tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Z rezerw do pierwszej drużyny Realu. Solari, czyli nowy Zidane?

Santiago Solari ma być tylko trenerem tymczasowym w Realu Madryt. Choć kibice nie wierzą, że mógłby powtórzyć sukces Zinedine'a Zidane'a, to historia Realu Madryt pokazuje, że Francuz nie był jedynym trenerem, który po przejściu z drużyny rezerw – tzw. Castilli – poprowadził pierwszy zespół do wielkich triumfów. Z drugiej strony, było też kilka nieudanych eksperymentów...
Od lewej: David Beckham, Santiago Solari i Zinedine Zidane (fot. Getty)

Kim jest Santiago Solari? Zaczynał z Messim – teraz sięgnął po tron w Madrycie [SYLWETKA]

"Ogłaszamy Santiago Solariego. Trenera, który wystawia skrzydłowych w środku pomocy, napastników na skrzydłach, pomocników jako fałszywe dziewiątki i zastanawia się czemu Castilla co sezon balansuje na granicy spadku. Zwalniamy Lopeteguiego tylko po to, żeby zaraz zwolnić jego" – taki wpis jednego z profili poświęconych Realowi na Twitterze zebrał ponad tysiąc reakcji.

"Okiem redakcji". Kryzys w Realu Madryt pod lupą TVP Sport Dwa tygodnie na decyzję

Kibice śledzący losy Argentyńczyka w Castilli, czyli drużynie B Realu, nie spodziewają się po jego pracy z pierwszym zespołem niczego dobrego. W najbardziej optymistycznym wariancie liczą, że Solari będzie faktycznie tylko opcją tymczasową. To znaczy, że – zgodnie z regulaminem hiszpańskiej federacji piłkarskiej – popracuje na stanowisku maksimum 15 dni, a potem wróci do prowadzenia rezerw.

To oznaczałoby, że poprowadzi zespół w maksymalnie czterech meczach: 31 października z Melillą (Puchar Króla), 03 listopada z Realem Valladolid (La Liga), 07 listopada z Viktorią Pilzno (Liga Mistrzów) i 11 listopada z Celtą Vigo (La Liga). Potem jest przerwa reprezentacyjna, więc Florentino Perez miałby dodatkowy tydzień na znalezienie następcy na stałe. Wśród faworytów wymienia się obecnie Roberto Martineza i Mauricio Pochettino (ale jego po sezonie), bo opcja z zatrudnieniem Antonio Conte ponoć się oddaliła.

Santiago Solari (L) i Zinedine Zidane (fot. Getty) Podobieństwa i różnice

Zostańmy jednak przy Solarim. Być może Argentyńczyk w tych czterech meczach zaliczy cztery wygrane w przekonującym stylu i Perez postanowi mu zaufać. Tak było z Zidanem. W styczniu 2016 roku, po zaledwie 25 meczach na stanowisku, zwolniono Rafę Beniteza. Zastąpił go przesunięty z rezerw Francuz. Miał popracować tylko do końca sezonu, ale zdobył 11. Ligę Mistrzów, a sezon ligowy skończył tylko z punktem straty do Barcelony. Został na dłużej i zbudował jeden z najwspanialszych okresów w historii klubu.

Przypadek Solariego jest oczywiście różny pod wieloma względami. Argentyńczyk nie będzie mógł skorzystać z Cristiano Ronaldo, który w erze Zidane'a był najlepszym strzelcem Realu. Sam nie pracował też nigdy u boku wielkiego trenera, a "Zizou" terminował jako asystent Carlo Ancelottiego, gdy Real wygrywał "La Decimę". Nie był też tak wybitnym piłkarzem jak Francuz, przez co wchodzi do szatni Królewskich z nieco mniejszym autorytetem. Przede wszystkim jednak: osiągał z Castillą wyraźnie słabsze wyniki.

