tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Hiszpańskie media po El Clasico. "Real zmiażdżony" i "śmiercionośna ręka"

El Clasico to najgorętszy temat w poniedziałkowych wydaniach hiszpańskiej prasy. Większość dzienników skupiła się na Gerardzie Pique, który w końcówce meczu z Realem Madryt (5:1) pokazał dłonią ile goli strzeliła Barcelona.
(fot. Getty)

"Wszystko da się odmienić". Lopetegui wierzy w Real

"Śmiercionośna ręka" – tak swoją relację zatytułowało katalońskie "Mundo Deportivo". Dziennikarze zwrócili uwagę nie tylko na gest Pique, ale także na znakomitą postawę Luisa Suareza, który godnie zastąpił Leo Messiego i pomógł "zmiażdżyć Real".

W podobnym tonie pisze "L'esportiu", który na okładce także umieścił obrońcę Barcelony. "Pięć bez dziesiątki. Mimo braku Messiego Barcelona wygrała El Clasico dzięki trzem golom Suareza". "El Pais" zwrócił natomiast uwagę, na trudną sytuację Julena Lopeteguiego, którego przyszłość w Madrycie będzie decydować się w ciągu najbliższych godzin.

"Marca" na tytułowej stronie cytuje słowa Casemiro. Pomocnik Realu po meczu przyznał, że winą za wynik nie można obarczać wyłącznie trenera. "Smutny etap kończy się dla Lopeteguiego upokarzającą porażką" – napisali dziennikarze. Przy okazji wskazali Antonio Conte jako kandydata na nowego szkoleniowca Królewskich. "To strażak, który może zostać wezwany do narzucenia swojego autorytetu i naprawienia błędów".

O "śmiertelnym zwycięstwie" Barcelony napisał natomiast "AS". Gazeta na okładce umieściła słowa Sergio Ramosa, który po zakończeniu spotkania odniósł się do pogłosek o zatrudnieniu Conte. "Wygrywaliśmy wszystko z innymi trenerami, bo na szacunek trzeba sobie zapracować. Nie można go narzucić".

(fot. Kiosko.net)
(fot. Kiosko.net)
(fot. kiosko.net)

podobne informacje

El Clasico: Pique zareagował na wyzwiska w kierunku Ramosa [wideo]

Media: Julen Lopetegui pożegnał się z piłkarzami Realu Madryt

Talent wiecznie pomijany. Absurdalna decyzja Realu Madryt

"Wszystko da się odmienić". Julen Lopetegui nadal wierzy w Real