tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Nowe pokolenie polskich siatkarek. "Mogą zaistnieć na mistrzostwach Europy"

Reprezentacja Polski siatkarek pod wodzą Jacka Nawrockiego powoli wraca na najwyższy poziom, przynajmniej w Europie. – Trzeba cierpliwości. Medalistki sprzed lat odstąpiły miejsca młodszym. Zmiany były potrzebne – ocenia w rozmowie ze SPORT.TVP.PL Ireneusz Kłos, selekcjoner reprezentantek Polski w latach 2006-2007.
Bydgoszcz, 06.06.2018. Zawodniczki reprezentacji Polski cieszą się ze zdobytego punktu podczas meczu z drużyną Niemiec (fot. PAP)

Serbki mistrzyniami świata. W finale lepsze od Włoszek

Filip Kołodziejski: – Międzynarodowe sukcesy siatkarskiej reprezentacji kobiet to odległa przyszłość?
Ireneusz Kłos (były selekcjoner reprezentacji kobiet): – Przyzwyczailiśmy się do "Złotek", które zdobywały medale podczas najważniejszych startów w Europie. Grały ciekawą i dobrą siatkówkę. Po latach skład został całkowicie zmieniony. Trzeba się uzbroić w cierpliwość. Kibice i dziennikarze są bardzo niecierpliwi… Polski Związek Piłki Siatkowej daje szansę Jackowi Nawrockiemu na dłuższą współpracę. Oby to przyniosło efekt.

– Powoli je widać.
– Na turnieju w szwajcarskim Montreux obejrzeliśmy pierwszą próbkę umiejętności. Dziewczyny wygrały z Brazylijkami (3:2). Nieważne czy były po długiej podróży, czy nie. Wcześniej Polkom nie udawało się wygrywać z tym zespołem w żadnych okolicznościach. To promyczek nadziei, że praca idzie w dobrym kierunku.

– Z drużyny "bije" młodość.
– Przede wszystkim! Zawodniczki, które kiedyś zdobywały laury, starały się pomóc tyle, ile mogły, ale wiadomo… czas płynie nieubłaganie. Potrzebne były zmiany. Medalistki sprzed lat odstąpiły miejsca młodszym. Nie wiem czy lepszym, ale młodszym. Dziewczyny mają lepsze warunki fizyczne od poprzedniczek. Są wyższe. Tak wygląda dzisiejsza siatkówka. W gronie mężczyzn również grają siatkarze o dobrych parametrach fizycznych.

– Kadra powinna jeszcze kilka razy obejrzeć spotkania reprezentacji z 2003 i 2005 roku?
– Mam z tamtego okresu bardzo dobre wspomnienia. Pierwsze mistrzostwo Europy w Turcji zdobyły bardzo niespodziewanie. Po objęciu kadry przez Andrzeja Niemczyka zagrały fajne zawody. Miały trochę szczęścia, ale drugie mistrzostwo Europy w Zagrzebiu było już w pełni zasłużone. Stworzyła się drużyna, która od początku do końca wygrywała z wszystkimi. Gdyby dwa lata wcześniej Bułgarki nie wygrały z Włoszkami, Polki nie miałyby możliwości walczyć o medale. Kilkanaście miesięcy później nie było z tym problemu.

– Idealnym testem dla zawodniczek i selekcjonera Jacka Nawrockiego będą przyszłoroczne ME organizowane w czterech państwach (Słowacja, Polska, Turcja, Węgry)?
– Mam nadzieję, że wtedy zaistnieją. Dziewczyny porozjeżdżały się już po zagranicznych ligach. I bardzo dobrze. Niech do ligi włoskiej trafiają najlepsze siatkarki. Mam nadzieję, że podwyższą umiejętności. Liczą się również ligi w Turcji i Japonii. Tam też mamy przedstawicielki. Transfery do zagranicznych lig sprawią, że Polki się ograją. Zdobędą pewność i wykorzystają to podczas gry z najlepszymi.

