tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Liga Mistrzów: Kamil Glik skrytykowany przez francuskie media po meczu z Borussią Dortmund

Porażka AS Monaco z Borussią Dortmund (0:3) w drugiej kolejce Ligi Mistrzów odbiła się szerokim echem we francuskich mediach. Krytyka spadła m.in. na Kamila Glika. Po jego faulu sędzia podyktował rzut karny.
Kamil Glik został skrytykowany za mecz w drugiej rundzie LM (fot. Getty)

Koszmarne błędy Glika. Monaco bez szans z BVB

"Dortmund zatopił Monaco" – tak swoją relację rozpoczął "Le Parisien", który przypomniał, że zespół Leonardo Jardima nie wygrał meczu od dwóch miesięcy.

"L'Equipe" występ zespołu nazwał natomiast katastrofalnym, dodając, że po raz kolejny nie sprawdził się pomysł ustawienia z pięcioma obrońcami. Winą za porażkę obarczono m.in. Glika. Jak twierdzą francuscy dziennikarze "od czasu mistrzostw świata w Rosji jest nie do poznania i należy zastanowić się, skąd wziął się ten brak formy".

Nisko występ Glika ocenił także "France Football", wystawiając mu "czwórkę" w dziesięciostopniowej skali. Większość akcji w wykonaniu Polaka i Brazylijczyka Jemersona określono jako "kataklizm". Zauważono, że Monaco "zatonęło pod względem taktycznym i mentalnym".

Pozytywów w grze zespołu z Monako próbował szukać szkoleniowiec. – W pierwszej połowie zagraliśmy nieźle, kontrolowaliśmy rywala. Później sami postawiliśmy się w niebezpiecznej sytuacji. Błędy w defensywie są na tym poziomie bardzo kosztowne – zauważył.

Łukasz Piszczek (fot. Getty) Niemieckie media doceniły natomiast dobrą postawę lidera Bundesligi. "Die Welt" napisał o "orkanie z Dortmundu, który wieje także w Europie". "Westdeutsche Allgemeine Zeitung" znalazł miejsce na podsumowanie gry poszczególnych piłkarzy. Łukasz Piszczek, który przeciwko Monaco rozegrał całe spotkanie, został oceniony na "trójkę". Dziennikarze zauważyli, że mimo absencji w dwóch ostatnich meczach ligowych, obrońca wykonał kilka precyzyjnych podań. Zaznaczono jednocześnie brak pewności w akcjach defensywnych.

Zadowolony był też trener BVB, Lucien Favre. – Druga połowa była znacznie lepsza od pierwszych. Posiadając piłkę byliśmy zawsze o krok przed rywalem. Bardzo ważne, że potrafiliśmy zachować cierpliwość, bo Monaco to zawsze groźna drużyna – zaznaczył, cytowany przez "Die Welt".

Piłka nożna, Liga Mistrzów: skróty meczów 2. kolejki