tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Olimpijska oziębłość

Dlaczego Calgary nie chce igrzysk? Dlaczego w ostatnich latach nie chce ich większość miast, w których odbyły się w tej sprawie referenda? "Nie" zimowej olimpiadzie przed stolicą Alberty powiedziały między innymi Innsbruck, Kraków i Monachium, a letniej – Boston, Hamburg czy Rzym.

Olimpijska oziębłość

Dlaczego Calgary nie chce igrzysk? Dlaczego w ostatnich latach nie chce ich większość miast, w których odbyły się w tej sprawie referenda? "Nie" zimowej olimpiadzie przed stolicą Alberty powiedziały między innymi Innsbruck, Kraków i Monachium, a letniej – Boston, Hamburg czy Rzym.
(fot. Getty Images)

Puchar Świata w Wiśle 2018/19 w TVP 1, TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji TVP Sport

MKOl dał igrzyska w latach 2024 i 2028 gigantom: Paryżowi i Los Angeles, nota bene jedynym chętnym w tym rozdaniu, którzy żadnych referendów nie przewidzieli. Zimową olimpiadę dostał kraj, który nie pyta o zdanie obywateli.

Na porządku dziennym stanęło pytanie: czy ruchowi olimpijskiemu po drodze z demokracją?

Entuzjazm zwykłych ludzi, niezbędny by wygrać referendum, gaszą dwa słowa: koszty i korupcja. Igrzyska są coraz większe i droższe. Radni i merowie roztaczają przed obywatelami miraże inwestycji w infrastrukturę, napływu turystów i wszechświatowej reklamy. Bystrzy obywatele wiedzą jednak, że Montreal spłacał olimpijskie długi przez 30 lat, a w Rio dwa lata po zawodach większość obiektów niszczeje. 16 dni wesela, a po nich wieloletni, finansowy kac? Dziękujemy. Postoimy.

Tylko w Soczi koszty pięć razy wyższe od planowanych nikogo nie wystraszyły. Kto miał zarobić – zarobił. Za wszystko i tak płaciło państwo. Igrzyska były piękne, a o to przecież chodzi. Jest jeszcze jedna przyczyna olimpijskiej oziębłości: nadpodaż sportu.

Trzydzieści lat temu kibice pochłaniali olimpiadę w całości. Raz na cztery lata można było sobie na to pozwolić. Takie widowiska wspominało się długo. Dziś "walkę roku", "mecz o wszystko" czy "mityng wszech czasów" mamy przynajmniej raz w miesiącu.

W eterze jest kilkanaście kanałów sportowych, a internet podsuwa kolejne, wcale nie gorsze. Święto obchodzone na co dzień przestaje być świętem. Czy to dziwne, że nikt nie chce wykładać miliardów by zostać jednym z wielu?

Akademia Pana Kota (odc. 1). Kto może zostać skoczkiem narciarskim?

najnowsze opinie

Adam Małysz Ryoyu? Silna głowa i wesołość

Rafał Rostkowski Piękny horror z karnym Lewandowskiego i spalonym widmo

Maciej Szczęsny W tej kolejce Ekstraklasy... Bryndza panowie!

Robert Podoliński Obowiązek gry młodzieżowca? Musimy szukać takich opcji