tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Szalony kalendarz PŚ przetrwa? "Dobro skoczków drugorzędne"

W piątek Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) opublikowała wstępny kalendarz Pucharu Świata na sezon 2019/2020. Najlepsi skoczkowie mają pojawić się na obiektach w Turcji i w USA. Nie brakuje głosów krytyki. – Dla federacji dobro skoczków jest niestety drugorzędne – stwierdził Rafał Kot, były fizjoterapeuta kadry, w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.
Kamil Stoch (fot. Getty Images)

Ronan Lamy-Chappuis zakończył karierę. "Ta decyzja dała mi wyzwolenie"

Częsta zmiana stref czasowych. Powrót do rywalizacji w USA (ostatnie konkursy w sezonie 2003/2004 w Park City). Pierwsze konkursy w historii w Turcji. Wstępny kalendarz PŚ wzbudza kontrowersje. Przedstawiciele FIS przekonują, że to dobre decyzje.

Wszystko powinno być zaplanowane tak, by odległości pokonywane przez zawodników były jak najmniejsze. Zmiana stref czasowych powinna następować "po kolei". Bądźmy szczerzy. Kalendarza nie układa FIS, ale największe stacje telewizyjne – Eurosport, ORF itp. Dyktują warunki. Decydują kiedy transmisja pasuje, kiedy nie. Dla federacji dobro skoczków jest niestety drugorzędne – zauważa Kot.

W letnim sezonie mieliśmy idealny przykład promocji skoków poza Europą w Hakubie i Czajkowskim. Dla najlepszych to "kadłubowe zawody". Mamy "drugie garnitury", które wcześniej pojawiały się głównie w zmaganiach FIS Cup i Pucharu Kontynentalnego – dodał.

Jeśli przedstawiciele federacji dojdą do porozumienia to zawodników będzie czekał "maraton podróży". Po konkursach w niemieckim Willingen (25-26.01) udadzą się do japońskiego Sapporo (1-2.02). Kolejna zmiana stref czasowych nastąpi tydzień później. 8-9 lutego zostaną rozegrane zawody w tureckim Erzurum. To nie koniec. Siedem dni później skoczkowie założą narty na jednym z amerykańskich obiektów (odległość około 8,5 tysiąca kilometrów). Gdyby zorganizowano sześć indywidualnych konkursów do zdobycia będzie aż 600 punktów.

LGP w Klingenthal, Jakub Wolny: to były szalone kwalifikacje

Czy musimy się obawiać dalekich podróży? Nie ma takich powodów. Polscy skoczkowie są w tym momencie najlepsi na świecie. Wyjazdy zawsze były dobrze rozplanowane. Mamy do czynienia z jednym z najlepszych sztabów szkoleniowych. Ponadto w związku pracuje Adam Małysz. Czuwa i pilnuje całości – zapewnił Wojciech Fortuna w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.

Wstępne decyzje podjęto w miniony piątek w Zurychu, gdzie obradował między innymi Walter Hofer, dyrektor PŚ. – Skąd tyle nowości? W sezonie 2019/2020 zostanie rozegrana tylko jedna impreza rangi światowej. Chodzi o Planicę. Pod koniec marca będzie gospodarzem światowego czempionatu w lotach narciarskich. Mamy do dyspozycji cały zimowy kalendarz. Większe pole manewru. Nie możemy doczekać się podjęcia nowych wyzwań i kierunków – stwierdził w rozmowie z Tadeuszem Mieczyńskim.

Zamierzamy wrócić na zachodnią półkulę. W planach jest weekend w USA. Gdzie dokładnie? To jeszcze nie jest jasne. W grę wchodzą Iron Mountain, Lake Placid oraz Park City – dodał.

Cykl chciałby zawitać także do jednego z piękniejszych miejsc, gdzie powstała skocznia narciarska. Mam na myśli Wschodnią Anatolię w Turcji i Erzurum. To nie tylko kandydat do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2026 roku, ale i arena, na której rozegrano już kilka imprez międzynarodowej rangi. Turcy są gotowi – podsumował.

Współpraca: Paweł Baran

(fot. Twitter.com)
LGP w Klingenthal, Kamil Stoch: już myślałem, że w środę mam wolne

podobne informacje

Puchar Świata w skokach narciarskich: kolor kombinezonów ma znaczenie?

PŚ w hokeju: nie ma szans na turniej w 2020 roku

Puchar Świata: Norwegom Zakopane kojarzy się ze świętem skoków

Puchar Świata w Zakopanem: pogoda będzie niezła, ale wietrzna