tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Zwiedzają Seefeld, dbają o sprzęt. Skoczkowie nie tracą czasu

Po zakończeniu rywalizacji w Letnim Grand Prix nie ma czasu na odpoczynek. Biało-czerwoni realizują plan trenera i intensywnie przygotowują się do zimowych startów. – W ostatnich tygodniach zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Dyskwalifikacje kadry Horngachera w ogóle nie dotknęły. Inaczej było u Niemców, Austriaków czy Norwegów. FIS celowo intensyfikuje kontrole sprzętu w lecie, by nie było problemów w Pucharze Świata – stwierdził w rozmowie ze SPORT.TVP.PL Rafał Kot, były fizjoterapeuta kadry i ekspert TVP Sport.
Od lewej: Stefan Hula, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Kamil Stoch (fot. Getty Images)

Peter Prevc do Pucharu Świata. "Mogę chodzić po schodach"

Rafał Kot o Letnim Grand Prix:
– Nikt nie nastawiał się na spektakularne sukcesy. Zdeklasowaliśmy konkurencję w klasyfikacji Pucharu Narodów. Pierwsze miejsce, mimo absencji w kilku konkursach. Punktacja indywidualna? Nie mogło być inaczej. Stefan Horngacher już wcześniej zapowiedział, że Polacy odpuszczą starty w Japonii i w Rosji. Nie dało się nadrobić straty udziałem w konkursach w Europie. Inaczej Kamil Stoch nawiązałby walkę ze zwycięzcą Jewgienijem Klimowem. Byłby na podium. Nie to było jednak najważniejsze. Trener przed rozpoczęciem letnich startów przedstawił priorytety. Nakreślił, jak mają wyglądać przygotowania do Pucharu Świata i mistrzostw świata. Letnie starty to uzupełnienie planu treningowego.

O intensywnych treningach:
– W różnym natężeniu zawodnicy robili siłę. Wykonywali ćwiczenia poprawiające dynamikę. Poprawiali technikę. Zadbano również o sprzęt. To ważny element. Kontrolowano szycie kombinezonów, narty, buty. Podpatrywanie reprezentacji między sobą idzie w obie strony. Rywale obserwują nas, ale dzięki startom w LGP Polacy widzą, gdzie inni robią krok do przodu i nad czym należy popracować. W ostatnich tygodniach zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Dyskwalifikacje kadry Horngachera w ogóle nie dotknęły. Inaczej było u Niemców, Austriaków czy Norwegów. FIS celowo intensyfikuje kontrole sprzętu w lecie, by nie było problemów w PŚ. Grożą palcem. Pokazują, na co będą zwracać uwagę.

O nowościach w przygotowaniach:
– Rok temu zawodnicy określili zmiany jako rewolucję. W tej chwili pojawiały się korekty, ale nie na taką skalę. Pewne kwestie zmieniono w niewielkim stopniu. Nie ma potrzeby odkładać na bok tego, co zdało egzamin. Trzeba jechać wyznaczonym torem. Horngacher po odwołanych zawodach w Klingenthal powiedział, że jest zadowolony z przepracowanego lata. Obyło się bez kontuzji. Wszyscy zawodnicy zrobili progres.

Cieszący się Kamil Stoch (fot. Getty Images)

O dyspozycji Piotra Żyły:
– Zaczął w stu procentach wykonywać to, co przekazuje sztab szkoleniowy. Przestał wymyślać nowe teorie. Skacze na luzie. Wpływ miała również poprawa sytuacji w życiu prywatnym. Pewne rzeczy zaczęły się porządkować. W mediach nie powinno się roztrząsać tych wydarzeń. Wszystko zostało wyciszone przez Piotra. "Otworzył" głowę.

O problemach Macieja Kota:
– Miał ciężki początek letniego sezonu. Powoli widać progres. Małymi krokami osiąga cel. Maciej nie jest skoczkiem, którego można porównać na przykład do Żyły. Nie potrafi od razu zacząć czegoś nowego. Potrzebuje czasu. Musi być cierpliwy. Przez pierwsze starty trzeba być w drugiej dziesiątce. Następnie spokojnie przejść do pierwszej. Na końcu myśleć o czołówce. Nie można z niczego zbudować podium. Trener trafił z przekazem.

O planach kadry na najbliższe dni:
– Polacy pojechali trenować do Innsbrucka i Garmisch-Partenkirchen. Mieszkają w Seefeld z myślą o zbliżających się mistrzostwach. Chcą zapoznać się z infrastrukturą. Plany są przemyślane. Wszystko ma "ręce i nogi". Następnie przyjdzie czas na trening na torach lodowych.

O mistrzostwach Polski i inauguracji PŚ w Wiśle-Malince:
– Będzie intensywnie. Nie ma już lat mniej intensywnych. Wszystko zaczęło się zlewać. Skończyło się LGP, a sztab i zawodnicy myślą od razu o torach lodowych. Czekamy na efekty pracy.

MŚ weteranów w Szczyrku: najstarsi skoczkowie świata. "Póki odepchnę się od belki..."
Richard Freitag: to co zrobił Kamil rok temu było cudowne
Simon Ammann: nadal mogę się poprawiać, dlatego skaczę
Schlierenzauer: Austria potrzebuje czasu. Nie wiem, czy wrócimy na szczyt

podobne informacje

Szalony kalendarz PŚ przetrwa? "Dobro skoczków drugorzędne"

Ważne zmiany w skokach. Problem biało-czerwonych?

Hula walczy z presją. "Płaci frycowe"

Kot o Norwegach: w naszej kadrze nie ma takich zakazów