tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Aleksander Zniszczoł zwiększy limit Polski w PŚ? "Trenerzy mówili Man of the Day"

Znakomity skok zakończony upadkiem, a następnie awans z szesnastego na czwarte miejsce. Niedziela w Pucharze Kontynentalnym mogła należeć do Aleksandra Zniszczoła. – Inni trenerzy mówili, że za to co zrobił zasługuje na miano "Man of The Day" – opowiada Maciej Maciusiak, trener kadry B w skokach narciarskich w rozmowie ze SPORT.TVP.PL. Jego zawodnik ma spore szanse, aby zwiększyć limit Polski na kolejną część Pucharu Świata.
Aleksander Zniszczoł (fot. Getty)

PŚ w Engelbergu: miejsce, gdzie Stoch przyśpiesza. Transmisje w TVP

Zniszczoł po inauguracyjnym weekendzie Pucharu Kontynentalnego plasuje się na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej. Powiększenie kwoty startowej dla swojego kraju wywalczy trzech czołowych skoczków. Polaka wyprzedza jednak dwóch Niemców, a kwota tego kraju już dzięki drugiemu w zestawieniu Constantinowi Schmidowi wynosiłaby siedem, a więc maksimum. Pozycja trzeciego Feliksa Hoffmanna nie ma zatem znaczenia, a bonus przechodzi dla skoczka numer cztery. Biało-czerwoni mają zatem duże szanse na to, aby na prestiżowy Turniej Czterech Skoczni wysłać siedmiu skoczków.

Tak powstają kombinezony skoczków. Z wizytą u Marceliny Huli 24-latek wcale nie musi nastawiać się jednak na obronę. Lillehammer opuszczał z niedosytem. – Myślę, że wygrałby, gdyby nie upadek... Inni trenerzy mówili, że za to co zrobił zasługuje na miano "Man of The Day". Upadek wyglądał niebezpiecznie, ale Olek się pozbierał. Drugi skok to był taki jego normalny skok, a pozwolił awansować z szesnastego na czwarte miejsce – analizuje Maciusiak i dodaje: – zawodnicy skakali z dużymi rezerwami.

Czy forma Zniszczoła pozwoliłaby z powodzeniem rywalizować w Pucharze Świata. Jego trener początkowo unika odpowiedzi, ale następnie przytacza przykłady skoczków, którzy punktowali w tym roku w zmaganiach elity, a w Lillehammer wcale nie błyszczeli. – Artti Aigro był w drugiej "dziesiątce" w Ruce, a w Lillehammer w "Kontynentalu" zdobył dwa punkty. Podobnie było z Mackenziem Boyd-Clowesem. Skakał jeszcze Kevin Bickner. W sobotę zupełnie mu nie poszło, a w niedzielę spisał się lepiej, choć nie z Olkiem przegrał – wymienia.

Zniszczoł ma za sobą trudny czas. Po raz ostatni punkty w zawodach Pucharu Świata zdobył dwa lata temu w Engelbergu. Jego życiowym osiągnięciem pozostaje dziewiąte miejsce wywalczone w wieku niespełna 18 lat w Zakopanem. Weekendowy występ nie umknął uwadze Stefana Horngachera. – Jesteśmy w stałym kontakcie – piszemy do siebie. Teraz z kadrą Stefa trenował Przemek Kantyka. Nie rozmawialiśmy na razie na temat składów. Oni są w cyklu startów, my mamy Kuusamo. Przed świętami czeka nas jednak na pewno wspólne zgrupowanie. Będzie o czym dyskutować – zaznaczył.

W Lillehammer punkty Pucharu Kontynentalnego zdobyli też Paweł Wąsek i Klemens Murańka. – Ten pierwszy miewa próby bardzo dobre, ale brakuje mu jeszcze powtarzalności. Klimek obok Olka skacze u nas najlepiej, co było widać na ostatnim zgrupowaniu. W niedzielę miał pecha i upadł. Gdyby nie to, były szanse na TOP 10 – ocenia Maciusiak i odnosi się też do startu Tomasza Pilcha, który dwa razy nie zdołał awansować do "trzydziestki". – Na treningach nie skakał jakoś źle, ale też jednak wyraźnie słabiej niż w zeszłym sezonie. Najważniejsze, że on wie jaką ma pracę do wykonania. W niedzielę było znacznie lepiej i widziałem u niego uśmiech – przyznaje szkoleniowiec.

PŚ w skokach narciarskich: metamorfoza Piotra Żyły. Od żartownisia do milczka
Zaskakująca Rosja. W bufecie... batony i mortadela
Co z tą zimą?! Dodatkowy konkurs skoków w Zakopanem?

podobne informacje

Upadki polskich skoczków w Lillehammer

PŚ: dominacja Therese Johaug. Norweżka z kolejnym triumfem

PŚ w kombinacji norweskiej: wygrana Riibera, Polacy punktowali w Lillehammer

PŚ w biegach narciarskich: Pellegrino i Sundling najlepsi w sprincie, ćwierćfinał Macieja Staręgi