tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mistrzostwa świata: Polacy zagrają z Serbią o pozostanie w turnieju

Polscy siatkarze przed MŚ dwukrotnie rywalizowali w tym roku z Francuzami i obydwa te mecze wygrali – zarówno w Lidze Narodów jak i w Memoriale Wagnera. Jednak najważniejszego sprawdzianu nie zaliczyli, przegrywając w II fazie mistrzostw świata 1:3 i mocno komplikując sobie drogę do strefy medalowej. Transmisja meczu z Serbią od 18:15 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej oraz od 19:40 w TVP 2.
Polscy siatkarze w niedzielę rozegrają mecz ostatniej szansy (fot. PAP)

MŚ: festiwal niedokładności. Kolejna porażka siatkarzy

Jeśli w ostatniej kolejce rozgrywek w grupie H Argentyna urwie Francji dwa sety, biało-czerwoni będą mogli pozwolić sobie nawet na porażkę z Serbami w tie breaku. Wtedy i tak zajmą drugie miejsce w tabeli, a bilans w gronie zespołów z tych lokat będą mieli gorszy tylko od Rosji (przy założeniu, że Rosjanie pokonają Finów, co jest bardzo prawdopodobne). To będzie oznaczało awans do "szóstki" najlepszych zespołów na świecie, podobnie zresztą jak jakiekolwiek zwycięstwo nad Serbami. Takie było założenie trenera Vitala Heynena przed wyjazdem do Bułgarii. Wygranie rywalizacji w pierwszej rundzie bez straty punktu jeszcze te apetyty zaostrzyło. Pojawiły się głosy, że Polacy będą walczyć w tym turnieju o medal.

Jednak to, co wydarzyło się w Warnie w piątek i w sobotę nie napawa optymizmem. – Owszem, nasz zespół wygrał grupę D, ale – umówmy się – ta grupa była, jaka była – przyznał Andrzej Stelmach, 306-krotny reprezentant Polski, uczestnik mistrzostw świata 1998 i dwukrotny olimpijczyk. – Granie na poważnie zaczęło się od drugiej rundy. Szczególnie boli wpadka z Argentyną, która może zaważyć na losach biało-czerwonych w dalszej części turnieju. Francja i Serbia miały tylko zadecydować, czy awansujemy z pierwszego, czy drugiego miejsca. Teraz pojawił się problem.

Na szczęście polscy siatkarze na przestrzeni ostatnich lat wielokrotnie udowodnili, że potrafią grać pod presją. Teraz najważniejsze, by zapomnieć o porażce z Francuzami. – To był dla naszego zespołu trudny mecz, biorąc pod uwagę zarówno osłabienia kadrowe jak i piątkową porażkę z Argentyńczykami – podkreślił Krzysztof Felczak, wychowawca wielu reprezentantów Polski (m.in. Grzegorza Łomacza i Fabiana Drzyzgi), który swego czasu prowadził kadrę B. – Ale nie pora na roztkliwianie się i sentymenty. Młodzi mężczyźni muszą teraz powstać i zrobić co trzeba. A to oznacza powrót do poziomu gry, do którego nas przyzwyczaili. Mam nadzieję, że te szachy Heynena przyniosą efekt.

Polska – Francja. Fabian Drzyzga: z Serbią będziemy się bić o spełnienie marzeń

Mówiąc o szachach, trener Felczak ma na myśli duże rotacje w składzie, charakterystyczne dla Vitala Heynena w całym sezonie 2018. Wydawało się jednak, że w mistrzostwach świata Belg postawi na tych, którzy w przekroju ostatnich miesięcy prezentowali się najlepiej. Tymczasem selekcjoner w Warnie zazwyczaj wystawiał w "szóstce" Drzyzgę i Kurka, natomiast mecz z Francją rozpoczął z Łomaczem i Schulzem. – Nie wiem, z czego wynikało takie zestawienie wyjściowej "szóstki" – dodał Stelmach. – Być może miało to zaskoczyć Francuzów. Mnie w każdym razie zaskoczyło. Kiedyś w polskiej kadrze stawiano na jedną ekipę, mało było zmian. Dziś zespół gra zupełnie inaczej. Od samego początku pracy Heynena z tą drużyną mamy do czynienia z ciągłymi rotacjami. Ale akurat jeśli chodzi o rozegranie nie mam ani do Grześka, ani do Fabiana zastrzeżeń. Przyzwyczaili się do tego, że żaden z nich nie ma pozycji pierwszego rozgrywacza. Natomiast w meczu z Argentyną dało się zauważyć brak lidera w naszej ekipie, bo zabrakło Michała Kubiaka. W starciu z Francuzami już pojawił się na boisku, starał się jak mógł, ale choroba dała mu się we znaki.

