tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

phr: myślę, że jeżeli wygramy MP to EPEC też uda nam się zgarnąć

Tuż przed lanowymi finałami ESL Mistrzostw Polski w Counter-Strike: Global Offensive oraz ESL Pro European Championship na Poznań Game Arena, udało nam się porozmawiać z zawodnikiem AGO Esports, którego drużyna będzie brała w oby tych rozgrywkach.
AGO Esports (fot. ESL)

ESL Mistrzostwa Polski: esportowe święto w Poznaniu. AGO obroni tytuł?

Wojciech Szpyrka, SPORT.TVP.PL:– Trzeba przyznać, że Wasza forma w ostatnich tygodniach nie zachwycała kibiców tak jak ich do tego przyzwyczailiście za najlepszych czasów. Co Twoim zdaniem stoi za tym niewątpliwie mniej stabilnym okresem?
Tomasz "phr" Wójcik, AGO Esports:– Ostatnio mamy bardzo napięty terminarz i myślę, że z tego powodu jesteśmy trochę przemęczeni. Przed mistrzostwami Polski mamy w końcu 2 dni wolnego i uważam, że doda nam to trochę świeżości i wróci stare dobre AGO.

– Tak jak wspomniałeś, jesteśmy tuż przed lanowymi finałami 17. sezonu ESL Mistrzostw Polski w CS:GO. Jak przebiegły Wasze przygotowania do tego turnieju?
– Właściwie to nie przygotowywaliśmy się konkretnie pod ten turniej tylko staraliśmy się poprawić całokształt naszej gry, tak aby móc "bezpiecznie" grać z każdą drużyną. Mieliśmy 2 tygodniowy bootcamp, który zaczęliśmy przed turniejem w Gdyni, a po turnieju zamiast wracać do domów zostaliśmy jeszcze na parę dni w Warszawie w celu doszlifowania niektórych rzeczy. Myślę, że jeżeli zagramy na 100% naszych możliwości to uda nam się utrzymać Mistrzostwo Polski oraz wygrać drugi turniej - EPEC.

– Wielokrotnie powtarzaliście, że nie lubicie grać z polskimi drużynami. Czy nadal podtrzymujecie to zdanie mając w perspektywie turniej, gdzie przyjdzie Wam się z nimi zmierzyć?
– Takie mecze w pewnym stopniu nakładają na nas presję, gdyż istnieje hierarchia drużyn tej samej narodowości i zwycięstwo nad "słabszymi" drużynami umacnia naszą pozycję w kraju, a każde zwycięstwo dodaje nam pewności siebie, której kiedyś nam brakowało w polskich konfrontacjach. Mimo wszystko ostatnio gramy o wiele lepiej na wszystkie drużyny niż miało to miejsce kiedyś więc jestem dobrej myśli podchodząc do tego turnieju. Wygrana zeszłego sezonu Mistrzostw Polski sporo nam dała.

– Czym więc różni się starcie z jedną z polskich drużyn, od meczu w ESL Pro League, gdzie mierzycie się z europejskimi potęgami?
– Z czasem jest co raz lepiej i już nie gramy pod tak dużą presją przeciwko Polakom. Głównym problemem jaki sprawiały nam polskie drużyny była ich nieprzewidywalność. Drużyny z topki świata mają wszystko poukładane i przegrywa drużyna, która popełni więcej błędów, natomiast kiedy przychodzi nam grać na polski zespół to potrafią oni podejmować decyzje, które nas zaskakują i przez to przegrywamy ważne rundy.

– W półfinale ESL Mistrzostw Polski przyjdzie Wam się zmierzyć z ekipą PACT, którą ostatnio zmiażdżyliście w meczu internetowych kwalifikacji do turnieju w Tajlandii, pozwalając im wygrać zaledwie 7 rund na dwóch mapach. Czy w Poznaniu spodziewasz się podobnego wyniku?
– Pact pokazało w Gdyni, że potrafi dobrze grać. Tydzień wcześniej oni również nas pokonali w innych kwalifikacjach. Wydaje mi się jednak, że wystarczy na obejrzeć 1-2 demka na mapę w ich wykonaniu i będzie wiadomo jak grają, bo w kwalifikacjach do Tajlandii nie grali niczego nowego przez co byliśmy na nich przygotowani. Nikogo nigdy nie lekceważymy, dlatego też podejdziemy do tego meczu jak do każdego innego, nie patrząc na poprzednie wyniki.

– Jeśli uda Wam się awansować do wielkiego finału to z kim chciałbyś się w nim zmierzyć? Z teoretycznie trudniejszym przeciwnikiem Team Kinguin, aby móc nazwać się najlepszą drużyną w Polsce, czy też może w teorii łatwiejszym rywalem Izako Boars?
Myślę, że jeżeli uda nam się wygrać półfinał, to chcąc nie chcąc zmierzymy się z Team Kinguin, bo są w bardzo dobrej formie i Izako Boars po prostu nie da im rady. Osobiście wolałbym zmierzyć się na Dziki Izaka, bo myślę, że byłoby z nimi łatwiej łatwiej rywalizować niż z Kinguin, ale tak jak pisałem prawdopodobnie będą to Pingwiny. Póki co skupiam się na wygraniu półfinału i nie myślę o dalszej fazie turnieju.

– 13 i 14 października czekają Was rozgrywki w ramach ESL Pro European Championship. Drużyny Alternate, LDLC oraz Epsilon zajmują dużo niższe lokaty w światowym rankingu niż Jastrzębie oraz nie biorą udziału w znaczących europejskich turniejach. Powiedziałbyś, że jesteście faworytami do zwycięstwa w tej imprezie?
– Uważam, że na papierze jesteśmy faworytami, ale też nie należy lekceważyć przeciwników, bo po drodze pokonali masę dobrych zespołów. Myślę, że jeżeli wygramy Mistrzostwa Polski to ten turniej również uda nam się zgarnąć.

– Drugi sezon z rzędu rywalizujecie w ESL Pro League. Jak traktujecie udział w tej lidze? Czy jest to dla Was dalszy ciąg zbierania doświadczeń, czy może macie jakieś wyższe cele niż tylko utrzymanie się, tak jak w 7 sezonie?
– Na początku naszym celem było żeby dojść do playoffów. Teraz, po nie za bardzo udanym starcie myślę, że nasz nowy cel to ponowne utrzymanie się w lidze. Każdy mecz to nowe doświadczenie więc na pewno wyciągniemy z każdego spotkania ile tylko możemy. Nie ukrywam jednak, że po takim czasie wspólnego grania z drużynami tego kalibru, powinniśmy już rywalizować z nimi jak równy z równym, więc nie do końca jestem zadowolony z niektórych wyników.

podobne informacje

Illuminar Gaming z trzecim tytułem ESL Mistrzostw Polski

Oglądaj finał ESL Mistrzostw Polski LoL w TVP Sport

Illuminar Gaming zagra z Pompą o tytuł mistrzowski ESL MP 17

AGO Esports w finale ESL Pro European Championship