tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Leo Messi znów oszukiwał na podatkach? W Argentynie rusza śledztwo przeciwko jego fundacji

Nie tylko Cristiano Ronaldo, ale i Lionel Messi może wkrótce znaleźć się w poważnych tarapatach. Sąd w stolicy Argentyny Buenos Aires potwierdził, że przeciwko gwieździe Barcelony oraz jego ojcu i bratu złożono doniesienie w sprawie oszustw podatkowych. Za nie 31-latek był już prawomocnie skazany w maju 2017 roku.
Leo Messi (fot. Getty)

Złota Piłka: krzywdząca decyzja? "Lewy" przyćmił konkurentów

Messi dostał wtedy 21 miesięcy kary więzienia, a jego ojciec Jorge – o pół roku mniej za przekręty podatkowe w latach 2007-2009 na kwotę 4,2 milionów euro. Ani piłkarz, ani jego ojciec za kratki jednak nie trafili, bowiem prawo w Hiszpanii pozwala uniknąć odsiadki osobom skazanym na mniej niż dwa lata więzienia.

Jorge i Leo Messi (fot. Getty) Teraz przeciwko obu oraz starszemu bratu Lionela, Rodrigo, toczy się w Buenos Aires postępowanie w związku z doniesieniem o kolejne oszustwa podatkowe fundacji zarządzanej przez Messich.

O sprawie informuje hiszpański dziennik "El Confidencial". We wrześniu do jednego z sądów w Buenos Aires trafiło zawiadomienie o możliwym popełnieniu przestępstwa przez Messich. Doniósł na nich jeden z byłych pracowników fundacji.

Jak podaje dziennik, chodzi działania w latach 2012-2014. Messi mieli oszukać w tym czasie hiszpańskiego fiskusa na 2 miliony euro.

Sposób działania Messich miał być identyczny jak poprzednim razem. Wtedy wpłacane na konto fundacji pieniądze Jorge Messi transferował do firm wydmuszek zarejestrowanych m.in. w Brazylii, Belize, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Rzekomo miały one być przeznaczone choćby na aktywność w social mediach.

Leo i Jorge Messi podczas rozprawy w 2016 roku (fot. Getty)

Fundacja Leo Messiego powstała w 2007 roku. Jak informuje jej strona internetowa, założono ją "z myślą pomocy dzieciom w realizacji ich marzeń". Prezesem jest Rodrigo Messi, a jej głównym sponsorem – Adidas. Tylko w 2017 roku fundacja otrzymała ponad 2 miliony euro darowizn.

W obecną sprawę zamieszany jest również Alejandro Rebioso, szef agencji Social Team, z którą fundacja Messiego współpracowała przez cztery lata aż do 2014 roku. Dwa lata po wygaśnięciu kontraktu Rebioso oskarżył Messich w mediach o to, że zalegają mu 15 milionów euro za niezapłacone prowizje. Sprawa nigdy nie trafiła jednak do sądu.

Żaden z oskarżanych – Jorge, Rodrigo oraz adwokaci Lionela – nie odpowiedzieli na kontakt dziennikarzy "El Confidencial". Sprawa będzie miała dalszy bieg.

podobne informacje

Liga Mistrzów: najlepsza jedenastka fazy grupowej

Liga Mistrzów. Emocjonująca walka o awans. Wielkie wyzwanie dla Tottenhamu

Ronaldo zaprasza Messiego do Włoch. "Mam nadzieję, że przyjmie wyzwanie"

Klasyfikacja Złotego Buta: Krzysztof Piątek na podium razem z Leo Messim. Prowadzi Kylian Mbappe