tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mariusz Wach 15 kg cięższy od Artura Szpilki. "Ciężko to zniwelować"

Ważenie przed główną walką gali KnockOut Boxing Night #5 w Gliwicach już za nami. Mariusz Wach wniósł na ring 123,0 kilogramy, Artur Szpilka – 108,7 kg. – Jeżeli nie jesteś Deontayem Wilderem, który ma lewą i prawą rękę prosto z piekła, to naprawdę będzie ciężko zniwelować różnicę w sile fizycznej – uważa ekspert bokserski TVP Sport, Leszek Dudek, który stawia na "Wikinga". Transmisja gali w sobotę od 20:05 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej TVP Sport oraz od 22:20 w TVP1.
Ceremonia ważenia przed walką Artura Szpliki z Mariuszem Wachem
Artur Szpilka (L) i Mariusz Wach (fot. TVP)

Szpilka: kultury nie będzie. Wach: jest już "nerwówka"

Gośćmi magazynu "Ring" w przeddzień walki Szpilka – Wach byli Leszek Dudek i Mateusz Masternak, polski pięściarz kategorii junior ciężkiej. Zdaniem "Mastera", obecna waga jest optymalnadla obu zawodników.

Dla Artura waga ok. 109 kg jest chyba lepsza niż te 101,5 kg, które miał przed walką z Wilderem. Uważam, że waga ciężka nie powinna się męczyć zbijaniem wagi. Również dla Mariusza ta waga wydaje się optymalna, Piotr Wilczewski mówi, że przy tych ok. 120 kg naprawdę czuć na tarczy uderzenia Mariusza. Myślę, że te wagi zwiastują emocje, po prostu – ocenił Masternak, który przyznał, że nie może już się doczekać sobotniego pojedynku.

Wach: mówiłem, że go znokautuję szybciej niż Kownacki. To tylko prowokacje "Szpilka w tarapatach"

Zaniepokoiło go natomiast nadmierne pobudzenie Szpilki. – Artur powinien trzymać się żelaznej taktyki, tak jak kiedyś z Tomkiem Adamkiem. Gorąca głowa w tym pojedynku to nie będzie dobry doradca. Powinien boksować spokojnie, wyważenie, dużo pracować na nogach, wykorzystać swoją leworęczność i przewagę szybkości – ocenił pięściarz, który ma za sobą minimalnie przegrany na punkty pojedynek z Yunielem Dorticosem.

W tej walce możliwy jest każdy scenariusz – co do tego zgodzili się wszyscy eksperci. – To jest typowa walka 50-50. Można znaleźć argumenty przemawiające za każdą ze stron. Każde rozstrzygnięcie jest możliwe. W grę wchodzi nawet zwycięstwo punktowe Wacha. Jedyny scenariusz, którego nie potrafię sobie wyobrazić, to zwycięstwo przez nokaut Szpilki. Ale to może być właśnie chytry plan Andrzeja Gmitruka – ocenił Dudek.

On stawia jednak na 10 lat starszego Wacha. – Przyznam, że w ostatnich tygodniach odwróciłem swój typ – od początku byłem przekonany, że Szpilka wygra tę walkę wyraźnie na punkty, ale dzisiaj wydaje mi się, że faworytem jest Wach i wygra ten pojedynek przed czasem, w drugiej połowie walki. Wydaje mi się, że Wach wychodzi na ring z przeświadczeniem, że Szpilka nie może zrobić mu żadnej krzywdy, że jest faworytem. A jak wiemy, boks to w 90 procentach psychika. Jeżeli dwumetrowy facet myśli, że nie zrobisz mu krzywdy, to jesteś w ogromnych tarapatach – uzasadnił.

Artur Szplika: teraz była kultura, w ringu jej nie będzie "Czy warto dalej się w to bawić?"

Czas, zdaniem obu ekspertów, pracował będzie na korzyść Wacha. Choć miałby jeszcze większe szanse, gdyby walka trwała 12, a nie 10 rund. – Obawiam się, że Szpilka, tak jak w wielu swoich walkach, będzie błyszczał w pierwszych rundach, będzie dominował nad przeciwnikiem, momentami być może będzie deklasował lub ośmieszał Wacha. Ale z minuty na minutę energii będzie coraz mniej i z każdą kolejną rundą szanse będą się wyrównywać. A w momencie gdy zabrzmi gong przed pojedynkiem numer sześć i siedem, Wach zacznie bardzo poważnie dochodzić do głosu i w samej końcówce może mieć szanse, żeby "złamać" Szpilkę" – powiedział Dudek.

Jedno jest pewne. Dla obu pięściarzy to praktycznie ostatnia szansa, by przywrócić swoje kariery na właściwe tory. Dlatego, mimo braku pasa, stawka starcia jest ogromna. – Jeśli Szpilka przegra przed czasem, to na pewno nad jego karierą stanąłby duży znak zapytania. Musiałby się zastanowić, czy warto się w to dalej bawić. Ale porażka porażce nierówna. Jeśli przegra na punkty po walce na wysokim poziomie, to będzie trochę inaczej. To samo z Mariuszem. On już ma lat 39. Porażka na pewno oddali go od jakiejkolwiek większej szansy. Dlatego walka jest bardzo ważna dla jednego i dla drugiego – podsumował Masternak.

Głowacki – Własow w TVP1, TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej

podobne informacje

Mariusz Wach prowokuje Artura Szpilkę. W tle rewanż

Promotor Szpilka. Załatwi sobie kolejną walkę?

Szpilka wskazał kolejnego rywala. Pomści Adamka?

Wielkie napięcie podczas walki Szpilka – Wach. "Niesamowity klimat do rewanżu"