tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Od głodu i kradzieży po mistrzostwo. Historia reprezentanta Francji

Mamadou Sakho - obrońca reprezentacji Francji i Crystal Palace - nie miał łatwego dzieciństwa. Piłka nożna odmieniła jednak jego życie i teraz chce pomóc innym charytatywnie. – Wiem, jak to jest, gdy głodujesz od kilku dni – wyznał w rozmowie z CNN Sports.
Mamadou Sakho (fot. Getty)

Arsene Wenger gotowy do powrotu. Wyznaczył datę

– Miałem dość ciężkie życie, gdy byłem młody, ale te trudne momenty pozwoliły mi dojrzeć i stać się mężczyzną. – powiedział Sakho w wywiadzie.

– Nikt nie może mi powiedzieć, że nie wiem, jak to jest nie mieć jedzenia w lodówce. Jak zimno jest na zewnątrz, gdy musisz spać na ulicy. Jak to jest, gdy żebrzesz o trochę drobnych lub kradniesz, by coś zjeść. To była moja młodość – wyjaśnił.

Sakho wychowywał się w paryskiej dzielnicy Goutte d'Or, blisko Montmartre. Miał sześcioro rodzeństwa – trzech braci i trzy siostry. Jego ojciec zmarł, gdy miał 13 lat. Jest oczywiste, że dzieciństwo pozostawiło w nim widoczny ślad.

– Wydaje mi się, że wpłynęło pozytywnie na moją mentalność, silną psychikę. Dlatego też zawsze sobie powtarzałem, że jak już będę kimś to postaram się coś dać od siebie... ponieważ wiem, jak to jest, gdy głodujesz od kilku dni – powiedział obrońca reprezentacji Francji.

Bez piłki nożnej życie Skaho mogło się potoczyć zupełnie inaczej. Jednak jako młody chłopak szybko awansował przebił się w młodzieżowych drużynach Paris Saint-Germain. Do 21 roku życia stał się kapitanem zespołu, kochanym przez jego najbardziej zagorzałych fanów.

– Piłka nożna pomogła mi zmienić moje życie. Futbol nauczył mnie też dawać od siebie więcej. Gdy jestem na boisku – dla kibiców jestem w stanie grać na 100 procent – zaznaczył.

W 2011 roku PSG zostało wykupione przez Qatar Sports Investments za 170 mln dolarów. W 2013 roku zasilany petrodolarami klub wygrał mistrzostwo Francji po raz pierwszy od 19 lat. Ale gdy włodarze cieszyli się z triumfu – Sakho coraz rzadziej pojawiał się w pierwszym składzie drużyny, do której dołączyły gwiazdy światowego formatu.

Zdecydował się więc na transfer do Liverpoolu, ale po sezonie 2013/14 wszedł w spór z ówczesnym trenerem – Brendanem Rodgersem i przestał regularnie grać w zespole. Rodgersa szybko zastąpił Juergen Klopp, ale tym razem na przeszkodzie stanęły wyniki testów antydopingowych. W organizmie Sakho wykryto substancję, która pozwala szybciej spalać tłuszcz. Piłkarz został zawieszony na 30 dni. Ominął go finał Ligi Europy oraz wyjazd na Euro 2016 z reprezentacją Francji. UEFA oczyściła zawodnika z zarzutów o doping, ale konflikt z Kloppem wymusił transfer do Crystal Palace.

– Już spełniłem marzenia. Zawsze była to gra w PSG. Bogu dzięki, że się udało. Chciałem być kapitanem PSG i to też mi się udało. Chciałem grać w reprezentacji Francji i dzięki Bogu to też się stało. Ale chcę grać w kadrze jeszcze więcej. To mój cel – przyznał.

Teraz postanowił dać coś od siebie innym. Z żoną utworzył Amsak (Association Mamadou Sakho) – fundację, która zajmuje się działalnością charytatywną na terenie Francji, Wielkiej Brytanii i w Afryce.

– Wszyscy możemy pomóc. Wcześniej nie miałem nic, naprawdę nic, ale teraz jestem w stanie pomóc. I nie robię tego, by ludzie mówili mi, że jestem w porządku facetem. Nie potrzebuję tego – wyjaśnił.

– Jeśli masz sól i ktoś potrzebuje soli – pomóż mu. Jeśli masz wystarczająco dużo pieniędzy by wybudować miasto, czy wioskę – zrób to – apeluje piłkarz, który ostatnio skupia się na pomocy młodzieży w południowym Londynie.

Najnowszy projekt ma skupić sławne osobistości – ludzi ze świata sportu, sztuki i muzyki we wspólnym działaniu. – Ruszamy w grudniu. Z Paulem Pogbą, kilkoma innymi piłkarzami i piosenkarzami. Jest z nami Blaise Matuidi, Tinie Tempah. Mamy aktora Omara Sy i DJ Snake'a – zakończył Sakho.

podobne informacje

Ligue 1: Thiago Silva okradziony... podczas meczu

"To futbol niepoukładany". Legenda Barcelony krytykuje Real Madryt

Spotkanie po latach. Tak zmienili się mistrzowie świata

Sensacja we Francji. PSG znowu straciło punkty