tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Ważny rok Roberta Kubicy. "Gdyby Williams był w środku stawki, być może cierpiałbym bardziej"

Już 17 marca od Grand Prix Australii Robert Kubica rozpocznie walkę o mistrzostwo świata F1. Teraz Polak skupił się na podsumowaniu 2018 roku. – Jeśli Williams byłby w środku stawki, być może cierpiałbym bardziej. Narzekać jednak nie mam zamiaru – stwierdził Robert Kubica w rozmowie z dziennikarzami serwisu auto-motor-und-sport.de.
Robert Kubica (fot. Getty Images)

Kalendarz Formuły 1 na sezon 2019 potwierdzony. Kubica zacznie w Australii

Od kilku tygodni Kubica żyje ze świadomością, że w nowym sezonie powalczy o punkty podczas Grand Prix. Na powrót do Formuły 1 liczył już przed rokiem. Wtedy zespół postawił na innych. Polakowi powierzono rolę kierowcy testowego, choć ten był jednym z najważniejszych obserwatorów w garażu.

Nie było jakiegoś wielkiego bólu, bo przecież nie startowałem. Oczywiście, opuściłem wyścigi na trasach, na których kiedyś czułem się świetnie. Na innych, nowych, tak jak ta w Baku, chcę spróbować sił – stwierdził.

Pomogły mi dwie rzeczy. Cieszyłem się, że w końcu ponownie jestem częścią tego wielkiego biznesu. W nowej roli, ale jeśli pasjonujesz się tym sportem, to i tak potrafisz czerpać z tego radość. Nasze bolidy nie były dobre. Jeśli Williams byłby w środku stawki, być może cierpiałbym bardziej. Narzekać jednak nie mam zamiaru. Ten rok był dla mnie pierwszym krokiem, do tego, by osiągnąć wymarzony cel – dodał.

Robert Kubica: chcę, żeby wrócił Kubica sprzed lat!

Pozbawienie możliwości rywalizacji o najważniejsze cele, nie wpływało źle na samopoczucie i koncentrację.

To całkowicie inna perspektywa, oglądać wyścigi w garażu. Siedząc z drużyną miałem zabawne doświadczenia. Wielokrotnie podczas wyścigów nie wiedziałem, co dzieje się na czele stawki. W Australii po czterdziestu okrążeniach złapałem się na tym, że nie wiem, kto jest na prowadzeniu. Zanim wyniki wyświetliły się na ekranie, bardziej skupiałem się na czasach okrążeń, danych, radiowych komunikatach. Starałem się wizualizować, jak wygląda start w naszym wykonaniu – zauważył kierowca.

Kolejne miesiące zespół Williamsa spędzi na wprowadzaniu ulepszeń w bolidze. Bywa tak, że spostrzeżenia kierowców są w tych momentach najbardziej istotne. – Chociaż nie było mnie przez długi czas, wciąż wiem, jak wykorzystać samochód, by był szybszy. Umiem "wycisnąć" z niego jak najwięcej – podsumował.

"Okiem redakcji". Historia Kubicy jak scenariusz filmu

podobne informacje

Formuła 1: w lutym pierwsze testy Roberta Kubicy w Barcelonie

Williams zachwycony Robertem Kubicą. "Wszyscy go kochają"

Kubica o powrocie do Formuły 1: cel jest jeden...

Marek Szkolnikowski, szef TVP Sport o Ekstraklasie, Kubicy i Radwańskiej