tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Koniec amerykańskiego snu. Barcelona nie chce grać za Atlantykiem

Kilka miesięcy temu w Hiszpanii pojawił się pomysł rozegrania jednego meczów La Ligi w Stanach Zjednoczonych. W spotkaniu miały wystąpić Barcelona i Girona. W poniedziałek jednak największy kataloński klub wycofał się z idei, działacze stracili cierpliwość...
Flaga Stanów Zjednoczonych Ameryki, Hard Rock Stadium i Leo Messi (fot. Getty Images)

Cristiano Ronaldo bez Złotej Piłki. "Zepsuty świat z mafią i pieniędzmi"

Początkowo Barcelona i Girona były pozytywnie ustosunkowane do pomysłu gry w Stanach Zjednoczonych. W sprawie dopatrywano się drugiego, politycznego, tła, bowiem oba kluby funkcjonują w Katalonii i utożsamiają się z regionem, zaś za Atlantykiem kibice mogliby swobodnie manifestować wsparcie nie tylko dla piłkarzy.

Do pomysłu pozytywnie ustosunkowały się też władze La Ligi z jej prezesem Javierem Tebasem na czele. Od początku jednak sprzeciwiał mu się Królewski Hiszpański Związek Piłki Nożnej i ministerstwo sportu oraz FIFA. W związku z kłopotami w finalizacji przedsięwzięcia z chęci udziału w nim wycofała się Barcelona.

Decyzję ogłoszono w oficjalnym komunikacie na stronie internetowej klubu po poniedziałkowym zebraniu zarządu. "FC Barcelona był i jest gotów, aby udać się do Miami, żeby rozegrać mecz ligowy. Zaakceptowano, że przychody zostaną podzielone między wszystkie kluby pierwszej i drugiej ligi, co tyczy się także pieniędzy z praw telewizyjnych. Biorąc jednak pod uwagę, że nie udało się osiągnąć porozumienia między wszystkimi zaangażowanymi w sprawę stronami, ten projekt nie może się udać" – napisano.

W przeszłości Barcelona grała już w Miami na Hard Rock Stadium (to tam miał zostać przeprowadzony mecz z Gironą). Doszło do tego 29 lipca 2017 roku, kiedy Katalończycy zmierzyli się z Realem Madryt i przegrali 2:3. Spotkanie miało charakter towarzyski i zostało zorganizowane w ramach International Champions Cup.

Retro TVP. Puchar UEFA: Schalke 04 Gelsenkirchen – Wisła Kraków 1:4 (1:1)

podobne informacje

Puchar Króla: FC Barcelona – Levante. Leo Messi bohaterem, ale awans wciąż niewiadomą

Puchar Króla: FC Barcelona wykluczona z rozgrywek? Nieuprawniony piłkarz

Media: Frenkie de Jong oszukał Barcelonę. Postawił na innego giganta

Przyćmił nawet Leo Messiego. Świetny mecz Luisa Suareza