tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

PGE VIVE czeka na powrót "magika". Luka Cindrić zagra w Skopje

Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce rozegrają w sobotę ostatni w tym roku mecz w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Gracze Tałanta Dujszebajewa zmierzą się na wyjeździe z Vardarem Skopje. Do składu zespołu na mecz powróci Luka Cindrić. – Wierzę, że zagram. Czuje się już dobrze i nie odczuwam bólu – mówi Chorwat.
(fot. PAP/Piotr Polak)

Puchar EHF: co za losowanie! Azoty zagrają z trzykrotnym zwycięzcą LM

Cindrić od ponad trzech tygodni ma kłopoty z pachwiną. 25-latek miał już zagrać w zeszłotygodniowym spotkaniu z Barceloną, ale Dujszebajew nie chciał ryzykować ponownego urazu swojego rozgrywającego. Ostateczna decyzja o tym, czy "Cindra" znajdzie się w kadrze na mecz w Skopje zapadnie po czwartkowym treningu, ale wszyscy są dobrej myśli.

Decydujący głos będzie miał klubowy lekarz, ale czuję się dobrze i nie odczuwam żadnego bólu. Mam ogromny głód gry i mam nadzieję, że będę mógł pomóc zespołowi w Skopje – podkreślił Cindrić.

(fot. Getty) Dla niego mecz w hali Jane Sandanskiego będzie wyjątkowy, bo to właśnie ze Skopje trafił w lipcu tego roku do Kielc. Dla Vardaru grał przez trzy sezony. W 2017 roku triumfował z nim w Lidze Mistrzów.

Liczę na to, że przez fanów mistrza Macedonii zostanę przyjęty brawami. Spędziłem w Skopje trzy wspaniałe lata. Tworzyliśmy zgrany zespół i myślę, że w tym czasie osiągnęliśmy bardzo dużo. Z niecierpliwością czekam na występ w hali, w której kibice potrafią stworzyć fantastyczną atmosferę. Nie ukrywam, że to będzie dla mnie wyjątkowy mecz – dodał.

Mam nadzieję, że z byłymi kolegami pójdziemy na jakiś wspólny obiad czy kolację, ale dopiero po zakończeniu spotkania. Przeżyliśmy razem wiele wspaniałych chwil, na pewno je powspominamy, ale na boisku sentymentów nie będzie. Jestem zawodnikiem VIVE i zrobię wszystko, jeśli zagram, abyśmy to my po meczu byli w radosnych nastrojach – zapewnił.

Ostatnie tegoroczne spotkanie ma dla obydwu drużyn duże znaczenie. Po dziewięciu kolejkach VIVE jest wiceliderem tabeli grupy A i zaledwie o jeden punkt wyprzedza Vardar. – Zdajemy sobie sprawę, jak ważny jest ten mecz. W przypadku zwycięstwa, będziemy mieli bardzo duże szanse na zajęcie drugiego miejsca – podkreślił Cindrić.

Vardar we własnej hali jest jednak niesłychanie groźny. Ich głównym atutem jest świetna gra w obronie. Ale my jedziemy tam nie tylko powalczyć, ale też zdobyć bardzo ważne dla nas dwa punkty. Stać nas na to – podsumował 25-latek.

Czytaj więcej:
ME kobiet: znamy skład Polek na mecz z Serbkami. Drabik gotowa do gry
LM: szokująca porażka Wisły w Finlandii! Nafciarze stracą 1. miejsce?
Lis: ME? Niech kadra gra beznadziejnie, ale wygrywa [WYWIAD]

Mistrzostwa Europy 2018 kobiet w piłce ręcznej w Telewizji Polskiej! [WIDEO]

podobne informacje

Kamil Syprzak: przeżyłem szok. To był trudny rok, nie było mi łatwo [WYWIAD]

Zaskakujący transfer Polaka. Paweł Paczkowski z PGE VIVE zagra w Veszprem

Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych: EHF nie odpuszcza VIVE. Kolejna kara mistrzów Polski

LM piłkarzy ręcznych: EHF obniżyła kary dla polskich klubów