tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Liga Narodów: Joachim Loew nie myśli o dymisji po porażce z Holandią

We wtorek pogrążający się w kryzysie Niemcy będą musieli się przeciwstawić mistrzom świata Francuzom w meczu Ligi Narodów. Ich trener Joachim Loew nie myśli o dymisji, ale zastanawia się, jak przeciwdziałać najnowszej krytyce i zapowiada zmiany w składzie.
Joachim Loew (fot. Getty Images)

Loew nie ma wątpliwości, że w 12-letniej pracy z kadrą nie był jeszcze w tak trudnej sytuacji. Zapewnił jednak, że o rezygnacji nie myśli.

Naprawdę nie przychodzą mi do głowy takie myśli. Nawet po takim meczu, jak w Amsterdamie – przyznał.

Mistrzowie świata z 2014 roku w sobotę ulegli Holandii 0:3, a niemieckie media ten wieczór oceniły jako "przerażający" i uznały, że dla dobra reprezentacji należy wznowić – jak po nieudanym mundialu – debatę o przyszłości selekcjonera, którego wiąże kontrakt do 2022 roku.

Skupiam się na swojej pracy. Zbyt długo jestem w tym biznesie i zbyt dużo rzeczy przeżyłem, by reagować na rozmaite sygnały z zewnątrz. Potrafię sobie radzić z każdą presją, choć wiem, że po takich meczach jak z Holandią będzie ona ogromna – wspomniał Loew.

Krytyka po mistrzostwach świata w Rosji sprawiła, że obrał kurs na odnowę reprezentacji. – Życie pokazało, że to nie takie proste – ocenił trener Niemców, którzy w Lidze Narodów nie zdobyli jeszcze gola, bo na inaugurację zremisowali z "Trójkolorowymi" w Monachium 0:0.

Loew przyznał, że po porażce w Amsterdamie odbył rozmowę w cztery oczy z szefem federacji Reinhardem Grindelem, który zapewnił go o pełnym wsparciu. – Wiem, że w związku możemy liczyć na zrozumienie – wspomniał selekcjoner.

Piękne obrony Szczęsnego przeciwko Włochom [wideo]

Jak dodał, jeśli sytuacja dojrzeje do tego, to z prezesem porozmawia o innym rozwiązaniu. – Ale to jeszcze nie jest ten czas – zauważył 58-letni trener.

Zapowiedział, że we wtorkowym spotkaniu w Paryżu dokona kilku zmian w porównaniu do składu z Amsterdamu. – Wyciągnęliśmy wnioski. Na dwóch lub trzech pozycjach musimy zrobić korekty – dodał i przyznał, że będą to zmiany zarówno personalne, jak i taktyczne. – Potrzeba nam więcej odwagi i dynamiki – podkreślił.

Mimo straty trzech goli w ostatnim pojedynku, w bramce ponownie zagra Manuel Neuer. – Na niego takie mecze nie wpływają. Jest naszym numerem jeden i znowu będzie bronił – powiedział o bramkarzu Bayernu Monachium Loew.

Niemcy zamykają obecnie tabelę grupy A1. – Dlatego też nie mamy nic do stracenia, a możemy dużo zyskać. Trzeba się skoncentrować i nadrobić to, co straciliśmy w Holandii – podsumował trener.

W sobotę Niemcy wyrównali niechlubny rekord pięciu porażek w roku kalendarzowym. W przeszłości dwukrotnie mieli tak złą serię – w 1956 roku, gdy reprezentację prowadził Sepp Herberger, oraz w 1985 roku za kadencji Franza Beckenbauera. Gdyby przegrali we wtorek, byłby to ich najgorszy rok w historii.

Niemcy nigdy wcześniej nie przegrali z Holandią w takich rozmiarach. Najwyższe porażki z tym tradycyjnym rywalem – po 1: 3 – ponieśli podczas Euro 1992 oraz w towarzyskim meczu w 2002 roku. Sam Loew zanotował tylko jedną tak wysoką przegraną – w październiku 2007 roku z Czechami (0: 3) w eliminacjach Euro 2008, gdy jego zespół miał już zapewniony awans.

W Paryżu Loew po raz 169. poprowadzi drużynę narodową. Żaden inny niemiecki selekcjoner nie może się pochwalić takim osiągnięciem.

Liga Narodów, Polska – Włochy. Spięcie na linii Jerzy Brzęczek – Robert Lewandowski?

podobne informacje

Niespodziewana zmiana miejsc. Niemcy o honor, Holandia o lidera

Kto nowym trenerem Realu Madryt? 10 najważniejszych kandydatur

Niemcy, jakich nie znaliśmy. Joachim Loew ujrzał światełko w tunelu

Joachim Loew powołał kadrę. Wciąż bez Khediry, za to z debiutantem