tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

MŚ: powtórzyć popis z Serbią i zatrzymać włoskich bombardierów

Mistrzostwa świata w siatkówce wkraczają w decydującą fazę. W rywalizacji pozostało sześć drużyn, które podzielono na dwie grupy. Polska w drodze do półfinału zmierzy się z Serbami i Włochami. Czego można się spodziewać po tych rywalach? Transmisje spotkań w czwartek i piątek w Telewizji Polskiej.
Aleksandar Atanasijević, polscy siatkarze, Ivan Zaytsev (fot. PAP/Getty)

MŚ: Polacy poznali rywali w trzeciej fazie

Polacy w spotkaniach drugiej fazy grupowej przeżyli skrajne emocje. Przystąpili do nich z maksymalnym dorobkiem 15 punktów. Mecz z teoretycznie najsłabszą w grupie Argentyną miał przynieść kolejne trzy punkty. Pod nieobecność Michała Kubiaka biało-czerwoni nie przypominali zwycięskiej ekipy z pierwszej fazy. Pomimo słabej gry zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Nie udało się jednak wygrać pomimo prowadzenia 14:11 w tie-breaku. Porażka podcięła skrzydła drużynie Vitala Heynena. Nasi nie mieli większych szans z Francją. Poza wygranym przez Polaków setem do 23 Trójkolorowi pozostałe trzy sety wygrali bez żadnych kłopotów.

Z Serbami na serio

Kiepskie morale i wymagający rywal, jakim była Serbia nie nastrajał pozytywnie przed decydującym starciem. Polacy pokazali jednak charakter i rozbili rywali, którzy nie przyłożyli się jednak do tej rywalizacji w 100 procentach, gdyż byli pewni awansu.

Bez wątpienia przebieg meczu z Warny nie powtórzy się w Turynie. I nie chodzi o wynik, a o obraz gry. Tym razem oba zespoły stoczą rywalizację "na noże", mając w pamięci fakt, że faworytem grupy J są gospodarze, Włosi.

Motorem napędowym drużyny Nikoli Grbicia jest znany z gry w Skrze Bełchatów atakujący Aleksandar Atanasijević. W dotychczasowych meczach zdobył 92 punkty, z czego aż 38 w meczu z Francją (3:2). Polacy powinni uważać także na Urosa Kovacevicia, najlepiej punktującego obok wspomnianego Atanasijevicia.

Przez lata po odejściu na emeryturę Grbicia Serbowie narzekali na brak klasowego rozgrywającego. Nikola Jovović to z pewnością nie ten rozmiar kapelusza, ale dotychczas rozgrywa dobry turniej – zajmuje trzecie miejsce wśród rozgrywających. Wysoko w klasyfikacji blokujących jest także Srecko Lisinac, który może pochwalić się podobnym wynikiem (0,47 bloku na set), co Bartosz Kurek, Artur Szalpuk i Jakub Kochanowski.

Niedzielnym zwycięstwem biało-czerwoni przerwali niemoc w starciach z drużyną z Bałkanów. W poprzednich pięciu spotkaniach wygrywali nasi rywale. Dużo lepiej wyglądają ostatnie mecze tych drużyn na MŚ. Wygraliśmy na mundialu w 2010 (3:1) i w Warszawie 3:0 na otwarcie turnieju w Polsce.

Ranking FIVB: 11.
MŚ: 2. miejsce (1998 – jako Jugosławia), 3. miejsce (2010)
W tym sezonie z Polską: 3:0 (Liga Narodów, Hoffman Estates), 0:3 (MŚ, Warna).

Rosyjsko-kubańska moc Italii

Włosi turniej najlepszych drużyn świata organizują po raz trzeci. W 1978 roku zdobyli pierwszy medal w historii – srebro – a lepsi okazali się tylko siatkarze z ZSRR. Z kolei w 2010 roku zakończyli zmagania tuż za podium. Tym razem chcą nawiązać do złotych lat 90., w których zdominowali turnieje o mistrzostwo świata – wygrali w 1990 w Brazylii, 1994 w Grecji i 1998 w Japonii.

Italia przeszła pierwszą fazę grupową w podobnym stylu, co Polacy – wygrała wszystkie pięć meczów. W drugim etapie co prawda przegrała 2:3 z Rosją po stojącym na bardzo wysokim poziomie meczu. Awans ani przez chwilę nie był jednak zagrożony.

Od lat najskuteczniejszym włoskim siatkarzem jest Ivan Zaytsev. Syn mistrza olimpijskiego z Moskwy Wiaczesława Zajcewa zdobył w tym turnieju 118 punktów (piąte miejsce wśród najlepiej punktujących), w tym 14 z zagrywki (drugi). Jeszcze większe wrażenie robi jego skuteczność– 58,64 proc. (drugi za Matthew Andersonem). Wsparcie znajduje w innym siatkarzu o zagranicznym pochodzeniu, naturalizowanym Kubańczyku Osmanym Juantorenie, który zdobył 102 pkt (10 z zagrywki) ze skutecznością 53,94 proc. Wśród blokujących piąty jest Simone Anzani (0,59 bloku na set).

Po raz ostatni przegraliśmy z Włochami w ostatnim meczu Pucharu Świata w 2015 roku. Porażka 1:3 mocno pokrzyżowała drogę biało-czerwonych do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. W 2017 w Lidze Światowej wygraliśmy w Pesaro 3:1, a w tym sezonie pokonaliśmy zespół Gianlorenzo Blenginiego w fazie interkontynentalnej Ligi Narodów w Osace 3:2.

Ranking FIVB: 4. miejsce
MŚ: 1. miejsce (1990, 1994, 1998), 2. miejsce (1978)
W tym sezonie z Polską: 2:3 (Liga Narodów, Osaka)


Terminarz:

GRUPA J
26 września, 21:15: Włochy – Serbia
27 września, 20:30: Polska – Serbia (transmisja w TVP)
28 września, 21:15: Włochy – Polska (transmisja w TVP)

Kurek: potrafiliśmy pozbierać się z dnia na dzień
Kubiak: to był nasz najlepszy mecz na turnieju
Grbić: nie sądzę, że wynik byłby inny, gdybyśmy grali lepiej
Heynen: jestem dumny z moich zawodników

podobne informacje

Eksperci po finale. "Trzymaliśmy rywali na krótkiej smyczy"

Problemy z samolotem. Opóźniony powrót mistrzów świata

Trzy kolory: Złoty

Media: apatyczna Brazylia znowu przegrała finał z Polską