tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Bardzo drogi problem. Co zrobić z Mesutem Oezilem?

Zimą Mesut Oezil podpisał nowy kontrakt z Arsenalem. Wówczas klub przedstawiał to jako ogromny sukces i dowód mocarstwowych ambicji. Jednak po niecałym roku umowa Niemca stała się dla klubu problemem. I to bardzo drogim problemem...
Mesut Oezil (Fot. Getty)

Kamil Grosicki opuści Hull City? "Trzeba wziąć pieniądze i skończyć marnować czas"

Przez pół poprzedniego sezonu Arsene'owi Wengerowi na każdej konferencji prasowej zadawano pytanie: jaka będzie przyszłość Oezila i Alexisa Sancheza? Obu umowy kończyły się w czerwcu bieżącego roku.

Mesut Oezil (L) i Unai Emery (P) (Fot. Getty) Francuz za każdym razem cierpliwie odpowiadał, że w obu przypadkach liczy na pozytywnie rozstrzygnięcia. Jednak z tygodnia na tydzień prawdopodobieństwo podpisania nowych umów malało. W końcu sytuacja dojrzała do tego, że klub zmuszony był sprzedać zimą Sancheza do Manchesteru United.

Oddanie czołowego zawodnika do jednego z największych rywali? Wizerunkowo wyglądało to źle. Klub zmuszony był zareagować. Dokonał tego niemal natychmiast. Kilka dni później ogłosił, iż Oezil podpisał nową umowę, do czerwca 2021 roku. Okazało się, że dla Niemca Arsenal "rozbił bank".

Nowy kontrakt gwarantował Niemcowi 350 tysięcy funtów tygodniowo i tym samym uczynił go zdecydowanie najlepiej zarabiającym piłkarzem w drużynie. Co ważne, miało to jeszcze miejsce za kadencji Wengera, dla którego Oezil był jednym z najważniejszych zawodników.

Francuz wielokrotnie bronił go przed atakami dziennikarzy, którzy lubili wytykać piłkarzowi lenistwo na boisku, brak zaangażowania i chimeryczność. Jednak za każdym razem gdy krytyka stawała się coraz mocniejsza, rozgrywający odpowiadał genialnym występem. Problem jednak w tym, iż zdarzały się one raz na kilka meczów, najczęściej w spotkaniach ze zespołami pokroju Burnley lub Leicester.

Aaraon Ramsey (Fot. Getty) Problemy pojawiały się w meczach z potentatami. Na palcach jednej ręki można policzyć spektakularne występy, gdy przychodziło rywalizować z Manchesterem City, Chelsea lub Liverpoolem.

Latem Unai Emery poddał grę zespołu dogłębnej analizie. Hiszpan dał się poznać jako trener, który chce mieć pod kontrolą każdy szczegół, wymaga od zawodników pełnego poświęcenia. Jak zauważył David Ornstein z BBC, przestało się liczyć nazwisko. O miejscu w składzie decyduje obecnie to, co prezentuje się na boisku.

Emery nie ma problemu, by ważnych momentach zmieniać Oezila. Mimo że Arsenal w meczach z Chelsea, Crystal Palace i Wolverhampton walczył o zwycięstwo, to Niemiec kończył swój występ przed 75. minutą. Za kadencji Wengera, byłoby to nie do pomyślenia.

Jednak naprawdę złe czasy nastały dopiero od spotkania z Bournemouth, podczas którego Oezil nie wstał z ławki rezerwowych. Jak w pomeczowym wywiadzie wyjaśnił menedżer, była to decyzja taktyczna, drużyna potrzebowała zawodników lepiej przygotowanych fizycznie.

Tydzień później zabrakło go w kadrze meczowej na prestiżowe derby z Tottenhamem. Co prawda Emery wyjaśnił, że powodem były kłopoty zdrowotne, ale przy okazji dodał, iż nie ma pojęcia czy Oezil był w ogóle na trybunach i czy oglądał efektowne zwycięstwo. Tak jakby chciał dać do zrozumienia, że nie zamierza traktować piłkarza na specjalnych warunkach.

Unai Emery (Fot. Getty) Częste problemy zdrowotne to zresztą coś, do czego kibice Arsenalu mogli się już dawno przyzwyczaić. Mimo iż Oezil występuje w Premier League od 2013 roku, to w tym sezonie dopiero po raz pierwszy miał okazję zagrać na wyjeździe przeciwko Newcastle. Wcześniej za każdym razem wypadał z meczowej kadry z powodu drobnych kłopotów zdrowotnych.

Bardzo dobre wyniki zespołu, połączone z wymaganiami trenera, do których trudno będzie się Niemcowi dostosować, każą postawić pytanie, jaka przyszłość czeka go w północnym Londynie? Trudno wyobrazić sobie, iż klub chciałby utrzymywać tak drogiego zawodnika tylko po to, by mieć w nim ekskluzywnego rezerwowego.

Tym bardziej, że w związku z brakiem gry w Lidze Mistrzów finansowe możliwości klubu są mocno ograniczone. Niedawno, prawdopodobnie właśnie z powodów finansowych, zdecydowano się nie przedłużać kontraktu z Aaronem Ramseyem, który najpewniej odejdzie za darmo po zakończeniu sezonu, a któremu marzyła się tygodniówka podobna do tej, którą otrzymuje Oezil.

W ostatnich dniach pojawiły się oczywiście plotki o rzekomym zainteresowaniu Niemcem choćby ze strony Interu. Warto jednak pamiętać, że pensja, jaką dostaje na Wyspach, jak na europejskie warunki, jest bardzo wysoka.

Wszystko wskazuje zatem na to, iż Emery i Oezil będą musieli podjąć próbę kooperacji. Niemiec to zawodnik o ogromnych możliwościach, który wielokrotnie kreatywnością i polotem potrafił zachwycać. Jednak to, co najczęściej się mu zarzuca, to "znikanie" w najważniejszych meczach, wtedy, gdy drużyna potrzebuje go najbardziej. To jednak nie jedyny zawodnik, który w ostatnich latach zatrzymał się w rozwoju.

Między innymi właśnie temu zaradzić miał Emery. Przed 30-letnim rozgrywającym jeszcze kilka lat kariery, podczas których mógłby sporo udowodnić tym, którzy w ostatnich latach wielokrotnie go krytykowali. To jednak on musi dostosować się do trenera i drużyny, a nie jak to bywało wcześniej drużyna i menedżer do niego.

podobne informacje

Wyciekły zarobki w Arsenalu. Zaskakująco wysokie pensje

Media: Arsenal chce wymienić się piłkarzami z Realem

Wódka i gaz rozweselający na imprezie piłkarzy Arsenalu [wideo]

Legenda Arsenalu atakuje Mesuta Oezila. "Nikt by za nim nie tęsknił"