tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

De Gea? Mbappe? Alves?! Kontrowersyjna jedenastka roku

Jak co roku, kontrowersje towarzyszą nie tylko wyborowi piłkarza roku FIFA, ale również drużyny roku FIFPro. W tym roku więcej dyskusji niż obecność niektórych zawodników w jedenastce wywołuje nieobecność innych.
Piłkarze wybrani do jedenastki roku FIFPro i prowadzący Idris Elba (fot. PAP/EPA)

W bramce drużyny roku znalazł się David De Gea. Hiszpan to wybitny fachowiec, ale słabo spisał się na mundialu, z którego jego reprezentacja odpadła już w 1/8 finału. Kontrowersje wywołuje jednak głównie fakt, że do jedenastki nie wybramo Thibauta Courtois, który zgarnął nagrodę dla bramkarza roku FIFA. Gdzie tu logika?

W tym momencie należy wytłumaczyć pewną rozbieżność w dwóch głosowaniach – na piłkarza roku, trenera roku i bramkarza roku w plebiscycie FIFA The Best głosują kibice i dziennikarze (ich wybory stanowią połowę wskazania) oraz kapitanowie i selekcjonerzy wszystkich reprezentacji narodowych (druga połowa).

Tymczasem jedenastkę roku organizacji FIFPro (organizacja zrzeszająca piłkarzy zawodowych) wybierają tylko piłkarze. W głosowaniu na jedenastkę roku 2018 (a właściwie sezonu 2017/18, bo pod uwagę powinno się brać osiągnięcia mod lipca 2017 do lipca 2018) wzięło udział 25 tysięcy zawodowców z 65 krajów. Zostali oni poproszeni o wskazanie dream-teamu w ustawieniu 4-3-3. Spośród tych, którzy najczęściej znajdowali się jedenastkach, wyłoniono listę 55 najczęściej wybieranych graczy i ścisłą jedenastkę najlepszych.

Tak więc po prostu więcej piłkarzy oddało głos na De Geę niż na Courtois, który w tym plebiscycie był drugi. Dokładnie 210 więcej.

Jedenastka roku FIFPro (fot. FIFPro)

Za zaskoczenie można uznać obecność w drużynie roku Edena Hazarda kosztem Kevina De Bruyne'a. Skrzydłowy Chelsea był trzeci wśród pomocników, a pomocnik Manchesteru City czwarty. Różnica? 511 głosów. Zdecydowanie lepszy sezon w klubie ma za sobą De Bruyne.

Mohamed Salah (fot. Getty) Potężnym zaskoczeniem jest również wybór Kyliana Mbappe kosztem Mohameda Salaha. Owszem, młody Francuz świetnie spisał się na mundialu, ale przecież Salah był wśród trzech zawodników nominowanych do nagrody dla piłkarza roku FIFA. Nie ma to najmniejszego sensu. Tym bardziej, że skrzydłowy PSG wyprzedził Egipcjanina aż o 3240 głosów.

Dodajmy, że Mbappe – bez wątpienia bardzo utalentowany 19-latek – w sezonie 2017/18 strzelił 13 goli w Ligue 1 (i zaliczył 7 asyst). Salah w dużo bardziej wymagającej Premier League zdobył 32 bramki (plus 11 asyst). W Lidze Mistrzów? Mbappe – 4 gole i 1/8 finału. Salah – 10 goli i finał.

Dani Alves (L) z partnerką Joaną Sanz (fot. Getty) Ale już zupełnym absurdem jest umieszczenie na prawej obronie Daniego Alvesa. Brazylijczyk znalazł się w drużynie roku już po raz ósmy. Koledzy po fachu głosujący na niego zrobili to chyba tylko z przyzwyczajenia. Alves był czwartym najczęściej wybieranym obrońcą z 432 głosami nad Samuelem Umtitim, chociaż wystąpił tylko w 23 ligowych meczach PSG na 38 możliwych, stracił miejsce na rzecz Thomasa Meuniera, a przez kontuzję więzadeł w ogóle nie pojechał na mundial 2018.

Dla porównania, taki Joshua Kimmich zagrał w większej liczbie meczów, strzelił więcej goli i zaliczył więcej asyst, dalej zaszedł w Lidze Mistrzów, a grał w lidze silniejszej od Ligue 1. W 2018 roku żaden prawy obrońca nie miał udziału przy tylu golach, co on (7 bramek i 26 asyst). Efekt? Dopiero 12. miejsce w rankingu, również za Danim Carvajalem (6.) i Kylem Walkerem (8.).

Jedynym polskim akcentem na liście 55 najlepszych piłkarzy świata (według piłkarzy) jest Robert Lewandowski, który zajął 13. miejsce wśród napastników, za Sadio Mane, a przed Karimem Benzemą.

55 najlepszych piłkarzy świata FIFPro. Kliknij aby powiększyć (fot. FIFPro)