tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Dinamo Zagrzeb
Spartak Trnawa
3
:
1
2:0
22'Amer Gojak
36'Andrej Kadlec (sam.)
79'Mislav Orsic
Vakhtang Tchanturishvili63'
Składy
Szczegóły
Statystyki
Data
8.11.2018, 21:00
Rozgrywki
Liga Europejska, gr. D, 2018/2019, 4. runda
Stadion
Stadion Maksimir
Chorwacja
Widzów: 18154
Zwiń
Skład podstawowy
40 Dominik Livakovic
30 Petar Stojanovic
28 Kevin Theophile-Catherine
55 Dino Peric
13 Amir Rrahmani
14 Amer Gojak 22'
5 Arijan Ademi
8 Izet Hajrović
7 Daniel Olmo 89'
99 Mislav Orsic 79' 81'
11 Mario Gavranovic 22' 76'
1 Martin Chudy
2 Andrej Kadlec 86'
22 Martin Toth
21 Boris Godal
20 Matus Conka
34 Lukas Gressak
25 Jakub Rada 22'
33 Erik Jirka
16 Davit Skhirtladze 66' 83'
7 Vakhtang Tchanturishvili 63'
10 Ali Ghorbani 54' 70'
Rezerwowi
1 Daniel Zagorac
9 Mario Budimir 89'
21 Bruno Petkovic 76' 79'
31 Marko Leskovic
34 Ivan Sunjic 81'
66 Emir Dilaver
92 Damian Kądzior
31 Dobrivoj Rusov
3 Oliver Janso
6 Jiri Kulhanek 83'
11 Kubilay Yilmaz
12 Filip Dangubic 86'
17 Fabian Miesenback
26 Patryk Małecki 70'
Trenerzy
  Nenad Bjelica
  Radoslav Latal
Zwiń
53%
Posiadanie piłki
47%
Strzały
12
7
Strzały celne
7
1
Faule
12
17
Rzuty rożne
4
3
Spalone
1
4
Żółte kartki
0
3
Czerwone kartki
0
0
Zmiany
3
3
Zwiń

Liga Europejska: Dinamo Zagrzeb nie zawiodło. Damian Kądzior może się cieszyć z awansu

Zespół Damiana Kądziora Dinamo Zagrzeb awansował do kolejnej rundy Ligi Europejskiej. Polak nie zagrał w meczu 4. kolejki fazy grupowej ze Spartakiem Trnava, ale mógł cieszyć się ze zwycięstwa swojego klubu 3:1 (2:0).
Radość piłkarzy Dinama Zagrzeb (fot. PAP/EPA)

VAR w Lidze Mistrzów jeszcze w tym sezonie? Strach w UEFA po katastrofalnym błędzie

W czwartkowych spotkaniach Polacy spędzili niewiele czasu na boisku. Tylko Jakub Rzeźniczak z Karabachu Agdam zagrał od pierwszej minuty w spotkaniu z Vorsklą.

Naszym rodakom nie zabrakło jednak powodów do radości. Dinamo Zagrzeb pokonało Spartak Trnava 3:1 (2:0) w spotkaniu grupy D i z kompletem punktów awansowało do 1/16 finału tych rozgrywek. To dopiero drugi chorwacki klub, który awansował z grupy do dalszej fazy europejskich pucharów.


Kądzior całe spotkanie w Zagrzebiu obserwował z ławki rezerwowych. Trener Nenad Bjelica woli wystawiać reprezentanta naszego kraju w meczach ligowych.

W drugim spotkaniu tej grupy Fenerbahce Stambuł pokonało Anderlecht Bruksela 2:0 (0:0). Liderem grupy jest wspomniane Dinamo – 12 punktów. Na drugim miejscu jest zespół ze stolicy Turcji – 7 punktów, a na trzecim Trnava – 3 "oczka". Ostatni Anderlecht ma tylko jeden punkt na koncie.

Zawiódł hit grupy E, w którym Arsenal podejmował Sporting Lizbona. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Duża w tym zasługa bramkarza gości – Renan Ribeiro. Mimo to gospodarze awansowali do 1/16 finału LE. Na uwagę zasługuje bardzo poważnie wyglądający uraz Danny'ego Welbecka, który musiał zejść z boiska w 30. minucie spotkania.

