tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Od whisky po doniczkę. Najlepsze teksty Michała Probierza

Michał Probierz kończy w poniedziałek 46 lat. Z tej okazji gratulujemy pierwszego zwycięstwa w nowym sezonie, życzymy kolejnych i przypominamy najbardziej pamiętne wypowiedzi trenera, który nie gryzie się w język.
Michał Probierz (fot. PAP/Jacek Bednarczyk)

Wybierz najlepszego piłkarza 9. kolejki Lotto Ekstraklasy!

Michał Probierz po odejściu Patryka Tuszyńskiego i Niki Dzalamidze z Jagiellonii do Caykuru Rizespor:
Nam się wydaje, że jesteśmy pępkiem świata, że możemy wszystkich zatrzymywać, że my jesteśmy potentatem finansowym, jeśli chodzi o polską ligę. Polska liga jest śmieszna, nie bójmy się tego powiedzieć. Jesteśmy bodaj 20. ligą, jeżeli chodzi o płacenie i tego nikt nie chce powiedzieć. Mówmy prawdę. Piłkarze wyjeżdżają i będą wyjeżdżać. Jesteśmy słabi, megasłabi i trzeba to powiedzieć wprost.

Michał Probierz po porażce w wyjazdowym meczu z Legią Warszawa po rzucie karnym podyktowanym w 98. minucie:
Śmiech przez łzy. Mamy marzenia, a ktoś nam je niszczy. Zastanówmy się nad sensem polskiej piłki. Po co w takich sytuacjach trenować i grać? Moja pierwsza myśl po tej sytuacji, to rezygnacja z bycia trenerem. To po prostu nie ma sensu. Po co trenować, po co grać? Co dalej? Przyjadę do domu i whisky sobie pierd..., bo chyba tylko to zostało.

Michał Probierz raz jeszcze o grze w Warszawie:
Na Legii zawsze są karne. Tam się zawsze łatwiej gwiżdże karne dla gospodarzy. Ale nie miejmy pretensji do sędziów. Tak jest na całym świecie na boiskach mocnych klubów. Widziałem kiedyś mema internetowego z ustawieniem Legii u siebie. System 4–3–3 plus 3!

Michał Probierz po zdjęciu Alvarinho z boiska w 15. minucie meczu z Koroną Kielce:

Wolę postawić na jakiegoś juniora niż na kogoś, kto robi łaskę, że gra. Na Alvarinho nie sposób było dziś patrzeć, wyglądało to z jego strony żenująco. To moja porażka transferowa. Przyznaję się do tego.

Michał Probierz w reakcji na słowa Mariusza Piekarskiego, który powiedział, że w Polsce nie trzeba szkolić zawodników:
Herzlich willkommen in Białystok. Ich werde Deutsch sprechen und sondern ich werde auch ein anderen Trainer. (Tłumaczenie: Witam serdecznie w Białymstoku. Będę mówił po niemiecku, to może okażę się, że jestem innym trenerem). Jak polski trener coś mówi o szkoleniu, to jest bez sensu. Ale jak niemiecki trener ma uwagi, to ma rację.

Michał Probierz o trenerach z zagranicy:
Odciąłem się od apeli o budowaniu boisk, tworzeniu akademii, stawianiu na młodzież. 20 lat temu zacząłem o tym mówić, tyle, że wtedy uznawano mnie za debila. A dzisiaj geniusz z Holandii coś powie o potrzebie tworzenia akademii, to wszyscy: "Uuu, ma rację, ale dobrze mówi!".

Michał Probierz na konferencji prasowej po tym jak przyszedł z doniczką, wsypał ziemię, wsypał ziarna i podlał:
Zobaczymy, może za pięć minut coś wyrośnie. Nie rośnie. To jest przykład naszej cierpliwości do pracy trenerów. Od 20 lat mówię o szkoleniu, walczę o polskich trenerów i cały czas się robi ze mnie debila. Do trenerów trzeba mieć cierpliwość. To zupełnie jak z roślinami, które tak ochoczo pielęgnujemy. My przecież nie jesteśmy debilami, a polska myśl szkoleniowa nie jest gorsza od zachodniej. Tylko dajcie nam czas i warunki do pracy.

Michał Probierz o problemach logistycznych w Białymstoku:
Brak lotniska w Białymstoku to największy problem Jagiellonii. Niech pan wsiądzie w samochód i trochę pojeździ za naszym klubowym autokarem. My jesteśmy ciągle w drodze. Po dziesięć, jedenaście godzin. Najbliższy wyjazd jest do Warszawy, "tylko" 200 kilometrów. Mówi się, że wynajęcie lotu czarterowego na wyjazd do Kazachstanu to wygoda, bo leci się bezpośrednio. No, ale w przypadku Jagiellonii to nie do końca, bo trzeba na ten samolot dojechać kilkaset kilometrów na lotnisko do Warszawy, Kowna czy Mińska.

Michał Probierz o promowaniu polskiej ligi i polskich piłkarzy:
Kupuję od lat "Przegląd Sportowy" i wyszukuję informacji o polskich piłkarzach, wywiady z nimi, ciekawostki z klubu. A często 70 procent miejsca poświęca się temu, co się dzieje za granicą, że Ronaldo porwał but. Kreujmy lokalnych bohaterów. Zachęcajmy do przychodzenia na polskie stadiony. Niech sprzedają się kiełbaski i słonecznik.

Michał Probierz o polskich piłkarzach wyjeżdżających za granicę:
Czytałem wypowiedź Kamila Wilczka, który powiedział, że po wyjeździe za granicę zaczął zwracać uwagę na szczegóły. A w Polsce to nikt mu o tym nie mówił? Wszyscy mówią. Tylko że u nas, gdy piłkarzowi zwrócisz na coś uwagę mruczy pod nosem: "Ch... się czepia".

Michał Probierz na konferencji prasowej z prezentem dla syna Mateusza Migi, krakowskiego dziennikarza "Sportu":

Widzę pana Mateusza z synem. Dowiedziałem się, że syn mówi, że prezydentem Polski jest Probierz. Pan zdeklarowany wiślak to syn może będzie za Cracovią, zawsze w domu będzie jakaś rywalizacja. Także ode mnie masz tu koszulkę. Piona! To już wiesz, komu kibicujesz, tak? Tylko nie pozwól tacie jej wziąć, bo ją schowa.

Michał Probierz o klątwie Cracovii i próbie jej odczarowania:
Jeżeli mam takie moce sprawcze, jak niektórzy uważają, że wiele rzeczy dzieje się z mojej przyczyny, to dziś odwołuję klątwę Cracovii. Niech sobie idzie w siną dal i jeszcze dalej. Odsuwam ją od Cracovii i mam nadzieję, że mi się to uda. (...) A przed pytaniami jeszcze raz: klątwo, odejdź!

podobne informacje

Podwójna rola Michała Probierza w Cracovii. Treningi i... zarządzanie

Michał Probierz: mamy dużo problemów w Cracovii

Ekstraklasa: młody obowiązkowy? Cracovia. Probierz przydatności

Michał Probierz: nie dziwię się kibicom, że mają mnie dość