tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Wulgarny gest skrzydłowego Vardaru. Timur Dibirow pokazał kibicom VIVE środkowy palec

– Oj było dużo emocji, ale to normalne. Takie są mecze z Vardarem – mówił po niedzielnym spotkaniu z macedońską drużyną trener PGE VIVE Kielce Tałant Dujszebajew (31:27). Emocji rzeczywiście nie brakowało: w trakcie spotkania doszło do przepychanek, sędziowie wyrzucili z boiska dwóch zawodników, a jeden z rywali, Rosjanin Timur Dibirow, pokazał kieleckim kibicom środkowy palec.
Timur Dibirow (fot. SEHA GAZPROM LEAGUE)

VIVE i Wisła ukarane trzeci raz. Następne... wykluczenie z Ligi Mistrzów?!

W starciach VIVE z Vardarem od lat dzieje się sporo. To po części efekt zbliżonego poziomu sportowego obu drużyn, a po części ich stylu gry: zawodnicy VIVE lubią twardą, siłową rywalizację, podczas gdy ich macedońscy rywale lubią nabierać sędziów teatralnymi upadkami. Od tego do spięć już niedaleko...

Tak też było w niedzielę. Wszystko zaczęło się od mocnego ataku Michała Jureckiego, który bez pardonu zatrzymał Vuko Borozana. Kapitan VIVE trafił rywala w rękę podczas gdy ten był w powietrzu i oddawał rzut. W efekcie Borozan z niekontrolowany sposób upadł na boisko. "Dzidziuś" miał szczęście, bo za swój faul mógł otrzymać nawet czerwoną kartkę, a dostał tylko "dwójkę". Była 4. minuta meczu.

Borozan (fot. Tomasz Fąfara/PGE VIVE) Czarnogórzec nie czekał długo z rewanżem. Niecałe dziewięć minut później zaciśniętą pięścią trafił Jureckiego w twarz. Z marszu zobaczył za to czerwoną kartkę, choć równie dobrze powinien zostać zawieszony na kilka spotkań. Faul był karygodny.

Te dwa zdarzenia zaogniły atmosferę. Litewscy sędziowie co chwila odsyłali graczy na ławkę z karami, a tuż po przerwie po raz drugi wyciągnęli z kieszeni czerwoną kartkę. Dostał ją rozgrywający VIVE Alex Dujshebaev. Hiszpana na boisko próbował powalić Daniił Sziszkariew. Sfrustrowany tym Dujshebaev pchnął rywala, choć... jeszcze dwa lata temu grał z nim razem w Vardarze.

Zachowanie rozgrywającego VIVE dolało oliwy do ognia. Zawodnicy obu drużyn zaczęli się przepychać, sporo działo się też poza boiskiem: spod trybun do konfliktu rwał się Borozan, a Tałant Dujszebajew miał coś do wyjaśnienia z Dibirowem. – Pytałem go co u dzieci i żony – żartował po meczu trener kielczan na antenie nc+.

Dibirow później dał się zapamiętać kibicom jeszcze dwa razy. Najpierw popisał się kapitalnym rzutem z lewego skrzydła (gol trafił do zestawienia TOP 5 kolejki), a następnie, już po końcowej syrenie, pokazał kieleckiej publiczności środkowy palec. Uchwycił to fotograf VIVE Tomasz Fąfara.

(fot. Tomasz Fąfara/Instagram)

Rosjanin to zawodnik niezwykle zaawansowany technicznie, ale też niepokorny. Przez kłótnie z trenerami kilka razy zawieszał występy w reprezentacji. W Vardarze zaś żaden gracz nie ma takiego statusu jak on – to dzięki przyjaźni z właścicielem klubu, Siergiejem Samosnenką.

Prostackie zachowanie Dibirowa umknęło uwadze sędziów i delegata Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej. Przez to Rosjanin nie zostanie ukarany za swój wybryk...

VIVE pokonało Vardar 31:27 i po pięciu kolejkach Ligi Mistrzów ma na koncie osiem punktów – tyle samo co pierwsza Barcelona i drudzy Macedończycy.

Bielecki: odszedłem na swoich zasadach – będąc na szczycie [WYWIAD]

Czytaj więcej:
Europejska federacja nie odpuszcza PGE VIVE. Prezes Servaas ukarany
LM: gorący mecz w Kielcach. PGE VIVE zatrzymało lidera! [RELACJA]
MŚ w piłce ręcznej mężczyzn w 2025 roku w Europie. Znamy kandydatury

Karol Bielecki, medalista MŚ: długo myślałem, co będę robił po karierze [WYWIAD]

podobne informacje

Alex Dujshebaev znów najlepszy. Hiszpan z VIVE liderem strzelców i w drużynie kolejki LM

Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych. PGE VIVE Kielce – Mieszkow Brześć 34:31: VIVE nie zwalnia tempa

VIVE podejmuje Mieszkow. Tałant Dujszebajew: nie możemy pozwolić sobie na stratę punktów

Bezcenna wygrana Orlen Wisły w Szwajcarii. "Walczyliśmy jak lwy!"