tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Marcelo Bielsa ufundował piłkarzom hotel. Zapłacił prawie dwa miliony funtów

Marcelo Bielsa to trener znany z gorącego temperamentu, upodobania do taktyki i chęci pełnego podporządkowania sobie piłkarzy. Argentyńczyk posiada jednak inne oblicze, o czym przekonał się jego były klub Newell's Old Boys. Tym razem "Szaleniec" pokazał, że ma gest...
Marcelo Bielsa (fot. Getty Images)

Mateusz Klich znów skuteczny. Wielka forma Polaka

Argentyńczyk w Old Boys rozpoczynał obie kariery: i piłkarską, i trenerską. Z tego powodu Bielsa ufundował klubowi hotel, w którym znajdują się takie rzeczy jak pokój gier czy balkon urządzony specjalnie do grillowania. W budynku znalazły się także biuro dla trenera i pomieszczenie, w którym zespół będzie mógł na wideo analizować sytuacje meczowe.

Obiekt będzie nosił nazwę "Hotel Jorge Griffa". Budynek został zaprojektowany przez siostrę Bielsy Marię Eugenię i zostanie otworzony 3 listopada – dokładnie w 115. rocznicę założenia klubu.

Według argentyńskiego dziennika "Ole" budowa hotelu pochłonęła około 91,5 miliona pesos argentyńskich (1,92 miliona funtów). Bielsa traktuje jednak ten wydatek w sposób szczególny. – To klub, który mnie ukształtował. Otrzymałem od Newell's Old Boys więcej, niż ja dałem im. Tak naprawdę raczej spłacam dług niż robię prezent klubowi – przyznał Argentyńczyk.

Innego zdania jest wielu kibiców Old Boys. Bielsa, który przyszedł na świat w Rosario, grał dla Newell's jako piłkarz, ale największe sukcesy święcił jako trener. W 1991 i 1992 roku zdobył z klubem mistrzostwo Argentyny (najpierw wygrał Aperturę, w kolejnym roku Clausurę). W 1992 roku był również bliski zwyciężenia w Copa Libertadores, jego drużyna przegrała z Sao Paolo.

"Złowione w sieci": kryzys Realu Madryt i Piątek bez gola

podobne informacje

Właściciel Leeds obiecał piłkarzom nagrodę za awans

"Doznałem szoku". Przełom w karierze Mateusza Klicha

Śmieci, bilety i odcisk buta. Bielsa robi porządki w Leeds

Era sukcesów La Roja. Jak (nie) zmieniało się Chile