tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Liga Narodów. Reprezentacja Portugalii od A do Z. Alfabet drużyny Fernando Santosa i Cristiano Ronaldo

W czwartkowy wieczór reprezentacja Polski zmierzy się z Portugalią na Stadionie Śląskim w Chorzowie w meczu Ligi Narodów. Co wiemy o rywalach biało-czerwonych? Przedstawiamy alfabet portugalskiej drużyny. Transmisja meczu od 18:00 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej oraz od 20:30 w TVP1.
(fot. Getty)

Klęska w Korei, cud na Śląskim, karne w Marsylii. Historia meczów z Portugalią

A jak Anglia, a dokładniej najwyższa w historii klęska portugalskiej kadry. 25 maja 1947 roku Portugalczycy podjęli w Lizbonie Anglików i w upokarzającym stylu polegli 0:10. W ostatnich latach regularnie rewanżowali się się jednak rywalom za tę klęskę, pokonując ich w fazie grupowej Euro 2000, a następnie eliminując w ćwierćfinałach Euro 2004 i mistrzostw świata 2006.

B jak bohater, czyli Eder, zdobywca jedynego gola w finale mistrzostw Europy 2016. Urodzony w Gwinea-Bissau napastnik zapracował sobie w portugalskiej ojczyźnie na wieczną chwałę, choć trener Fernando Santos nie zamierzał trzymać go w kadrze wyłącznie za zasługi. Po finale Euro Eder zagrał jeszcze tylko w czterech meczach i na długi czas wypadł z drużyny. Wraca teraz i być może wystąpi w czwartkowym spotkaniu w Chorzowie.

C jak Cidade do Futebol, a innymi słowy: miasto futbolu. To ośrodek reprezentacji Portugalii, w którym kadra przygotowuje się do wielkich imprez i meczów towarzyskich. W jego skład wchodzą trzy pełnowymiarowe boiska, dwie hale sportowe, jedenaście sal przeznaczonych na regenerację, klinika, centrum prasowe oraz apteka. Całość zlokalizowana jest w jednej z dzielnic Lizbony. Budowa kompleksu kosztowała federację 15 milionów euro.

D jak Deco, a właściwie Anderson Luis de Souza, pochodzący z Brazylii środkowy pomocnik. W XXI wieku Portugalczycy nie mieli lepszego piłkarza w drugiej linii. Deco tak naprawdę chciał grać dla Brazylii, ale że przez lata nie doczekał się powołania, w 2002 roku wspomniał o możliwości występów dla Portugalii, w której przebywał od sześciu lat. Zadebiutował w niej rok później w meczu... z Brazylią, zdobywając na dokładkę zwycięskiego gola na 2:1. Był to pierwszy od 37 lat triumf Portugalczyków nad Canarinhos. W sumie rozegrał w kadrze 75 spotkań.

Eusebio w 2008 roku (fot. Getty)

E jak Eusebio. Pierwsza gwiazda światowej piłki z Portugalii i najwybitniejszy portugalski piłkarz do czasu wielkiej kariery Cristiano Ronaldo. Nazywany "Czarną Perłą z Mozambiku" napastnik był królem strzelców mistrzostw świata 1966. Zdobył wtedy dziewięć goli, a Portugalia zajęła historyczne trzecie miejsce. W sumie zagrał w 64 meczach kadry i zanotował 41 trafień. W klasyfikacji strzelców reprezentacji więcej bramek od niego uzbierali jedynie Ronaldo i Pedro Pauleta.

F jak Figo. Nim światu objawił się Cristiano Ronaldo, to jego grą zachwycali się młodzi chłopcy w Portugalii. Luis Filipe Madeira Caeiro Figo, wybitny skrzydłowy Sportingu, Barcelony, Realu i Interu, w ciągu 15-letniej kariery w reprezentacji rozegrał 127 spotkań i zdobył 32 gole. W 2000 roku został najdroższym piłkarzem świata, gdy Real zapłacił za niego Barcelonie 62 miliony euro. Osiągnięcia? Długo by wymieniać...

