tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Łukasz Piszczek zmienił zdanie? "Może zakończę karierę w Polsce"

Łukasz Piszczek zapowiadał dotychczas, że planuje zakończyć piłkarską karierę w Borussii Dortmund. W rozmowie z gazetą "Ruhr Nachrichten" zdradził jednak, że zanim zawiesi buty na kołku, może jeszcze wrócić do ojczyzny. A co potem? – Na pewno nie będę profesjonalnym trenerem. Musiałbym udzielać za dużo wywiadów – wyjaśnił były reprezentant Polski.
Piszczek buduje akademię w Goczałkowicach. Sam wbił pierwszą łopatę
Łukasz Piszczek (fot. Getty)

Stan polskich skrzydeł. Kto po Błaszczykowskim i Grosickim?

Piszczek zakończył grę w reprezentacji Polski po mundialu 2018. Licznik zatrzymał się na 65 występach. Wywiad dla "Ruhr Nachrichten" poświęcony był jednak przede wszystkim jego karierze w Niemczech i przywiązaniu do Borussii Dortmund, której barwy reprezentuje już od ośmiu lat.

Nie lubię zmian. Nie tylko jako piłkarz, ogólnie jako osoba. Pomimo spadku, ciężko mi było nawet opuścić Herthę Berlin w 2010 roku. Jednak gdy Borussia się po mnie zgłosiła, nie mogłem odmówić. Jestem szczęśliwy, czuję się tu dobrze – wyznał wicekapitan BVB.

Achraf Hakimi (fot. Getty) Nie boi się rywala

W tym sezonie Polak ma wreszcie wartościowego rywala – gra na zmianę z wypożyczonym z Realu Madryt Achrafem Hakimim. Piszczek wystąpił w pierwszych czterech kolejkach Bundesligi i w dwóch dotychczasowych meczach Ligi Mistrzów. Hakimi zastępował go w trzech ostatnich spotkaniach w niemieckiej ekstraklasie. 19-letni Marokańczyk świetnie spisuje się w ofensywie. W tyłach więcej bezpieczeństwa zapewnia Polak.

Nie obawiam się o swoją pozycję. Nie będę już młodszy. Poza tym rozmawiałem z Michaelem Zorkiem i wiedziałem, że BVB szuka takiego piłkarza. Achraf jest bardzo pewnym siebie chłopakiem. Lubię mu pomagać, kiedy ma jakieś pytania. Obecnie moja gra jest dużo bardziej zbalansowana. Wiąże się to z większą odpowiedzialnością na boisku i asekurowaniem pozycji. Teraz jestem przeciwieństwem Achrafa. Jest młody i dziki, gra bardzo ofensywnie. Wywiązuje się z tego bardzo dobrze. Kiedyś też taki byłem – ocenił 33-letni Piszczek.

Łukasz Piszczek (fot. Getty) Na pewno wróci do Polski

Piszczek opisał też swoje relacje z Lucienem Favrem, którego zna doskonale jeszcze z czasów Herthy Berlin. – Na zewnątrz się zupełnie nie zmienił. Może trochę się postarzał. Cały czas można się od niego wiele nauczyć. Wcześniej w Berlinie ciężko przychodziło mi docenić jego doświadczenie i umiejętności taktycznie. Wtedy jako młody zawodnik nie zwracałem na to uwagi. Teraz przychodzi mi to dużo łatwiej, bo wiem jakie to ważne. Kiedy przesunął mnie na prawą obronę, powiedziałem mu, że w następnym sezonie chcę grać wyżej. Odpowiedział mi, że zobaczymy. Nic się jednak nie zmieniło, za co mu dziękuję. Sądzę, że moja kariera nie potoczyłaby się tak dobrze – wspominał.

Jest jednym z moich najlepszych szkoleniowców. Na pewno znalazłby się w czołowej trójce. Jednak ciężko powiedzieć, który z grona Juergen Klopp, Thomas Tuchel, Favre byłby pierwszy – ocenił polski obrońca.

Mimo przywiązania do Dortmundu, Piszczek nie wyklucza, że na ostatni epizod piłkarskiej kariery wróci do Polski. Może będzie chciał rozegrać kilka spotkań w rodzinnych Goczałkowicach. – Jeśli zdrowie pozwoli, być może zakończę karierę w Polsce. Nie jestem tego do końca pewny. Wiem, że na profesjonalnej ławce trenerskiej raczej nie zasiądę. Musiałbym udzielać zbyt dużo wywiadów. Być może będę szkolił młodzież. Jedno jest pewne – wrócę do Polski – zapewnił.

Śladami początków kariery Łukasza Piszczka. To tu zaczynał były reprezentant

podobne informacje

Z Borussii do Ekstraklasy. Zlatan Alomerović o Kloppie, Lewandowskim i Gino Lettierim [wywiad]

Media: fenomenalny Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek z problemami

Der Klassiker po polsku. Świetny "Lewy" nie wystarczył

Liga Mistrzów. Media: najgorszy mecz Łukasza Piszczka w sezonie