tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kiedyś grał w piłkę, teraz gra w barach. "Messi żyje w złotej klatce"

Kiedyś piłkarz m.in. Juventusu i Interu, a także reprezentant Włoch. Gdy kończył 30 lat, to grał jeszcze w Boca Juniors. Później poświęcił się kapeli Barrio Viejo, z którą grywa w barcelońskich knajpach i barach. To nie jest historia człowieka, który zaprzepaścił szansę na wielką karierę piłkarską. Dani Osvaldo dokonał świadomego wyboru. – Futbol dał mi radość, ale wszystko dookoła niego już nie. Zawsze myślałem o tym, żeby grać w rockowej grupie – stwierdził zawodnik w rozmowie z Loreną Gonzalez z hiszpańskiej "Marki".
Dani Osvaldo (fot. Getty Images)

Echa nagrody dla Modricia. "To Messi jest najlepszy"

Obecne życie Oswaldo jest zupełnie inne niż jeszcze kilka lat temu. – Dużo palę. Wczoraj grałem w piłkę ze znajomymi i prawie się udusiłem. Dziś mnie wszystko boli – powiedział.

Decyzji o zmianie profesji jednak nie żałuje. – W większości czuję się bardziej szczęśliwy niż wcześniej, ale też mniej spokojny. Kiedy zaczynałem grać, nie spodziewałem się, że będę miał taką karierę. Między meczami pisałem teksty – to zawsze lubiłem. Później zacząłem grać na gitarze, aby tworzyć muzykę – stwierdził.

Muzyka jest jak gol inny niż wszystkie. Przy każdym dźwięku zamykam oczy i to czuję. Nie myślę. To coś magicznego. Każda sekunda jest unikalna i nie jest taka sama, mimo że gram te same melodie – dodał.

Dani Osvaldo (fot. Getty) Kariery piłkarskiej jednak nie traktuje jak przykrej konieczności, którą musiał wykonywać. – Futbol dał mi wszystko. Kocham go i to najlepsza rzecz, jaka wydarzyła mi się w życiu. (…) Dał mi możliwość pomocy rodzinie. Spełnił marzenie, jakim było powiedzenie ojcu, że nie musi już pracować. Pozwolił zwiedzać i poznawać świat, zmienił moje myślenie i życie. Dał mi wiele, ale zabrał mi wolność, a ona nie ma ceny i nie podlega negocjacjom – zapewnił.

Mimo wszystko nie zazdrości Lionelowi Messiemu osiągnięć. – Nie chciałbym być jak on. Chciałbym grać jak on, ale biedaczek nie ma życia! Żyje w klatce ze złota. Nie mógłby siedzieć z nami i wypić piwa. Może dla niego to nieważne, ale dla mnie tak. Może kupić największy na świecie telewizor, a później nie wchodzić do salonu. Po co mieć Ferrari, skoro z domu na trening masz 15 minut? Nigdy pieniądze nie były dla mnie ważne, ale też wydawałem je na głupoty. Nadal to robię, ale teraz na trochę tańsze – powiedział.

Przyznał także, że to Argentyńczyka ceni bardziej niż Cristiano Ronaldo. – Portugalczyk nie narodził się geniuszem jak Messi. Ronaldo to maszyna, który ma więcej siły niż talentu, ale jest warty tyle samo. On lubi siedzieć w domu i robić 150 brzuszków.

Gala The Best FIFA Football Awards. Luka Modrić piłkarzem roku!
Gala The Best FIFA Football Awards. Wybrano jedenastkę roku!
Gala The Best FIFA Football Awards. Didier Deschamps najlepszym trenerem roku!

podobne informacje

Zaskakująca klauzula w umowie Leo Messiego. W Barcelonie biją na alarm

Trener przerwał milczenie. "Messi cierpiał najbardziej"

La Liga: Valencia – FC Barcelona. Messi uratował remis w "Grocie Nietoperza"

Zabawa się skończyła. Barcelona musi wygrać na gorącym terenie