tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Juergen Klopp: będzie ekscytująco do samego końca

Liverpool FC pokonał Crvenę zvezdę Belgrad 4:0, dzięki czemu objął prowadzenie w tabeli grupy C. Ważnym momentem meczu było przełamanie Mohameda Salaha, który zdobył swoje pierwsze bramki w tym sezonie Ligi Mistrzów.
Mohamed Salah (fot. Getty Images)

Wściekły Thomas Tuchel. "Nie jesteśmy w restauracji!"

Dwa trafienia Salaha oznaczały także jubileusz Egipcjanina. W barwach "The Reds" strzelił już 50 goli. – Jestem szczęśliwy, że udało mi się to zrobić. Ale, jak już wiele razy powtarzałem, najważniejsza jest drużyna. Cieszę się, że pomogłem jej wygrać ten mecz – powiedział tuż po spotkaniu. – Mam nadzieję, że wygramy Ligę Mistrzów. Przed nami długa droga, ale mam nadzieję, że będziemy kontynuowali dobrą grę – dodał optymistycznie.

Nastroje podczas konferencji prasowej uspokajał jednak Juergen Klopp. – Jeszcze nie awansowaliśmy. Ta grupa będzie ekscytująca do samego końca – stwierdził. Przestrzegł też, żeby nie traktować rewanżu z Crveną jako pewne trzy punkty. – Takie mecze zawsze są trudne. Crvena zvezda wykonała kawał dobrej pracy. Mogli zrobić więcej, ale nie pozwoliliśmy im na to. Tym razem zagraliśmy lepiej – mówił. – W zeszłym sezonie strzeliliśmy siedem bramek w Mariborze, a później mieliśmy z nimi problemy na własnym stadionie. Takie zespoły się nie poddają. Przewiduję, że rewanż będzie trudnym spotkaniem – dodał.

Niemiec wypowiedział się też na temat dyspozycji Salaha. – Nigdy nie zwątpiłem w jego strzeleckie umiejętności, on też nie. Ale jeśli ciągle pytacie o to samo, w pewnym momencie myślisz: "coś jest nie tak, ludzie nie są zadowoleni" lub coś w tym stylu. Nie powinniśmy o tym myśleć, nie możesz zastanawiać się kiedy znowu strzelisz. Stanie się to tylko gdy ciężko pracujesz, znajdujesz się w we właściwych miejscach, gdy twoi koledzy dostrzegają twój ruch we właściwym momencie – stwierdził.

podobne informacje

Tottenham bez lidera. Ważne wieści ws. Harry'ego Kane'a

Liga Mistrzów: Bayern bez kluczowego zawodnika na Liverpool

Przełom w Lidze Mistrzów. Ważne zmiany już w tym sezonie

W pogoni za rekordami. Cristiano Ronaldo dorówna... Seedorfowi?