tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Orły Sportu", Zofia Klepacka o dzieciach, treningach bokserskich i Kazimierzu Deynie

– Dzieci już się przyzwyczaiły, że mama raz jest, a innym razem jej nie ma. Taką mam pracę – przyznała Zofia Klepacka w rozmowie z Sylwią Dekiert. Mistrzyni świata z 2007 roku i brązowa medalistka olimpijska z Londynu (2012) w żeglarskiej klasie RS:X była bohaterką kolejnego odcinka "Orłów Sportu".
Orły sportu (odc. 4) – Zofia Klepacka
Zofia Klepacka to brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w Londynie (fot. Getty/TVP1)

Klepacka zdobyła złoto ME i... wybiera się w Himalaje

Zofia Klepacka o rodzinie:
Bardzo dużo wyjeżdżam. Dyscyplina, którą trenuję, sprawia, że często podróżuję, zwłaszcza zimą. Nie da rady pływać na Bałtyku, kiedy jest dziesięć albo dwadzieścia stopni mrozu. Dzieci już chyba się do tego przyzwyczaiły – mama tydzień jest, a tydzień jej nie ma. One wiedzą, że kiedy trenuję, to jestem w pracy. Co z tego, że jadę na plażę i zakładam piankę. To moja praca. Dzięki temu, że rodzina mnie wspiera, mogę zajmować się swoją pasją.

Zofia Klepacka o treningach bokserskich:
Jeszcze przed igrzyskami olimpijskimi w Atenach, kiedy walczyłam o kwalifikację, mój trener powiedział tacie, że muszę wzmocnić się fizycznie. Mój tata miał wielu kolegów bokserów i wpadł na pomysł, żebym poszła na trening. Trochę się bałam, bo byłam typem buntownika – dredy, tatuaże... Obawiałam się, że jak pójdę na salę, to mi je urwą.

Zofia Klepacka o Legii Warszawa:
Od mojego domu mam 1,5 km na stadion Legii. Kiedyś chodziłam na "Żyletę". Pierwszy raz tata mnie zaprowadził na krytą trybunę, kiedy miałam chyba cztery lata. Później chodziłam już z braćmi. Dorastałam wpatrzona w Kazimierza Deynę, jest bliski mojemu sercu i jako sportowiec brałam z niego przykład.

Zofia Klepacka o igrzyskach w Londynie:
Podczas zmagań popełniłam błąd, popłynęłam o jedno okrążenie za dużo. Straciłam wtedy masę punktów, a w takiej walce nie ma przypadków, stawka jest wyrównana. Mogłam spokojnie bić się o złoty medal. Miałam chwilę zwątpienia i załamania. Dostałam jednak telefon od Zuzi, mojej 11-letniej sąsiadki, która walczy ze śmiertelną chorobą, jaką jest mukowiscydoza. Dała mi "kopa", bo chciałam zdobyć medal dla niej. Walczyłam o każdy punkt, chciałam jak najszybciej finiszować. Nie mogłam zawieść dziecka, które na mnie liczyło. Zmęczenie mentalne i fizyczne było ogromne, ale radość nie do opisania.

Zofia Klepacka: jak trenuję? Biegi, rower i... boks
Noceti-Klepacka: to było moje marzenie, odkąd pamiętam
Zofia Klepacka walczy o Tokio 2020

podobne informacje

Klepacka zdobyła złoto ME i... wybiera się w Himalaje

ME w windsurfingu: Klepacka dopełniła formalności

Zofia Klepacka liderką mistrzostw Europy w windsurfingu

ME w windsurfingu: niespodzianka wśród Polaków