tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Lewandowski stawiany za przykład. Pobił nietypowy rekord

Kolejny gol Roberta Lewandowskiego nie jest już w Niemczech żadnym zaskoczeniem, nawet jeśli został strzelony z rzutu karnego. Polak zebrał solidne noty w mediach, które są pod wrażeniem doskonałego startu sezonu Bayernu pod wodzą Niko Kovaca.
Robert Lewandowski (fot. PAP/EPA)

Schalke 0:4. Kolejne zwycięstwo Bayernu

Siedem meczów, siedem zwycięstw, 19 goli strzelonych i tylko dwa stracone – to bilans Bayernu pod rządami nowego trenera. Schalke jest na drugim biegunie – z czterema porażkami w czterech kolejkach Bundesligi zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Zachwialiśmy się na początku, ale potem do końca meczu graliśmy solidnie – powiedział po spotkaniu trener gospodarzy, Domenico Tedesco. Solidność na niewiele się jednak zdała, bo goście wygrali po dwóch golach ze stałych fragmentów gry. A Tedesco poza słabą grą musiał się jeszcze uporać z niepokornym Franco Di Santo, który nie rozumiał zdjęcia z boiska i wdał się z trenerem w burzliwą dyskusję przy linii.

Był głośny i wyszczekany. Powiedziałem mu, żeby się uspokoił. Wszystko już sobie wyjaśniliśmy – zapewnił szkoleniowiec. Di Santo szybko się zreflektował i publicznie przeprosił trenera, kolegów i kibiców za pośrednictwem Instagrama i Twittera.

Di Santo powinien wziąć przykład z Lewandowskiego, który z pokorą przyjął zmianę – powiedział po meczu, w studiu telewizji Sky dyrektor sportowy Schalke, Christian Heidel. Polak opuścił boisko w 79. minucie, ale do tego czasu tryskał dobrym humorem. Jak zresztą od początku sezonu. Widać, że puścił już w niepamięć nieudaną próbę odejścia z klubu i szybko znalazł nić porozumienia z nowym trenerem. Pod jego wodzą strzelił osiem goli w siedmiu meczach. Został też pierwszym piłkarzem w historii Bundesligi, który zdobywał bramki w sześciu kolejnych meczach przeciw Schalke.

Co ciekawe, Kovac też musiał zmierzyć się ze złością swojego piłkarza. Decyzję o zmianie źle przyjął Franck Ribery. – Nie, nie był zły. Powiedziałem mu, że zagrał świetne spotkanie, a zmieniający go Serge Gnabry też chce trochę pograć. Jesteśmy jedną drużyną, wszystko jest w porządku – powiedział po meczu Chorwat, który miał do swojej drużyny pretensje o... za małą liczbę zdobytych bramek.

Widzieliśmy bardzo, bardzo dobre spotkanie. Dominowaliśmy przez 90 minut i stworzyliśmy sobie wiele okazji. Szkoda tylko, że ich nie wykorzystaliśmy. Muszę pochwalić cały zespół. Za grę w ataku, ale i w obronie. Gdy tylko traciliśmy piłkę szybko ją odzyskiwaliśmy – ocenił.

Robert Lewandowski (fot. PAP/EPA) "Lewy" na "tróję"

Bayern strzelał gole po rzucie rożnym i karnym, a mógł jeszcze po wolnych – David Alaba w pierwszej połowie trafił w poprzeczkę, a w drugiej jego uderzenie doskonale obronił Ralf Faehrmann. – Nie możemy tracić goli po stałych fragmentach przeciw Bayernowi. To nasza wina. Wiadomo, że z ich stylem gry, gdy tylko trafią, to potem już nie oddadzą piłki – narzekał bramkarz Schalke.

Faehrmann i stoper Matija Nastasić dostali najwyższe noty spośród piłkarzy Tedesco od "Bilda" – trzy w skali 6-1. Również "trójkę dostał Lewandowski. Wyżej oceniono Jamesa Rodrigueza i obrońców: Alabę, Matsa Hummelsa i Joshuę Kimmicha. "Trójkę" "Lewemu" wystawiły również "Tageszeitung" i "Abendzeitung Muenchen".

"Może spać spokojnie. Udowodnił, że jest mistrzowskim strzelcem. Oddał zdecydowany, płaski strzał z jedenastu metrów. Bramka to bramka, niezależnie od tego, że to był rzut karny. Liczy się cel" – napisało o występie Polaka "Sueddeutsche Zeitung".

(fot. Instagram)

podobne informacje

Liga Mistrzów. Robert Lewandowski walczy o tytuł króla strzelców [klasyfikacja]

Grali kadrowicze. Weekend napastników, błąd Glika

Robert Lewandowski najlepszy w zespole, Marcin Kamiński najgorszy

Robert Lewandowski w wielkiej formie. Bayern Monachium odrabia stratę