tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Tottenham Hotspur
Inter Mediolan
1
:
0
0:0
80'Christian Eriksen
Składy
Szczegóły
Statystyki
Data
28.11.2018, 21:00
Rozgrywki
Liga Mistrzów, gr. B, 2018/2019, 5. runda
Stadion
Wembley
Anglia
Widzów: 57132
Sędzia
Cueneyt Cakir
Turcja
Zwiń
Skład podstawowy
1 Hugo Lloris
24 Serge Aurier
5 Jan Vertonghen
4 Toby Alderweireld 28'
33 Ben Davies
17 Moussa Sissoko
8 Harry Winks 87'
27 Lucas Moura 62'
20 Dele Alli 80'
11 Erik Lamela 45' 70'
10 Harry Kane
1 Samir Handanovic
33 Danilo D'Ambrosio
6 Stefan de Vrij 70' 82'
37 Milan Skriniar
18 Kwadwo Asamoah
8 Matias Vecino
77 Marcelo Brozović
16 Matteo Politano 83'
14 Radja Nainggolan 44'
44 Ivan Perisić
9 Mauro Icardi
Rezerwowi
22 Paulo Gazzaniga
3 Danny Rose
7 Heung-Min Son 62' 73'
15 Eric Dier 87'
16 Kyle Walker-Peters
18 Fernando Llorente
23 Christian Eriksen 70' 80'
27 Daniele Padelli
10 Lautaro Martinez
11 Keita Balde 83'
13 Andrea Ranocchia
20 Borja Valero 44' 81'
23 Miranda 82'
87 Antonio Candreva
Trenerzy
  Mauricio Pochettino
  Luciano Spalletti
Zwiń
55%
Posiadanie piłki
45%
Strzały
15
7
Strzały celne
6
2
Faule
17
12
Dośrodkowania
21
22
Rzuty rożne
9
6
Rzuty z autu
22
19
Spalone
1
1
Żółte kartki
3
2
Czerwone kartki
0
0
Zmiany
3
3
Zwiń

Liga Mistrzów: Tottenham – Inter. Wielki bój na Wembley podtrzymał nadzieje

Przed 5. kolejką Ligi Mistrzów w grupie B pewna awansu do 1/8 finału była FC Barcelona. Do dalszej fazy rozgrywek mógł też w środę zakwalifikować się Inter Mediolan, ale musiał co najmniej zremisować z Tottenhamem na Wembley. Ta sztuka drużynie Luciano Spalettiego się nie udała. Zespół z północnego Londynu wygrał 1:0 (0:0) i zachował szansę na dalszą grę w LM.
Christian Eriksen cieszy się z gola w meczu z Interem (fot. Getty)

Liga Mistrzów: Piszczek legendą Borussii! Rekordowy występ

Historia rywalizacji Tottenhamu z Interem w europejskich pucharach od samego początku wzbudza niesamowite emocje. Oba kluby do tej pory spotkały się pięciokrotnie w meczach o stawkę i zawsze były to spotkania elektryzujące kibiców na całym świecie.

Narodziny supergwiazdy futbolu

To właśnie na stadionie Interu – Stadio Giuseppe Meazza po raz pierwszy rozbłysła gwiazda Garetha Bale'a. Walijczyk wraz z Kogutami debiutował wówczas w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Z początku wydawało się, że o meczu z Nerazzurri będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Zespół prowadzony przez Harry'ego Redknappa do przerwy przegrywał 0:4 a na dodatek musiał sobie radzić w osłabieniu po czerwonej kartce dla bramkarza Heurelho Gomesa. Skazani na pożarcie piłkarze Tottenhamu podnieśli się jednak z kolan w drugiej części gry – głównie za sprawą niesamowitych rajdów Bale'a. Skrzydłowy zdobył hat-tricka i choć Spurs przegrali mecz – mogli schodzić z boiska z podniesionymi głowami.


W rewanżu pokonali już Inter 3:1 (1:0) i wyszli z grupy, by zakończyć swoja pierwszą przygodę z LM dopiero na ćwierćfinale (porażka z Realem Madryt).

Trzy lata później oba kluby spotkały się w Lidze Europy. Znów katem Interu był Bale, gdy Tottenham w pierwszym meczu wygrał 3:0 (2:0). Wydawało się, że rewanż będzie formalnością, ale znów nastąpił niesamowity zwrot akcji. Inter odrobił straty i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Gol Emmanuela Adebayora zdecydował, że do kolejnej rundy awansował Tottenham.

Tottenhamu mecz o życie

Inter w obecnej edycji LM liczył jednak na srogi rewanż. Na San Siro, mimo iż przewagę mieli goście, to Nerazzurri w końcówce spotkania przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wygrali 2:1 (0:0) po golach Mauro Icardiego w 86. minucie i Matiasa Vecino w 92. minucie.

