tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Michał Kwiatkowski: trasa "czasówki" sprzyja dużym facetom

W środę elita mężczyzn powalczy o pierwsze, indywidualne medale mistrzostw świata w Innsbrucku. Na starcie jazdy na czas zobaczymy również Michała Kwiatkowskiego, który nie ukrywa jednak, że jego głównym celem będzie niedzielny wyścig ze startu wspólnego. Z jednym z liderów polskiej kadry rozmawiał Sebastian Parfjanowicz. Transmisja "czasówki" od 14:05 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.
Kwiatkowski: ten dystans to dla mnie duże wyzwanie
Michał Kwiatkowski (Ś) i Team Sky na trasie jazdy drużynowej naczas (fot. Getty)

Bodnar tym razem na podium? "Trzeba sobie zasłużyć"

Wymagająca trasa sprintu:
Trasa jest 10 kilometrów krótsza niż jazdy drużynowej na czas. Wjeżdżamy do Innsbrucku z drugiej strony, ale profil wygląda bardzo podobnie. Pierwsze 30 km jest bardzo szybko, potem 4-kilometrowy podjazd, może trochę wymagający niż ten w "drużynówce". A ostatnie 15 czy 17 km to bardzo szybki zjazd, można zjeżdżać na sto procent. Nie ma więc chwili, żeby złapać oddech, odpocząć. Trzeba myśleć jak optymalnie rozłożyć siły na dystansie 52 kilometrów.

Profil trasy dla "dużych facetów":
Dzisiaj spotkałem się z Jonathanem Castroviejo, z którym jeżdżę w Teamie Sky i śmialiśmy się, że te pierwsze 30 km to tak naprawdę nie jest trasa "pod nas". Ja wolę trasy dużo bardziej techniczne. Gdyby podjazdów było więcej, to byłbym bardziej szczęśliwy. Jonathan waży ok. 60 kilogramów, ja ok. 66, a będziemy musieli walczyć z większymi facetami ważącymi po 75 kg. To będzie różnica na ich korzyść. (...) To dla mnie na pewno duże wyzwanie, ale trzeba temu sprostać.

Brak presji i szansa na sprawdzian:
Gdyby to był Wielki Tour, to na pewno pukałbym do bram czołówki. Nie wiem jak to będzie, gdy wszyscy kolarze są wypoczęci i wielu z nich myśli tylko o jeździe indywidualnej na czas. Ja mam w głowie niedzielny wyścig ze startu wspólnego. Zawsze porównuję siebie do głównych rywali z klasyfikacji generalnych, więc w czwartek będę walczył nie tylko o jak najwyższe miejsce, ale też będę po prostu chciał sprawdzić się na tak długiej "czasówce", zmierzyć z "czasowcami". Fajnie jest sprawdzić, na jakim się jest poziomie.

Przygotowanie do niedzieli i powrót Majki:

Nie widziałem jeszcze podjazdu na koniec trasy, ale mam już przygotowane obciążenie, przejeżdżałem tę trasę wirtualnie. Wiem, co mnie czeka. Muszę dbać o to, żeby mieć też czas na regenerację. Na pewno ten ostatni podjazd i ostatni zjazd sprawdzę, przejadę w czwartek i piątek. Jesteśmy wspólnie z Rafałem Majką bardzo zmotywowani. On też prezentuje świetną formę i dobrze mieć go z powrotem w reprezentacji. Miejmy nadzieję, że wspólnie pojedziemy fajny wyścig.

Maciej Bodnar przed startem w MŚ. "Po drugim kilometrze będę wiedział czy mam medal"

podobne informacje

Kolarskie MŚ: Alejandro Valverde mistrzem świata. Polacy poza czołówką

Mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym: siedemnaste miejsce Marty Jaskulskiej

MŚ w kolarstwie: sztafety mieszane w programie przyszłorocznych mistrzostw świata

Kolarstwo, mistrzostwa świata: Michał Kwiatkowski i Maciej Bodnar z szansami na medale w jeździe indywidualnej na czas