Również Krzysztof Felczak podkreślił, że brak Kubiaka był bardzo widoczny. – Można powiedzieć, że to kręgosłup naszego zespołu – zauważył doświadczony szkoleniowiec. – Wiadomo, jaką wartość prezentuje, jaką atmosferę wprowadza. Niewątpliwie los zabrał drużynie kapitana w niewłaściwym momencie. Straciliśmy sporo na jakości, to duży pech. Ale mam nadzieję, że na mecz z Serbami uda mu się zregenerować. Jeśli chodzi o wątpliwości związane ze składem, jaki wyszedł na mecz z Francją, to jestem zdania, że Heynen nic nie tracił wystawiając tych zawodników. Grzesiek grał jako podstawowy rozgrywający w wielu meczach sezonu. Jego zasługą jest to, że w starciu z trójkolorowymi środek siatki mocno wspierał atakujących na skrzydle. Mieliśmy więc lepszy bilans rozkładu ataku. Wystarczy zajrzeć do statystyk, obaj środkowi zdobyli po 11 punktów.

Prawda jest jednak taka, że w jakim składzie byśmy nie grali, Francuzi zawsze będą dla nas groźni. Dotychczas pechowo przegrali w tych mistrzostwach 3 tie-breaki, ale prezentują wysoki poziom. W meczu przeciwko nam widać to było szczególnie w ich grze obronnej. Nasi atakujący nawet na pojedynczym bloku mieli problemy ze skończeniem akcji, bo piłka była zatrzymywana lub podbijana. Do tego dołożyli dobry serwis i znakomitego rozgrywającego, czyli znanego nam doskonale Benjamina Toniuttiego. Wypadliśmy zdecydowanie gorzej od Francuzów. Zadziwiająco mało kończyliśmy ataków z pierwszych piłek. Rywale nas podbijali , albo łapali na wybloku i organizowali kontry –
analizował Felczak.

Heynen: to było duże obciążenie. Niektórzy mieli z tym problem

Nasi eksperci nie mają wątpliwości: Polska nie będzie faworytem niedzielnego meczu z Serbią. – Musielibyśmy zagrać super siatkówkę, a oni zaprezentować się trochę słabiej niż zazwyczaj – stwierdził Stelmach. – Nie da się ukryć, że mamy problemy personalne. Nie wiem na przykład, co się dzieje z Piotrkiem Nowakowskim, bo pierwsze mecze zagrał fajnie i jestem zaskoczony, że teraz tak mało przebywa na boisku.

Z kolei Krzysztof Felczak uważa, że nie należy oglądać się na inne zespoły i nie analizować, co może, a co nie może dać awansu do kolejnej rundy. – To jest turniej o mistrzostwo świata, więc trzeba wygrywać mecze, a nie liczyć na to, że porażka 2:3 coś nam da. Mamy przykład sprzed czterech lat, gdzie charakter naszego zespołu kształtował się w ciężkich bojach. Myślę, że będzie szansa na łatwiejszy mecz, bo przecież francuski rozgrywający, Toniutti to klasa sama w sobie. Serbowie prezentują chyba trochę prostsze granie, choć umiejętności indywidualne tych zawodników są bardzo wysokie – zakończył szkoleniowiec.

Rafał Bała Polskie Radio

Polska – Francja. Aleksander Śliwka: nie potrafiliśmy nic zrobić z ich zagrywką
Polska – Francja. Paweł Zatorski: mogliśmy spokojnie doprowadzić do tie-breaka...
Polska – Francja. Bartosz Kwolek: mecz walki. Walczyliśmy... sami ze sobą

podobne informacje

Złoci medaliści siatkarskich mistrzostw świata zagrają w Memoriale Arkadiusza Gołasia

Mistrzostwa świata siatkarzy. Piotr Nowakowski: w 2019 roku będziemy nadal wygrywać

Adam Kurek: ten triumf należał się mojemu synowi [WYWIAD]

Mistrzostwa świata siatkarzy: Fabian Drzyzga i Bartosz Kurek po turnieju [WIDEO]