tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Jakub Kot: problemy z pogodą? Może skaczmy do kwietnia

To będzie weekend bez zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Zmagania w Titisee-Neustadt zostały odwołane z powodu zbyt wysokich temperatur. – Możemy z dumą wypiąć pierś. Trochę utarliśmy Niemcom nosa. Zrobiliśmy świetną inaugurację w listopadzie, a oni nie dali rady przeprowadzić konkursów w grudniu – zauważa Jakub Kot w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.
Skoczkowie w oczekiwaniu na zawody w Klingenthal 2014 (L, góra), tamtejsza skocznia (P, dół) oraz Stefan Hula i Piotr Żyła (fot. Getty)

PŚ: kontrola śniegu w Engelbergu. Jest decyzja FIS

Mateusz Leleń: – Gdy we wtorek dowiedziałeś o odwołaniu zawodów w Titisee-Neustadt byłeś zaskoczony?
Jakub Kot: – Na pewno. Rzadko odwołuje się Puchar Świata na tyle dni przed. Wniosek jest prosty: tam musiało być naprawdę "grubo". Gdyby zawody się odbyły, mielibyśmy cyrk. Wiatr, wysokie temperatury, topniejący śnieg i tory starszej daty. Właśnie – Hochfirstschanze to jedyna skocznia w kalendarzu bez systemu ich mrożenia. Tam zresztą nie ma też chyba wyciągu, a jednak planowane są zawody. To pokazuje, że dla FIS są równi i równiejsi.

– Przypadek Titisee-Neustadt uwypukla sukces Wisły, która zorganizaowała konkursy w połowie listopada.
– Możemy z dumą wypiąć pierś. Trochę utarliśmy Niemcom nosa. Zrobiliśmy świetną inaugurację w listopadzie, a oni nie dali rady przeprowadzić konkursów w grudniu. Organizatorom z Wisły należą się wielkie brawa. 

– Grudzień w Europie ma być coraz cieplejszy. Czy to szansa na to, aby skoki w tym miesiącu odbywały się gdzie indziej? Może USA, może Kazachstan?
– Jakiś czas temu zapytałem trenerów: "dlaczego skoki zaczynają się już w listopadzie?" Odpowiedzieli: "bo kończą się w marcu". Może zatem tu jest coś do zmiany. Zaczynajmy w grudniu, a kończmy w kwietniu. Klimat się zmienia. Pamiętam, że w Zakopanem mieliśmy w ostatnich latach śnieg na Wielkanoc, a grudzień bywał dość ciepły. To jedna droga. Drugą sam wskazałeś i sam skłaniałbym się właśnie do niej. Jest Park City, gdzie są większe szanse na śnieg, stepy w Kazachstanie, Rosja. Lepiej zaczynać tam, gdzie są odpowiednie warunki. Jeśli już jednak tacy organizatorzy jak Niemcy mają problemy, to znaczy, że warto przeanalizować sytuację.

Co z tą zimą?! Dodatkowy konkurs skoków w Zakopanem?

– Skoro mówimy o początku sezonu to może warto byłoby skakać wtedy na skoczniach normalnych? Podejrzewam jednak, że Walter Hofer jest sceptykiem takiego rozwiązania...
– Skoki na takich obiektach byłyby logiczne. W pierwszych konkursach mieliśmy zawodników z małą liczbą skoków na śniegu. Na mniejszych obiektach byłoby im łatwiej wejść do rywalizacji. Szczyrk, Kranj, Ramsau lub Villach mogłyby dostawać konkursy. Tyle tylko, że to nie jest wizja FIS, która nie chce skoków w mniej spektakularnej wersji. Mieliśmy oglądać w ten weekend próby za 140. metr w Titisee-Neustadt. Gdy wstawisz za to skoki na 90. metr to jednak pojawia się różnica.

– W sieci znalazły się zdjęcia Japończyków, którzy dotarli w środę do Titisee-Neustadt. Widziałem sugestie internautów, że Ryoyu i spółka mogą nie czytać komunikatów FIS. Naprawdę to możliwe?
– To śmieszna sytuacja. Nie wiem co o tym sądzić... Z jednej strony może być tak, że Japończycy robią wszystko tak jak było zaplanowane. Mieliśmy lot, więc lecimy. Z drugiej... dopuszczam myśl, że słaba znajomość angielskiego mogła sprawić im kłopoty. Gdyby tak było mielibyśmy dużą wpadkę. Bo po co tracić energię na podróż...

fot. INSTAGRAM Naokiego Nakamury

– Brak konkursów w weekend zaszkodzi Kobayashiemu? Może stracić rewelacyjne czucie na progu?
– Nie sądzę. Może w sytuacji braku skoków przez ten cały czas, ale pewnie Japończycy znajdą jakiś obiekt do treningów. Gorzej odbija się przerwa w startach. Skoczek, który jest w formie chce kuć żelazo póki gorące. Brak konkursów w Titisee-Neustadt jest oczywiście niekorzystny dla tych najlepiej dysponowanych. Innym jednak pomaga...

– Na przykład Maciejowi Kotowi.
– Nie tylko. Ale niech on będzie naszym przyjładem. W Titisee-Neustadt ktoś zgarnąłby 100 punktów, ktoś 80, a Maciek miałby ciężko o jakiekolwiek. Do tego sobotnia "drużynówka", w czasie której byłby pewnie widzem. A tak ma czas na spokojne treningi. Oby w Zakopanem udało się ich przeprowadzić jak najwięcej. Wtedy może jechać do Engelbergu dużo mocniejszy.

– Kadra A w weekend będzie trenowała. Z kolei szansę w zawodach dostaną skoczkowie zaplecza. Jak będzie w Lillahammer?
– To zagadka, bo przed nami pierwsze konkursy. "Kontynental" jest specyficzny. 70-80 zawodników. Niekiedy naprawdę solidni Austriacy, Niemcy, Słoweńcy. Punktowanie tam to nie jest oczywistość. Nie nastawiajmy się na zwycięstwo, ale też miejmy cele. Od zawodników takich jak Paweł Wąsek, Tomek Pilch, Klimek Murańka czy Olek Zniszczoł trzeba wymagać punktowanych miejsc. I to lepiej nie w trzeciej dziesiątce.

Puchar Świata, Niżny Tagił: finałowe skoki Johanna Andre Forfanga, Piotra Żyły i Ryoyu Kobayashiego
Skoczkowie o... losowaniu ME 2020. "Polska vs Austria – to będą ciężkie boje!"
Tak powstają kombinezony skoczków. Z wizytą u Marceliny Huli

podobne informacje

Znakomity Stoch! Polak z szansą na podium po pierwszej serii

Jakub Kot kandydatem na delegata FIS

Druga kadra, skoków zadra. "Zawodnicy są rozklejeni"

MP: dziś "drużynówka". Na starcie... jedna kobieta