tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Polskie wyskoki i następczyni Sereny Williams. Podsumowujemy sezon WTA

Miniony sezon nie był najlepszy dla polskich tenisistek. Sympatycy Agnieszki Radwańskiej i Magdy Linette mieli zaledwie kilka powodów do radości. Nie zabrakło jednak wielkich spotkań i napływu świeżej krwi do czołówki rankingu WTA. Dziennikarze SPORT.TVP.PL podsumowali minione 11 miesięcy, wybierając najlepsze zawodniczki w kilku kategoriach.
Angelique Kerber (L), Agnieszka Radwańska (P) (fot. Getty)

Magda Linette: mam niedosyt, za bardzo goniłam za punktami [WYWIAD]

ZAWODNICZKA SEZONU

Hubert Błaszczyk: Drugi sezon z rzędu wszystkie najważniejsze imprezy wygrywały różne tenisistki. Miejsce na czele rankingu WTA ugruntowała Simona Halep, ale nie brakowało kompromitujących porażek Rumunki. Najboleśniejsze było odpadnięcie w pierwszej rundzie US Open, ale już wtedy ze zdrowiem tenisistki z Konstancy nie było najlepiej. W pierwszej części sezonu była zdecydowanie najlepsza, w drugiej zabrakło kropki nad i w postaci wielkoszlemowego zwycięstwa. Cel na kolejny sezon to ustabilizowanie formy i wyleczenie kontuzji.

Maciej Łuczak: Bardzo trudny wybór. Oczywiście najbardziej oczywistą opcją jest Simona Halep, ale jak słusznie zauważył Hubert, nawet Rumunce przydarzyło się w tym sezonie kilka poważnych wpadek. Wobec tego wybiorę Naomi Osakę, która zrobiła na mnie wrażenie nie tylko wygrywając Indian Wells i US Open, ale również świetnie radząc sobie z sukcesem w Nowym Jorku. Uśmiechnięta, wesoła, medialna – taka twarz kobiecego tenisa może przynieść same plusy.

NAJWIĘKSZY POSTĘP

Hubert Błaszczyk: Kandydatek było w tej kategorii kilka, ale Aryna Sabalenka zrobiła na mnie największe wrażenie. Potężne forhendy Białorusinki coraz częściej lądują w korcie. W 2018 roku przesunęła się z 78. na 11. pozycję. Jeśli rozwój mentalny pójdzie w parze z tenisowym, to nie zdziwię się, jeśli w przyszłym roku wygra pierwszy w karierze turniej wielkoszlemowy.

Maciej Łuczak: Rok temu Kiki Bertens chciała kończyć karierę. Była sfrustrowana kolejnymi niepowodzeniami, ale postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę. I wykorzystała ją znakomicie. Zaliczyła kilka zwycięstw z zawodniczkami z TOP 10, awansowała do WTA Finals, co więcej w Singapurze doszła aż do półfinału. Udowodniła również, że jest tenisistką, która potrafi sobie znakomicie radzić nie tylko na kortach ziemnych, ale również twardych. Poważna kandydatka do wielkoszlemowych triumfów w nowym roku.

Hubert Błaszczyk: Bertens ma wszystko pod względem tenisowym. Mam jednak wrażenie, że w kluczowych momentach nie wytrzymuje mentalnie. Przeciwko Elinie Switolinie w WTA Finals miała wszystkie karty w ręku, ale sparaliżował ją stres. Przy tak bezkompromisowej grze, kiedy się usztywni popełnia błędy seriami.

Aryna Sabalenka (fot. Getty)

ODKRYCIE SEZONU

Hubert Błaszczyk: Dajana Jastremska zaczynała sezon pod koniec drugiej setki. Już wtedy mówiło się o niej, że ma potencjał, żeby zagrozić najlepszym. Stało się to jednak w zaskakująco szybkim tempie. Pod koniec sezonu wygrywała z Garbine Muguruzą, Qiang Wang i Belindą Bencic. Pozytywna bezczelność Ukrainki może sprawić, że będzie o niej głośno już za kilka miesięcy. Przy okazji warto też śledzić jej rodaczkę – Martę Kostiuk. Zawodniczka z rocznika 2002 jest już u bram pierwszej setki rankingu. Przez ostatnie 12 miesięcy awansowała o... 400 miejsc.

Maciej Łuczak: Zdecydowanie Aryna Sabalenka. Tak naprawdę mógłbym powtórzyć to, co wcześniej napisał Hubert. Być może Dimitrij Tursunow, czyli trener Białorusinki, nieco się zagalopował w kwestii porównań do Sereny Williams, ale bez wątpienia Sabalenka jest najbardziej ekscytującą zawodniczką młodego pokolenia.