G jak gwiazda, czyli Crisitano Ronaldo. Najlepszy, najwybitniejszy, naj... Twarz portugalskiego futbolu. Bez niego nie byłoby sukcesów z ostatnich lat. 154 mecze w reprezentacji – najwięcej w historii. 85 goli – najwięcej w historii. Sześć hat-tricków – oczywiście, najwięcej w historii. Jeśli w futbolu są piłkarze więksi niż klub czy reprezentacja, to jednym z nich jest Ronaldo.

H jak herb, czyli Quinas. Mający ponad 800-letnią historię herb Portugalii to pięć niebieskich tarcz ze srebrnymi kołami, siedem złotych zamków na czerwonym polu oraz sfery armilarna, przyrząd astronomiczny nawiązujący do czasów wielkich podróży morskich Portugalczyków. W krajowej prasie o piłkarskiej reprezentacji potocznie pisze się: "Selecao das Quinas".

Przeddzień meczu z Portugalią. "Egzaminy dopiero w marcu"

J jak Joao Cancelo. Prawy obrońca, materiał na światowy numer jeden na tej pozycji. 24-latek przed sezonem trafił do Juventusu i z marszu został jednym z najlepszych graczy zespołu. Świetny w destrukcji, skuteczny w ofensywie. Pokazują to zresztą jego liczby w reprezentacji: w dziewięciu meczach zdobył trzy gole i zanotował jedną asystę. Nieźle jak na bocznego obrońcę...

K jak karne. Dla Polaków to przede wszystkim wspomnienie przegranej rywalizacji w ćwierćfinale Euro 2016, lecz Portugalczycy skojarzenia mają inne: w 2004 roku, gdy mistrzostwa Europy rozgrywane były w ich kraju, w ćwierćfinale zespół Luis Felipe Scolariego zmierzył się z Anglikami. W serii rzutów bohaterem został Ricardo, bramkarz, który najpierw obronił jedną z prób rywali – i to bez rękawic – a następnie wykonał decydującego karnego.

L jak Luis Felipe Scolari. Człowiek, który na stałe wprowadził portugalską kadrę do światowej czołówki. Pod jego wodzą reprezentacja po raz pierwszy w historii zagrała w finale Euro (w 2004 roku) i po raz drugi dotarła do półfinału mistrzostw świata (2006). Z 74 meczów Portugalczycy wygrali 42. Czas ten nazywany jest zresztą Scolariadą.

M jak mistrzowie Europy. Największy sukces w historii portugalskiej piłki. Euro to zresztą wyjątkowo wdzięczny dla Portugalczyków turniej – startowali w nich siedmiokrotnie, za każdym razem docierając co najmniej do ćwierćfinału. W 2004 roku zagrali w finale, w 1986, 2000 i 2012 – w półfinale. "To jest ta powtarzalność" – jak mawia jeden z komentatorów...

Luis Felipe Scolari (fot. Getty)

N jak napastnik, a dokładniej – jego brak. Po tym, jak karierę zakończył Pedro Pauleta, Portugalczycy przez lata mierzyli się z brakiem klasycznej dziewiątki. Na pozycji sprawdzane były różne postacie – od Heldera Postigi, przez Hugo Almeidę, na Ederze kończąc. Efekt niemal zawsze był mizerny. Z czasem kadra skorzystała na przekwalifikowaniu Ronaldo, a w ostatnich miesiącach portugalscy kibice żyją nadzieją, że o przyszłość kadry zadba na tej pozycji 22-letni Andre Silva.

O jak obrona, a dokładniej dziury na jej środku. Drugi obok braku nominalnego środkowego napastnika problem, z jakim mierzyła się portugalska kadra. Gdy Ricardo Carvalho przestał już grać na wystarczająco wysokim poziomie, odpowiedzialność za losy defensywy spoczęła na wyjątkowo wybuchowym duecie Pepe – Bruno Alves. Teraz, gdy ten drugi nie łapie się już do kadry, środkiem obrony zarządza naturalizowany 33-letni Brazylijczyk. A następców nie widać...

