tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Arsenal
Liverpool FC
1
:
1
0:0
82'Alexandre Lacazette
James Milner61'
Składy
Szczegóły
Statystyki
Data
3.11.2018, 18:30
Rozgrywki
Premier League, 2018/2019, 11. kolejka
Stadion
Emirates Stadium
Anglia
Widzów: 59993
Zwiń
Skład podstawowy
19 Bernd Leno
2 Hector Bellerin
20 Shkodran Mustafi
16 Rob Holding
31 Sead Kolasinać 81'
11 Lucas Torreira
34 Granit Xhaka
7 Henrich Mchitarjan 68'
10 Mesut Oezil
14 Pierre-Emerick Aubameyang 73'
9 Alexandre Lacazette 82' 83'
13 Alisson Becker
66 Trent Alexander-Arnold
12 Joseph Gomez
4 Virgil van Dijk
26 Andrew Robertson
7 James Milner 61'
3 Fabinho 52'
5 Georginio Wijnaldum
11 Mohamed Salah 90'
9 Roberto Firmino 80'
10 Sadio Mane
Rezerwowi
1 Petr Cech
12 Stephan Lichtsteiner
15 Ainsley Maitland-Niles
8 Aaron Ramsey 73'
55 Emile Smith-Rowe
17 Alex Iwobi 68' 82'
23 Danny Welbeck 81'
22 Simon Mignolet
15 Daniel Sturridge
18 Alberto Moreno
20 Adam Lallana
23 Xherdan Shaqiri 80'
27 Divock Origi
32 Joel Matip 90'
Trenerzy
  Unai Emery
  Jurgen Klopp
Zwiń
61%
Posiadanie piłki
39%
Strzały
11
10
Strzały celne
4
4
Faule
7
7
Dośrodkowania
28
26
Rzuty rożne
5
8
Rzuty z autu
26
27
Spalone
7
1
Żółte kartki
1
1
Czerwone kartki
0
0
Zmiany
3
2
Zwiń

Świetne widowisko i remis Arsenalu z Liverpoolem

Arsenal zremisował z Liverpoolem 1:1 (0:0) w hicie 11. kolejki Premier League. Mimo tylko dwóch goli, widzowie nie mogli narzekać na poziom meczu, który był rozgrywany w wysokim tempie i obfitował w wiele okazji bramkowych.
Alexandre Lacazette (L) i Andy Robertson (fot. PAP/EPA)

Kamil Grosicki wraca do formy. Został graczem meczu

Pierwsze minuty należały do Arsenalu. Dobrych sytuacji nie wykorzystali m.in. Alexandre Lacazette, Pierre-Emerick Aubameyang i Henrich Mchitarjan. Później przewagę zaczęli jednak zyskiwać goście. W 19. minucie bramkę zdobył Sadio Mane, ale sędzia nie uznał gola twierdząc, że Senegalczyk był na spalonym. Powtórki pokazały, że owszem, był, ale wcześniej, a nie po podaniu Roberto Firmino.

Gol dla gości powinien również paść w 23. minucie. Virgil van Dijk został w polu karnym, dostrzegł go Mohamed Salah. Posłał do Holendra długie podanie, ten świetnie przyjął piłkę i strzelił z bliska. Tuż przed nim "wyrósł" jednak Bernd Leno i doskonale zatrzymał uderzenie.

Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, a w dalszej części pierwszej połowy znów dominowali Kanonierzy. Raz po raz dochodzili do niezłych sytuacji, nie potrafili jednak znaleźć drogi do bramki Alissona. W 40. minucie udało się to Lacazette'owi, ale znów był spalony – tym razem dał się na nim złapać podający Shkodran Mustafi.

W 45. minucie to jednak Leno miał furę szczęścia. Wyszedł do dośrodkowanej piłki, ale zaliczył "pusty przelot", uprzedził go van Dijk, ale piłka po strzale głową Holendra odbiła się od słupka.

Radość piłkarzy Liverpoolu (fot. Getty)

Od początku drugiej połowy Arsenal przeważał, a Liverpool wyprowadzał groźne kontry. Jedna z nich przyniosła gola. W 61. minucie Mane dośrodkował piłkę w pole karne. Leno wybił ją przed siebie, odbiła się jeszcze od kolana Roba Holdinga i spadła pod nogi Jamesa Milnera. Kapitan gości świetnie przymierzył i Liverpool wyszedł na prowadzenie.

Arsenal mógł wyrównać już minutę później za sprawą Lucasa Torreiry. Jego strzał dobrze obronił jednak Alisson. Z czasem to jednak The Reds naciskali coraz mocniej. Kolejną bramkę mógł zdobyć van Dijk, który w tym spotkaniu spisywał się fantastycznie i w obronie, i w ataku. W 73. minucie bardzo mocno uderzał głową, ale Leno przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Gospodarze zapracowali na wyrównanie i nadeszło w 82. minucie. Alex Iwobi świetnie wypatrzył prostopadłym podaniem Lacazette'a, ten "wyciągnął" z bramki Alissona, obrócił się i podkręconym strzałem w długi róg trafił na 1:1.

W końcówce Arsenal jeszcze przyciskał, ale zwycięski gol nie padł. Unai Emery w dniu 47. urodzin nie dostał prezentu w postaci trzech punktów, ale i tak może być zadowolony z występu swojej drużyny. Tym bardziej, że Kanonierzy przegrali ostatnie pięć meczów z rywalami z tzw. Wielkiej Szóstki. W tabeli nadal tracą do Liverpoolu cztery punkty.

podobne informacje

Anglicy stoczą bój o Jamesa. Dwa kluby zainteresowane

Wyciekły zarobki w Arsenalu. Zaskakująco wysokie pensje

10 milionów to za drogo dla Arsenalu. "Stać nas tylko na wypożyczenia"

"Kuchenne ewolucje" Krystiana "freestylera" Bielika