Witold Roman: nowy system daje nam mniej szans na igrzyska

– Największy kłopot to brak doświadczenia?
– W niektórych momentach zdecydowanie. Widać brak ogrania na światowym "rynku". Na europejskim jest lepiej. Podczas spotkań z Azjatkami czy Amerykankami mamy problemy. Po prostu rzadko z nimi rywalizujemy. Tak samo było ze "Złotkami". W Europie dawały radę, ale na arenie światowej było gorzej.

– Zawodniczki powinny wymazać z głowy określenie "Złotka"?
– Niekoniecznie, choć zapewne chciałyby nawiązać do tamtych osiągnięć. Zdobywać medale mistrzostw Europy, świata czy igrzysk olimpijskich. Nic dziwnego. Każdy sportowiec o tym marzy. I dobrze. Marzenia są niezwykle ważne. Trzeba je ziszczać. Wierzę, że dziewczyny pokażą klasę na międzynarodowej arenie.

– Pomoże w tym wsparcie z polskiej ligi?
– Trochę lepsza sytuacja jest u pań. Nie ma tylu obcokrajowców. Młodzież ma szansę się zaprezentować. Brak lepszych zawodniczek jest najprawdopodobniej spowodowany finansowymi kłopotami. Niedawno była mistrzowska drużyna z Muszyny. Teraz jej nie ma. Podejrzewam, że nie starczyło pieniędzy na utrzymanie. Grały o mistrzostwo Polski, Puchar Polski i w europejskich pucharach. Na wszystko trzeba środków. Nie zmienia to jednak faktu, że najbardziej utalentowane zawodniczki mają szansę, by zauważyły je lepsze drużyny i trenerzy.

– Wracając do reprezentacji. W ostatnich dniach pojawiły się informacje o zasadach kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Tokio. Biało-czerwone mają się czego obawiać?
– To nieporozumienie. Powinno być tak jak kiedyś. Mistrzowie kontynentów mieli awans z miejsca. Podobnie jak mistrzowie świata. Panowie z FIVB zrobili to tak, a nie inaczej. Trzeba mieć końskie zdrowie żeby wytrzymać tempo i liczbę turniejów. Tym bardziej, że w tym roku nie będzie awansu z Pucharu Świata. Nie rozumiem dlaczego. Cóż, takie życie. Trzeba przez to przebrnąć, choć Polki będą miały mniej szans na awans...

Najbliższe turnieje siatkarskie z udziałem polskich reprezentacji (wszystkie w TVP):
– Liga Narodów kobiet i mężczyzn w latach 2019-2021
– Mistrzostwa Europy 2019 mężczyzn w Belgii, Francji, Holandii i Słowenii
– Mistrzostwa Europy 2019 kobiet w Polsce, na Słowacji, w Turcji i na Węgrzech
– Turnieje kwalifikacyjne do igrzysk olimpijskich w Tokio
– Mistrzostwa Europy 2021 mężczyzn (wraz z eliminacjami)
– Mistrzostwa Europy 2021 kobiet (wraz z eliminacjami)

Heynen: jestem zmęczony turniejem, ale radość kibiców ładuje moje baterie
Najpierw MŚ, teraz memoriał Gołasia. Kurek ponownie zwyciężył
Okiem redakcji: siatkarze wygrali finał blokiem
"Tajemnice sportu". Sen kluczem do sukcesu

najpopularniejsze

Skład reprezentacji Polski na mecz Ligi Narodów z Portugalią

Hokej, turniej EIHC (Gdańsk): Polska – Norwegia 2:4 (bramki)

Kto najlepszym paralekkoatletą sezonu? Złote Kolce wręczone

Maciej Sulęcki: ja przyszłym mistrzem świata? Tak właśnie będzie!

Bieg Niepodległości 2018 – jubileuszowy i z rekordową frekwencją