tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Wilfried Zaha: kibice życzyli mi śmierci po meczu z Arsenalem

Fanatycy klubów piłkarskich często przekraczają granice wspierając swoje drużyny. Ostatnio przekonał się o tym Wilfried Zaha. Zawodnikowi Crystal Palace kibice życzyli śmierci po zremisowanym 2:2 spotkaniu z Arsenalem.
Wilfred Zaha (fot. Getty)

Cały świat śmieje się z Pogby. Pogba też... [WIDEO]

Arsenal do 83. minuty prowadził na wyjeździe 2:1. Wtedy Zaha został sfaulowany w polu karnym przez Granita Xhakę, a rzut karny na gola zamienił Luka Milivojević. Po meczu pochodzący z Wybrzeża Kości Słoniowej pomocnik został skrytykowany. Kibice uważali, że dobrą grą aktorską zmusił sędziego do wskazania na jedenasty metr. Podobna sytuacja miała miejsce tydzień wcześniej, kiedy wywalczył rzut karny w spotkaniu z Evertonem.

Xhaka przyznał później, że rozumie sędziego i nie ma do niego żalu. – To trudne, ale myślę, że "jedenastka" była oczywista, bo uderzyłem go w kolano – zaznaczył.

We wtorek piłkarz zdradził, że po meczu otrzymał wiele prywatnych wiadomości, a niektórzy kibice życzyli mu śmierci. "Do wszystkich, którzy poszli o krok za daleko, życząc śmierci mi i mojej rodzinie oraz wysyłając rasistowskie teksty. Ja też życzę waszym rodzinom wszystkiego najlepszego. Moje życie wciąż jest bardzo dobre, mimo krytyki" – napisał na Instagramie.

Zaha w dziewięciu dotychczasowych meczach Premier League strzelił trzy gole. Jego zespół w tabeli ligi zajmuje czternaste miejsce. Arsenal, sklasyfikowany na czwartym miejscu, jest cztery punkty za liderującym Manchesterem City.

podobne informacje

Zaha "wkręcił" Jacha. Gol Polaka na pierwszym treningu (WIDEO)

Czołowy piłkarz Crystal Palace wypadł na miesiąc

Crystal Palace – Arsenal 3:0. Kanonierzy zostają w tyle

Grał dla Anglii, będzie reprezentował WKS