Po pięciu kolejkach mecz na Wembley był ostatnią szansą Tottenhamu na podtrzymanie nadziei o awans do fazy pucharowej. Tylko zwycięstwo dawało ekipie Mauricio Pochettino szansę na wydostanie się z grupy B, która przez wielu ekspertów nazywana była "grupą śmierci".

Nic dziwnego, że od pierwszych minut Tottenham rzucił się do ataku. Londyńczycy szybko narzucili rywalom swój styl gry i stworzyli kilka bardzo niebezpiecznych sytuacji. Najgroźniejsza w pierwszej połowie miała miejsce w 38. minucie, gdy w poprzeczkę uderzył z dystansu Harry Winks.

W drugiej połowie mecz się wyrównał. Coraz groźniej kontratakował Inter, ale nadal w natarciu był Tottenham. W 71. minucie po dośrodkowaniu Christiana Eriksena świetnie na piłkę wbiegał Jan Vertonghen, ale Belg minimalnie nie trafił.

W odpowiedzi w 76. minucie świetnie uderzał na bramkę gospodarzy Ivan Perisić, ale strzał Chorwata instynktownie obronił Hugo Lloris.


Ta akcja tylko rozsierdziła Tottenham, który rzucił wszystko na jedną szalę. W 80. minucie meczu prawym skrzydłem przez defensywę Nerazzurrich przebił się Sissoko i odegrał w pole karne do Delle Alliego. Anglik świetnie dostrzegł lepiej ustawionego Eriksena i idealnie wystawił mu piłkę. Duńczyk nie marnuje takich sytuacji i gospodarze mogli się cieszyć z arcyważnego gola.

Barcelona nie zawiodła

W drugim spotkaniu Barcelona, która już wcześniej zapewniła sobie awans, grała na wyjeździe z ostatnią drużyną w grupie B – PSV Eindhoven. Mistrzowie Holandii na początku meczu zaskoczyli Dumę Katalonii kilkoma ciekawymi akcjami. Po jednej z nich w 16. minucie Gaston Pereiro trafił w słupek. Jednak od 30. minuty goście zaczęli powoli przejmować kontrolę nad meczem. Do przerwy nie potrafili jednak tego udokumentować zdobyciem gola.

W drugiej połowie sprawy w swoje ręce, a raczej... nogi wziął nie kto inny, jak Lionel Messi. Argentyńczyk w 61. minucie po kapitalnej akcji z Ousmane Dembele wymanewrował obronę PSV i pięknym technicznym strzałem pokonał Jeroena Zoeta. Tym samym został samodzielnym rekordzistą pod względem goli strzelonych w Lidze Mistrzów dla jednego klubu. Łącznie dla Barcelony zdobył 106 bramek, podczas gdy Cristiano Ronaldo dla Realu Madryt – 105.


Barcelona poszła za ciosem dziewięć minut później. Tym razem Messi po rzucie wolnym asystował Gerardowi Pique i mistrzowie Hiszpanii mogli się już cieszyć z dwubramkowego prowadzenia.

Holendrów stać było tylko na jednego gola. W 83. minucie Luuk de Jong wpisał się na listę strzelców po ładnym strzale głową.

Pozostała jedna niewiadoma

Po pięciu kolejkach sytuacja w grupie zrobiła się o wiele bardziej interesująca. Z pierwszego miejsca w grupie na pewno wyjdzie FC Barcelona (13 punktów), która już wcześniej zapewniła sobie awans.

O drugą pozycję biją się jednak Tottenham i Inter, które mają po 7 punktów na koncie (lepszy bilans bezpośredni ma jednak drużyna z Londynu). Jeden z tych zespołów awansuje do 1/8 finału LM, drugi na pewno wystąpi w kolejnej rundzie Ligi Europy.

Bez szans na dalszą grę w europejskich pucharach pozostaje już PSV Eindhoven, które w pięciu spotkaniach zdołało zdobyć zaledwie jeden punkt.

W ostatniej kolejce korespondencyjny pojedynek stoczą zatem pomiędzy sobą Tottenham i Inter. 11 grudnia Nerazzurri podejmą PSV Eindhoven, a Tottenham na Camp Nou zmierzy się z Barceloną.

Z Piszczkiem jest jak z Michaelem Jordanem czy Mike'em Tysonem

podobne informacje

Ikona Chelsea fanem Lewandowskiego. "Oszalałem na jego punkcie"

Liga Mistrzów: oceniamy Polaków po fazie grupowej

Liga Mistrzów: najlepsza jedenastka fazy grupowej

Liga Mistrzów: kto z kim w 1/8 finału? Możliwy rewanż za finał