tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Liga Europejska: popis Eintrachtu, Jakub Piotrowski poza kadrą

Fantastyczną formę na arenie międzynarodowej udowodnili piłkarze Eintrachtu Frankfurt, zaś do sensacji doszło na Cyprze. Jakub Piotrowski znów nie dostał szansy gry, a popis strzelecki dał Olivier Giroud – tak w skrócie wyglądały wieczorne mecze Ligi Europejskiej.
Sebastien Haller i Luka Jović (fot. Getty Images)

Zmienne szczęście Polaków. Świerczok z asystą, fatalny Rzeźniczak

Do sporej niespodzianki doszło w grupie H. Lazio przegrało na wyjeździe 0:2 (0:1) z Apollonem Limassol. Gole strzelali David Faupala oraz Sasa Marković.

Bez zaskoczenia obyło się natomiast we Frankfurcie. Eintracht kontynuuje wspaniałą passę na europejskich boiskach – Orły wygrały już po raz piąty z rzędu i tym samym z kompletem punktów w dorobku zajmują pierwszą pozycję w grupie (do spółki z Lazio mają już zapewniony awans). Tym razem ich ofiarą padł Olympique Marsylia, który przegrał aż 0:4. Kuriozalnego gola samobójczego strzelił Luiz Gustavo, który podał do pustej bramki. Bramkarz klubu z południa Francji znajdował się wówczas... kilka metrów dalej.

Po raz kolejny popis na trybunach dali fani klubu z Commerzbank-Arena. Tym razem przygotowali następującą oprawę:

(fot. Twitter)

Niezwykle emocjonująco będzie do samego końca w grupie I. W obu czwartkowych meczach padło sporo goli. Genk zremisował na wyjeździe 2:2 z Malmoe FF, zaś Besiktas pokonał 3:2 Sarpsborg.

Poza kadrą Belgów znalazł się Jakub Piotrowski. 21-letni pomocnik nie potrafi przebić się do składu Genk – w tym sezonie pojawił się na boisku tylko siedem razy przebywając na placu zaledwie 306 minut. W tym czasie zdobył jedną bramkę i dorzucił do tego trzy asysty.

Jak wygląda sytuacja w tabeli przed ostatnim meczem?

(fot. uefa.com)

Rywalizację w piątej serii gier w grupie J zamykał mecz Sevilli ze Standardem Liege. Zawodnicy z Andaluzji niespodziewanie przegrali na wyjeździe 0:1 i tym samym nie zapewnili sobie jeszcze awansu do fazy pucharowej. Wszystko rozstrzygnie się w szóstej kolejce, gdy Hiszpanie (tyle samo punktów, co Standard) zmierzą się z Krasnodarem (lider z trzypunktową przewagą) u siebie, a ich rywale w walce o drugie miejsce podejmą Akhisar Belediyespor. W grze są więc jeszcze trzy drużyny.

Szansę na to, by wiosną wciąż walczyć na arenie międzynarodowej utrzymało francuskie Stade Rennais. Dzięki zwycięstwu 1:0 z Jabloncem na 90 minut przed końcem rywalizacji w fazie grupowej ten zespół ma tylko dwa punkty straty do drugiej Astany i w perspektywie... mecz z Kazachami u siebie.

Pewna awansu do fazy pucharowej jest Chelsea, która mimo wszystko nie odpuszcza walki w grupie L. Tym razem The Blues bez problemu rozprawili się z PAOK-iem Saloniki ogrywając Greków aż 4:0. Walkę o drugie miejsce stoczą Grecy, MOL Vidi i BATE Borysów.

(fot. Twitter)

Wszystko może się jeszcze wydarzyć w grupie G. Rangers zremisowało z Villarreal 0:0 i tym samym liderem pozostają Hiszpanie (7 punktów), a za ich plecami czai się Rapid Wiedeń (7), wspomniani Szkoci (6) oraz Spartak Moskwa (5).

W 1/16 finału LE udział wezmą 32 drużyny – 24 zespoły, które wyjdą z pierwszych dwóch miejsc z fazy grupowej rozgrywek oraz 8 ekip z Ligi Mistrzów,które zajmą trzecie miejsca w swoich grupach. Przed 4. kolejką Ligi Europejskiej pewne awansu z grupy były już: Bayer Leverkusen, Zurich, Dinamo Zagrzeb, Arsenal, Eintracht Frankfurt, Lazio i Chelsea. Po meczach 5. kolejki (do godz. 21.00) dołączyły do nich: Dynamo Kijów, Betis Sewilla, Fenerbahce, Zenit oraz Red Bull Salzburg.