W drugim spotkaniu tej grupy Vorskla podejmowała Karabach Agdam. W zespole gości od pierwszej minuty na środku obrony grał Jakub Rzeźniczak. Polak może być zadowolony ze swojego występu. Jego drużyna zachowała czyste konto i zdobyła trzy punkty po zwycięstwie 1:0 (1:0).

W tabeli prowadzą Kanonierzy z 10 punktami na koncie. Sporting ma ich 7. Na trzeciej pozycji jest Vorskla – 3 punkty, a na czwartym Karabach – również 3 punkty.

Nie zawiódł mecz na szczycie grupy F, w którym Betis zremisował z AC Milan 1:1 (1:0). Znów dla gospodarzy trafił Giovani Lo Celso, który wpisał się na listę strzelców też w poprzednim meczu z drużyną z San Siro. Gościom remis uratował strzał Suso w drugiej połowie spotkania.

W innym starciu tej grupy Olympiakos Pireus rozbił Dudelange. Grecy strzelili pogromcom Legii Warszawa z kwalifikacji aż pięć goli. Spotkanie zakończyło się ich zwycięstwem 5:1 (4:0).


W tabeli grupy F prowadzi Betis z 8 punktami. Drugi jest Olympiakos – 7 punktów, trzeci Milan – 7 punktów, a zespół z Luksemburga znajduje się na dnie bez punktu na koncie.

Ciekawy mecz zobaczyli kibice w Bordeaux. Żyrondyści podejmowali lidera grupy C – Zenit Sankt Petersburg. Ku uciesze miejscowych fanów do przerwy prowadzili po golu z rzutu karnego Francois Kamano, ale w drugiej części gry wyrównał Anton Zabołotnyj i mecz zakończył się remisem 1:1 (1:0).

Zenit z ośmioma punktami pozostał liderem grupy. Druga w tabeli Slavia Praga po bezbramkowym remisie z FC Kopenhagą ma siedem "oczek". Na trzecim miejscu jest zespół z Danii, który ma pięć punktów, a na ostatnim Bordeaux – 1 punkt.

W grupie B znów świetnie zagrał Red Bull Salzburg. Austriacka drużyna nie miała litości dla Rosenborga. Wygrała w Trondheim 5:2 (4:0) i z kompletem punktów może już powoli myśleć o grze w 1/16 finału LE. O awans musi ostro powalczyć inna drużyna sponsorowana przez firmę produkującą napoje energetyczne – RB Lipsk. Niemiecki zespół przegrał bowiem na wyjeździe z Celtikiem Glasgow 1:2 (0:1).

W tabeli prowadzi Salzburg – 12 punktów. Drugi jest RB Lipsk – 6 punktów. Również 6 "oczek" ma na koncie Celtic, a Rosenborg z zerowym dorobkiem zajmuje ostatnią pozycję.

Tymczasem w hitowym meczu grupy A Bayer Leverkusen pokonał FC Zurich 1:0 (0:0). O wyniku meczu zdecydował gol Tina Jedvaja. Obie drużyny po końcowym gwizdku mogły się cieszyć z awansu do kolejnej fazy LE.

W drugim spotkaniu tej grupy Łudogorec Razgrad podejmował na własnym stadionie AEK Larnakę. W składzie gospodarzy z ławki rezerwowych w 75. minucie wszedł Jakub Świerczok. Nie pomogło to jednak bułgarskiemu klubowi. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

W tabeli grupy A prowadzi zespół z Leverkusen – 9 punktów, na drugim meczu jest Zurych – też 9 punktów, na trzecim jest Łudogorec – 2 punkty, a na czwartym AEK Larnaka, która ma na koncie również 2 punkty.

Niko Kovac: Robert Lewandowski wykorzystał dwie z czterech szans

podobne informacje

Liga Europejska: kapitalny gol Tomasza Kędziory. Jakub Piotrowski też trafił

Liga Europejska: Milan znów zawiódł. Polacy bez błysku

Loris Karius znów na celowniku krytyków. Social media ważniejsze od gry w piłkę?

Liga Europejska: Jablonec wyrwał remis w meczu z Dynamo Kijów. Cały mecz Kędziory