(fot. RealMadryt.pl)

Zidane zostawił zespół bliski awansu do Segunda Division (z trzeciej do drugiej ligi), a Solari był w kolejnych sezonach jedenasty, ósmy, a teraz zostawił drużynę na piątej pozycji. Na początku swojego drugiego sezonu był bardzo bliski zwolnienia i opuszczenia struktur Realu.

Mimo wszystkich "przeciw", istotnym "za" jest historia trenerów, którzy awansowali z rezerw do pierwszej drużyny Realu. Zazwyczaj sprawdzali się na wyższym szczeblu i prowadzili zespół do sukcesów. Być może tym kierował się Perez dając szansę Solariemu.

Miguel Munoz (fot. Getty) Miguel Munoz

Pierwszym takim przypadkiem był legendarny Miguel Munoz. Wcześniej przez lata piłkarz Realu zaczął od krótkiej pracy w drużynie Plus Ultra – poprzedniczce Castilli. Była wówczas zapleczem Królewskich, ale jeszcze nie tak formalnie z nimi związanym. Poprowadził pierwszy zespół do dwóch triumfów w Pucharze Europy (poprzednik Ligi Mistrzów), dzięki czemu został pierwszym człowiekiem w historii, który wygrał najważniejsze klubowe rozgrywki zarówno jako zawodnik, jak i trener. Później ten wyczyn powtórzyli m.in. Ancelotti i Zidane.

Ligę hiszpańską wygrywał z Realem aż dziewięć razy, w tym pięciokrotnie z rzędu. Odszedł po 16 (!) latach, w 1974 roku.

Bilans:
595 meczów – 352 zwycięstwa, 126 remisów, 117 porażek – 59,15 proc. zwycięstw
Sukcesy: 9x La Liga, 2x Puchar Europy, 2x Puchar Króla, 1x Puchar Interkontynentalny

Amancio (fot. Getty) Amancio Amaro

Dekadę i kilku trenerów później swoją szansę na ławce dostał Amancio – kolejna legenda Realu i były podopieczny Munoza. Z Castillą poszło mu wybornie – osiągnął największy sukces w historii rezerw wygrywając Segunda Division w sezonie 1983/84. Mimo awansu, zespół nie mógł zagrać w Primera Division, bo regulamin zabrania pierwszej drużynie i rezerwom grać na tym samym poziomie. W Castilli błyszczała wówczas słynna La Quinta del Buitre – "Piątka Sępa" – grupa pięciu wspaniałych wychowanków Realu nazwana tak od pseudonimu jej nieformalnego lidera, Emilio Butragueno. Pozostali to Michel, Manolo Sanchis, Martin Vazquez i Miguel Pardeza. Wszyscy oni jeszcze w tym samym sezonie zadebiutowali w pierwszym zespole, a później przez lata osiągali z nim wielkie sukcesy.

To nie było dane ich trenerowi. Amancio objął Real przed sezonem 1984/85 po Alfredo Di Stefano, ale utrzymał się na stanowisku tylko rok. Zajął z zespołem zaskakująco niskie, piąte miejsce, wygrał tylko 13 z 34 ligowych meczów i na stałe porzucił karierę trenerską.

Bilans: 47 meczów – 19 zwycięstw, 13 remisów, 15 porażek – 40,43 proc. zwycięstw
Sukcesy:

Vicente del Bosque (L) i Luis Figo (fot. Getty) Vicente del Bosque i Mariano Garcia Remon

Każdy z nich prowadził rezerwy Realu przez trzy lata, ale żaden nie przeszedł do pierwszej drużyny bezpośrednio z nich. Del Bosque był trenerem tymczasowym przez trzy miesiące po zwolnieniu Benito Floro i później przez trzy... dni po dymisji Jorge Valdano. Na dłużej wrócił dopiero w 1999 roku i poprowadził Królewskich do dwóch triumfów w Lidze Mistrzów i dwóch w La Liga zapisując się w historii jako jeden z ich najlepszych szkoleniowców.

