najlepszych trenerów. W 2002 roku zatrudnili doświadczonego Koreańczyka Park Ki-wona i po kilku dekadach wrócili na podium mistrzostw Azji.

Następnie sięgnęli po Zorana Gajicia, by w 2011 roku zaufać słynnemu Julio Velasco. Rękę Argentyńczyka widać w wyszkoleniu Irańczyków do dziś, mimo że później do Teheranu ściągnięto Serba Slobodana Kovaca, a nawet byłego selekcjonera reprezentacji Polski, Raula Lozano.

Obecnie za organizację i wyniki reprezentacji tego kraju, która zajmuje 8. miejsce w rankingu FIVB, odpowiada Czarnogórzec Igor Kolaković, który swego czasu doprowadził Serbów do mistrzostwa Europy i brązu mistrzostw świata.

Szalpuk: nie podobało mi się sędziowanie w trzecim meczu

Polska – Finlandia. Fabian Drzyzga: już dawno nie widziałem u nas tak słabej zagrywki

Kilka lat temu nie było mowy o tym, by irańscy siatkarze błąkali się po Europie w poszukiwaniu klubów. W kraju było im dobrze, zespoły płaciły sporo i na czas. Dopiero rok temu coś się popsuło. Na dodatek, przekonywani przez zagranicznych selekcjonerów, przestali się chyba bać pracy i życia z dala od rodzinnych stron.

Impuls dał nie kto inny jak legendarny już Saeid Marouf Lakrani. Znakomity rozgrywający spędził sezon 2014-2015 w Zenicie Kazań, gdzie miano mu zapłacić milion dolarów. Ostatnio zaś podpisał kontrakt z włoską Sieną. Ghaemi i Kazemi zajęli miejsca Bartosza Kurka i Dawida Konarskiego w Ziraat Bankasi Ankara, a Milad Ebadipour, po dobrym sezonie, zostaje w Skrze Bełchatów.

Kilku innych znalazło zatrudnienie we Włoszech. To może nieco utrudniać zbudowanie zgranego składu, bo Irańczycy do tej pory grali właściwie w 2-3 krajowych klubach. Jednak z drugiej strony zauważają, że wciąż warto podglądać najlepszych i uczyć się od nich.

W Warnie, jak na razie, Irańczycy idą jak burza. – W obliczu kłopotów wewnętrznych w reprezentacji Bułgarii, jestem przekonany o tym, że to właśnie Iran będzie naszym najgroźniejszym rywalem w grupie D – mówi wicemistrz świata z 2006 roku, Daniel Pliński.

Po 3 meczach jedynymi irańskimi zawodnikami w czołówce poszczególnych klasyfikacji indywidualnych są: środkowy Seyed, trzeci w gronie blokujących raz atakujący Manavineżad. Ale w tym zespole – oprócz Maroufa – nie liczą się indywidualności, tylko drużyna. A ta zaczyna już funkcjonować bez zarzutu.

Rafał Bała
Polskie Radio

Polska – Finlandia. Michał Kubiak: czujemy się świetnie przed meczem z Iranem
Polska – Finlandia. Paweł Zatorski: nie pękamy w trudnych momentach

podobne informacje

El. Euro U21: portugalskie media nie mają wątpliwości kto wygra rywalizację z Polską

Wilfredo Leon: może dam radę znaleźć się w szerokiej kadrze

Turniej EIHC: pierwsze powołania Tomasza Valtonena. "Czeka nas poważne granie"

Zamieszanie z kwalifikacjami olimpijskimi siatkarzy. "Nowy system daje Polsce mniej szans"