tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Tajna broń Mariusza Wacha na Artura Szpilkę. "Ja go tylko tuninguję"

Mariusz Wach i Artur Szpilka skrzyżują rękawice 10 listopada na gali KnockOut Boxing Night #5 w Gliwicach. Co łączy obu panów? Między innymi Karol Da Costa, trener przygotowana fizycznego, który współpracował ze "Szpilą", a teraz jest w sztabie "Wikinga". Transmisja już w sobotę od 20:05 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej TVP Sport oraz od 22:20 w TVP1.
Mariusz Wach (fot. Getty)

MARIUSZ WACH: MOGŁEM KUPIĆ SZPILCE BILET NA PENDOLINO

PIOTR JAGIEŁŁO, RAFAŁ MANDES, SPORT.TVP.PL: – Widzieliśmy Mariusza Wacha na treningu cztery tygodnie temu, widzieliśmy teraz podczas treningu dla mediów. Zmiana niesamowita. Jak to się robi?
KAROL DA COSTA:
– Mariusz to jest taki gość, którego potencjał cały czas jest nierozwinięty, ale wzięliśmy się za to porządnie. Byłem pełen obaw co do tej współpracy, zastanawiałem się jak on będzie to odbierać, że taki młody człowiek jak jak mówi mu co i jak ma robić, ale słuchał uważnie i są efekty. On potrzebował takiego prowadzenia, takich wskazówek.

– A jakie to efekty?
– Zapewniam, że takiego Mariusza jeszcze nie widzieliście, choć nie ukrywam, że przez te kilka miesięcy nie było opcji, by wszystko z niego wyciągnąć. Dlatego też, bez względu na wynik sobotniej walki, mamy plany na przyszłość, bo naprawdę drzemie w nim olbrzymi potencjał. On będzie jeszcze lepszy, jeszcze was wszystkich zaskoczy.

– Jak na swoje warunki Wach na treningu medialnym wyglądał też obiecująco w kwestii szybkości.
– Oglądałem jego wcześniejsze walki i rzeczywiście brakowało przygotowania stricte szybkościowego, takiego podzielonego odpowiednio na bloki. Jest odporny na ciosy, ma szczękę z żelaza, to wiemy, ale inne rzeczy trzeba jeszcze poprawić. Największy mankament pięściarzy jest taki, że zaczynają mocne treningi, tak 2-3 miesiące przed walką, a to powinien być tylko końcowy etap przygotowań, wcześniej też trzeba pracować równie ciężko. Widzę jednak w Mariuszu dużą wolę walki i w sobotę w ringu zaprezentuje się jeszcze lepiej niż na treningu medialnym.

fot. instagram.com/karoldacosta

– Wcześniej nie brakowało głosów, że Mariusz Wach to leń.
– Jak ludzie oglądali vlogi, to mieli pretensje, że się nie przykładamy do pracy, że jest luźna atmosfera. W rzeczywistości nie trzeba go było motywować do ciężkich treningów – jak widzi, że druga osoba pracuje, to sam daje z siebie maksimum. On z charakteru jest jak "miś", no chyba, że go wkurzysz (śmiech), ale co najważniejsze to widać, że on genetycznie jest predestynowany do fizyczności.

– Smaczku sobotniej walce dodaje fakt, że wcześniej współpracowałeś ze Szpilką, a teraz pracujesz z Wachem. Jak wyglądał ten "transfer"?
– Przede wszystkim nikt nie ma z tym problemu. To tak, jakby spytać Michała Probierza, czy pojedzie z Cracovią na mecz z Jagiellonią. To jest zawód, wymieniłem sms-y z Arturem i jest ok, on to rozumie. W naszej współpracy problematyczne było to, że on przygotowywał się w USA (do walki z Adamek Kownacki, red.) i ja odpowiadałem tylko za dietę – powiem nieskromnie, że fizycznie wyglądał wtedy najlepiej w karierze. Przygotowanie fizyczne jest podstawą, jednak z drugiej strony niczego nie gwarantuje. To wciąż jest starcie psychiki.

– Jest potajemna wiedza, jaką posiadłeś o Arturze Szpilce, którą teraz wykorzystasz?
– Raczej nie. Wszystko wiadomo, choć prędzej to Mariusz mógłby mi coś zdradzić o Arturze, bo przecież pochodzą z Krakowa i okolic. Każdy kto widział walki jednego i drugiego mniej więcej wie, czego się spodziewać po sobocie, a ja jestem od podkręcenie paru elementów, od tuningu.

"All Access". Przygotowania Mariusza Wacha przed KBN5
Wach czy Szpilka? Wojciech Bartnik: więcej atutów ma "Szpila"
Mariusz Wach: w kryzysowych momentach Szpilka wracać będzie do starych nawyków
Artur Szpilka: jest jeszcze lepiej niż przed walką z Adamkiem

podobne informacje

Mariusz Wach: trudno pogodzić się z tym, co się stało

Ring TVP Sport: dogrywka Szpilki z Wachem i feta Głowackiego

Mariusz Wach prowokuje Artura Szpilkę. W tle rewanż

Promotor Szpilka. Załatwi sobie kolejną walkę?