Co ciekawe, w Castilli del Bosque osiągał bardzo słabe wyniki. Zajmował odległe miejsca w Segunda Division, a w 1990 roku spuścił drużynę do trzeciej ligi. Jego następca – Mariano Garcia Remon – awansował z powrotem na drugi szczebel, ale w piłce seniorskiej takiej kariery nie zrobił. W sezonie 2004/05 był asystentem Jose Antonio Camacho, wieloletniego kolegi z drużyny. Po nieudanym początku Camacho szybko zrezygnował, a Remon dostał zadanie poprawienia wyników Galacticos. I choć te rzeczywiście uległy poprawie, to przed końcem roku Perez go zwolnił.

Bilans del Bosque:* 233 mecze – 127 zwycięstw, 56 remisów, 50 porażek – 54,51 proc. zwycięstw
Sukcesy: 2x La Liga, 2x Liga Mistrzów, 1x Puchar UEFA, 1x Superpuchar Hiszpanii, 1x Puchar Interkontynentalny
* – tylko w trzeciej, najdłuższej kadencji

Bilans Garcii Remona: 20 meczów – 12 zwycięstw, 4 remisy, 4 porażki – 60 proc. zwycięstw
Sukcesy:

Juan Ramon Lopez Caro (Ś) (fot. Getty) Juan Ramon Lopez Caro

Następca Remona – Brazylijczyk Vanderlei Luxemburgo – popracował rok, a w grudniu 2005 roku zastąpił go Lopez Caro – trener kompletnie nieznany europejskiej publice. Z Castillą odnosił świetne wyniki – był ostatnim trenerem, który potrafił awansować do Segunda Division. Brak wielkich klubów w piłkarskim i trenerskim CV sprawił jednak, że Hiszpan nie miał posłuchu wśród Galacticos. Zakończył sezon na drugim miejscu, odpadł w 1/8 finału i musiał ustąpić na rzecz Fabio Capello. W Hiszpanii nigdzie dłużej nie popracował, aż wreszcie trafił przez Arabię Saudyjską i Oman do Chin, gdzie pracuje do dziś.

Bilans: 24 mecze – 12 zwycięstw, 9 remisów, 3 porażki – 50 proc. zwycięstw
Sukcesy:

Zinedine Zidane (fot. Getty) Zinedine Zidane

Perez nie wracał do pomysłów poprzednika, Ramona Calderona, i już nigdy więcej nie zaufał trenerowi bez znanego nazwiska. Po powrocie na fotel prezesa w 2009 roku zatrudniał kolejno Manuela Pellegriniego, Jose Mourinho, Ancelottiego, Beniteza, Zidane'a i Lopeteguiego. Tylko Francuz miał za sobą pracę z rezerwami. Stosunkowo udaną, ale gdy obejmował Królewskich po Benitezie nikt nie mógł podejrzewać, że poprowadzi Real do trzech z rzędu triumfów w Champions League. Solari ma wysoko postawioną poprzeczkę. I dwa tygodnie, by jej nie strącić.

Bilans: 149 meczów – 104 zwycięstwa, 29 remisów, 16 porażek – 69,80 proc. zwycięstw
Sukcesy: 1x La Liga, 3x Liga Mistrzów, 2x Superpuchar UEFA, 2x Superpuchar Hiszpanii, 2x Klubowe MŚ

Najlepsza drużyna w historii Realu Madryt

najpopularniejsze

Ostatnie szlify gwiazd. Nadal, Djoković i Federer trenują przed Australian Open

Maciej Stolarczyk: Kuba Błaszczykowski dał nam nowe tchnienie

Policja w siedzibie Wisły. Przeszukano mieszkanie byłej prezes

Paweł Brożek: jestem optymistą, ale usłyszeliśmy już sporo obietnic

Nikola Mazur: jestem zaskoczona wynikiem