P jak Pauleta. Koszmar Tomasza Hajty i Tomasza Kłosa z mistrzostw świata w Korei i Japonii. Choć wielkiej kariery klubowej nie zrobił, to w reprezentacji był nie do zastąpienia. W 88 meczach między 1997 a 2006 rokiem zdobył 47 goli i dopiero Cristiano Ronaldo odebrał mu pozycję lidera klasyfikacji strzelców reprezentacji. A wspomniany mundial w 2002 roku? Pauleta w meczu z Polską zdobył wtedy trzy gole...

R jak Renato Sanches. Odkrycie mistrzostw Europy w 2016 roku. 21-letni dziś środkowy pomocnik to obecnie piłkarz Bayernu, który po fenomenalnym występie na Euro zaliczył mierny rok w Niemczech i wyjątkowo słaby sezon na wypożyczeniu w walijskim Swansea. Teraz próbuje odbudować formę i karierę. W Portugalii wciąż widzą w nim przyszłego lidera nie tylko drugiej linii, ale i całej reprezentacji.

Renato Sanches (P) to klubowy kolega Roberta Lewandowskiego w Bayernie (fot. Getty)

S jak Silva: Bernardo, Andre, a także Rafa – trzech zawodników o takim nazwisku zabrał na czwartkowy mecz z Polską trener Santos. Pod nieobecność Ronaldo, dwóch pierwszych wskazywanych jest jako najgroźniejszych graczy "Selecao das Quinas". Bernardo Silva ma za sobą niezły start sezonu w Manchesterze City, Andre Silva odżył zaś w Sevilli po nieudanym roku w AC Milan i w ośmiu meczach La Liga strzelił już siedem goli. To zresztą najmłodszy w historii zdobywca hat-tricka w portugalskiej kadrze.

T jak trener, czyli Fernando Santos. Po objęciu przez niego sterów reprezentacji większość kibiców kręciła nosem, później głośno narzekała na marny styl gry kadry, ale od czasu triumfu na Euro zgodnie powtarza, że "pan Santos jest debeściak i jego mafia też jest debeściak". Z wykształcenia inżynier elektroniki i telekomunikacji, przez lata pracował w ojczyźnie i Grecji. Od 2014 roku decyduje o losach portugalskiej kadry.

U jak uwaga, talenty. Co roku z portugalskiej ligi na podbój Europy rusza rzesza futbolowych diamentów, uprzednio znalezionych przez klubowych skautów w niższych ligach Ameryki Południowej czy Afryki, a następnie oszlifowanych na portugalskich boiskach. Angel di Maria, James Rodriguez, David Luiz, Nemanja Matić, Ederson, Axel Witsel... O tym, jak funkcjonuje m.in. Benfica pisaliśmy niedawno TUTAJ.

W jak wyścig trzech koni, czyli Liga NOS. Portugalskie rozgrywki od samego startu zdominowane są przez trzy kluby: Benfikę, FC Porto i Sporting Lizbona. Tylko te trzy drużyny wystąpiły w każdym z 84 sezonów rozgrywek. To one podzieliły się 82 tytułami, na mistrzowski fotel na chwilę wpuszczając jedynie Belenenses (w 1946 roku) i Boavistę (w 2001 roku). W tym sezonie niespodzianki pewnie nie będzie.

Z jak "zewnętrzniak", czyli popisowe uderzenie Ricardo Quaresmy. Nie ma w Europie drugiego zawodnika zdobywającego tak fenomenalne gole zewnętrzną częścią stopy, jak czyni to 35-letni dziś skrzydłowy Besiktasu. Niech za dowód służy grupowy mecz Portugalczyków z Iranem podczas niedawnego mundialu w Rosji, gdy Quaresma zdobył w ten sposób jedno z najpiękniejszych trafień turnieju.

najpopularniejsze

Jerzy Engel w magazynie "4-4-2": nie byliśmy przygotowani do meczu

Jan Tomaszewski po meczu z Włochami: Brzęczek doprowadził do kompromitacji i śmiechu

Niesamowity karny w Rosji! Zdobył bramkę uderzeniem z... backflipa

Żewłakow: Lewandowski potrafi wytrzymać ogromny rygor profesjonalisty

Igrzyska Olimpijskie Młodzieży (Argentyna) – taekwondo