POWRÓT SEZONU

Hubert Błaszczyk: Nie jest to może klasyczny powrót z tenisowych zaświatów, ale Angelique Kerber potwierdziła, że 2017 rok w jej wykonaniu był tylko wypadkiem przy pracy. Niemka wygrała bardzo niespodziewanie Wimbledon. Rozegrała też kapitalne spotkanie w Australian Open z Halep. Odzyskała swoje atuty i skutecznie wybijała rywalkom z głowy ofensywny tenis.

Maciej Łuczak: Nie wypada się nie zgodzić. Fenomenalny 2016 rok i wielki zjazd w kolejnym sezonie – często zawodniczkom trudno jest odwrócić kryzysowy trend. Kerber dokonała jednak odważnej decyzji, rozstała się z trenerem, który stał za jej największymi sukcesami, a współpraca z nowym szkoleniowcem Wimem Fisettem okazała się strzałem w dziesiątkę. Pytanie, jak będzie w 2019 roku, gdy w jej boksie zabraknie już Belga…

Caroline Wozniacki (L), Simona Halep (P) (fot. Getty)

MECZ SEZONU

Hubert Błaszczyk: Najlepsze dania tenisistki zaserwowały nam w Melbourne. Dwukrotnie w pierwszoplanowych rolach wystąpiła Halep. Najpierw z Kerber, a później w finale z Caroline Wozniacki. Prywatnie cenię bardziej drugą batalię, kiedy będąca nie w pełni sił Rumunka postawiła się Dunce. Niewiele zabrakło, a to ona cieszyłaby się ze zwycięstwa...

Maciej Łuczak: Warto również przypomnieć finałowy pojedynek Simony Halep z Kiki Bertens, który miał miejsce w Cincinnati. Holenderka w drugim secie obroniła piłki meczowe, odwróciła losy meczu z liderką światowego rankingu i we wspaniałym stylu zwyciężyła w całym turnieju.

POLKI W WTA

Hubert Błaszczyk: 2018 rok nie był najlepszy dla polskich tenisistek. Co z niego powinniśmy zapamiętać? Bardzo niewiele. Chwile radości przeżywaliśmy, kiedy Agnieszka Radwańska pokonała Simonę Halep w Miami. W drugiej części sezonu Magda Linette wygrała równie niespodziewanie z Naomi Osaką. Były to jednak pojedyncze wyskoki. Ogólnie było bardzo przeciętnie. Cieszy rozwój Magdaleny Fręch, ale łodzianka miała duże wahania formy. Za pierwszą część sezonu należy się jej piątka, bo awansowała do turniejów głównych Australian Open i French Open. Później było słabiej. Jeśli dobrze przepracuje zimę, to możemy mieć trzecią Polkę w setce. Nie zapominamy też o Idze Świątek i liczymy, że zobaczymy ją już na antenach TVP Sport w Auckland, gdzie zagra w kwalifikacjach.

Maciej Łuczak: Trzy naprawdę przyjemne momenty to zwycięstwa Magdy Linette z Darją Kasatkiną i Naomi Osaką oraz wygrana Agnieszki Radwańskiej z Simoną Halep. Niestety żaden z tych triumfów nie okazał się dla przełomowy. Radwańska jak sama ostatnio przyznała, przez cały rok zmagała się z ogromnymi problemami zdrowotnymi, co przekładało się na słabe występy. Linette natomiast odczuwa po tym roku spory niedosyt, ale moim zdaniem powinna docenić to, że nadal jest w czołowej setce. Szkoda, że w jej dalekim przedsionku utknęła Magdalena Fręch, której miejmy nadzieje doświadczenia z tego sezonu pomogą w dalszym rozwoju.

Triumf w WTA Finals. Życiowy sukces Switoliny
Wyzwania Igi Świątek. "Chcę wygrać wszystkie turnieje wielkoszlemowe"
Magda Linette: jest niedosyt, nałożyłam na siebie za dużą presję
Magda Linette o studiach: gram z Sereną Williams, a później walczę z księgowością
Magda Linette: mecz z Sereną Williams? Moja reakcja nie była dobra

najpopularniejsze

Skład reprezentacji Polski na mecz Ligi Narodów z Portugalią

Hokej, turniej EIHC (Gdańsk): Polska – Norwegia 2:4 (bramki)

Kto najlepszym paralekkoatletą sezonu? Złote Kolce wręczone

Maciej Sulęcki: ja przyszłym mistrzem świata? Tak właśnie będzie!

Bieg Niepodległości 2018 – jubileuszowy i z rekordową frekwencją