tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Niedosyt w Opolu po odpadnięciu Gwardii z Pucharu EHF. "Jak się popełnia tyle błędów..."

Wygrana różnicą dwóch goli nie wystarczyła piłkarzom ręcznym Gwardii Opole do awansu do III rundy eliminacyjnej Pucharu EHF. Zespół Rafała Kuptela pokonał Gorenje Velenje 23:21, ale w dwumeczu okazał się gorszy od rywali o dwa gole. – Zaważyły niuanse – mówił po spotkaniu obrotowy Gwardii Mateusz Jankowski.
Trener Gwardii Rafał Kuptel (fot. PAP/Krzysztof Świderski)

VIVE i Wisła ukarane trzeci raz. Następne... wykluczenie z Ligi Mistrzów?!

Nie byliśmy w dwumeczu zespołem gorszym od Gorenje. Mieliśmy w drugiej połowie pięć, może nawet sześć okazji, by "złamać" przeciwnika, ale przy stanie 17:15 nie byliśmy w stanie powiększyć przewagi. To był kluczowy moment spotkania. Jest mi bardzo przykro, że odpadliśmy... – dodał kołowy.

Niedzielne spotkanie zostanie zapamiętane jako "mecz niewykorzystanych szans". Tych Gwardia miała bez liku. Cztery trafienia straty z zeszłotygodniowego starcia w Słowenii mogła odrobić już na początku meczu, ale gdy tylko uciekała rywalom na trzy gole przewagi, notowała serię strat.

Jak popełnia się tyle prostych błędów, jak nie wykorzystuje się rewelacyjnej pracy w obronie i interwencji bramkarza, to nie ma się prawa "wygrać". My jednak to zrobiliśmy – mówił na pomeczowej konferencji trener Gwardii Rafał Kuptel.

Adam Malcher w akcji (fot. PAP) Jego zawodnicy w końcówce meczu rzeczywiście nie wykorzystali kapitalnej dyspozycji Adama Malchera, który kolejnymi interwencjami dawał nadzieję na sukces. Jeśli wierzyć statystykom EHF, 32-latek odbił w niedzielę 18 piłek. Grał na 46-procentowej skuteczności. To kosmiczny wynik.

Zapowiadało się, że będzie to dla nas łatwy mecz, bo szybko zaczęliśmy odrabiać straty, ale tak się nie stało... Gorenje co chwila niwelowało naszą przewagę, a my nieskutecznie goniliśmy wynik. Czy byłem bohaterem? Skoro odpadliśmy, to na pewno nie – mówił Malcher.

Gwardzistom nie udało się tym samym powtórzyć wyniku sprzed roku, gdy zagrali w III rundzie eliminacyjnej rozgrywek. – Do szczęścia zabrakło nam dwóch bramek. Jest wielki niedosyt, ale to nie było nasze ostatnie słowo – zapewnił Kuptel.

Po odpadnięciu opolskiego zespołu, w rozgrywkach Pucharu EHF z polskich drużyn pozostały jedynie Azoty Puławy. Zespół Bartosz Jureckiego rywalizację rozpocznie w III rundzie eliminacyjnej. Rywala pozna na dniach.

Czytaj więcej:
Bielecki: odszedłem na swoich zasadach – będąc na szczycie [WYWIAD]
LM: kryzys Wisły trwa. Nafciarze polegli w Bukareszcie [RELACJA]
LM: gorący mecz w Kielcach. VIVE pokonało lidera [RELACJA]

Karol Bielecki, medalista MŚ: długo myślałem, co będę robił po karierze [WYWIAD]

podobne informacje

Puchar EHF. Azoty Puławy – Selfoss UMF 33:26: solidna zaliczka drużyny Jureckiego

Puchar EHF: islandzka zagadka Azotów Puławy. Poważny test trenera Jureckiego

Puchar EHF kobiet: MKS Perła Lublin – E.S Besancon HB 22:22: zadecyduje rewanż

Puchar EHF: islandzki UMF Selfoss rywalem Azotów Puławy w III rundzie