tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Najpierw impreza, później hat-trick. "Wciąż czułem wódkę w brzuchu"

Nie wszyscy sportowcy prowadzą spokojne i stateczne życie. Do takich osób z pewnością nie należał Jermaine Pennant. Były piłkarz Arsenalu przyznał, że podczas jednego z najlepszych meczów w karierze... miał kaca.
Jermaine Pennant i Robert Pires (fot. Getty)

Salah jak Ronaldo. Pominik Egipcjanina obiektem kpin

Spotkanie z Southampton (6:1) było dla Pennanta czwartym w barwach Arsenalu, ale pierwszym, które rozpoczął w pierwszym składzie. Skrzydłowy chyba nie spodziewał się, że wyjdzie w podstawowej jedenastce. Dzień wcześniej zamiast na przygotowaniach do meczu, skupił się na... imprezowaniu.

Piłkarz był dobrej dyspozycji i strzelił hat-tricka. To wszystko mimo faktu, iż – jak powiedział FourFourTwo – "wciąż czuł wódkę bulgoczącą w jego brzuchu". – To była długa noc. Naprawdę nie spodziewałem się, że zagram w tym spotkaniu, a tym bardziej że zacznę od pierwszej minuty. Tym bardziej, że mieliśmy w składzie takich zawodników jak Robert Pires, Freddie Ljungberg i Ray Parlour – stwierdził.

– Pamiętam, że wróciłem do domu około szóstej rano i nie mogłem uwierzyć, że moje nazwisko jest w wyjściowej jedenastce. Miałem potwornego kaca i robiłem wszystko, żeby nie upokorzyć się w tym spotkaniu. Śmierdziało ode mnie alkoholem – dodał.

Pennant rozegrał jednak jeden z najlepszych meczów w karierze. Pierwszy i jedyny raz w rozgrywkach klubowych strzelił hat-tricka. – Nie mogłem uwierzyć w to co się stało. To była ogromna ulga. Po pierwszym golu pomyślałem: "Ok Arsene, możesz już mnie zdjąć. Błagam!" – przyznał.

Pennant do Arsenalu trafił w 1999 roku, mając tylko piętnaście lat, po czym został wypożyczony do Watford. Później grał jeszcze m.in. w Leeds i Liverpoolu. Karierę zakończył w 2014 roku.

"Złowione w sieci". Wspaniały gest polskich ampfutbolistów

podobne informacje

Anglicy stoczą bój o Jamesa. Dwa kluby zainteresowane

Wyciekły zarobki w Arsenalu. Zaskakująco wysokie pensje

10 milionów to za drogo dla Arsenalu. "Stać nas tylko na wypożyczenia"

"Kuchenne ewolucje" Krystiana "freestylera" Bielika