tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Naj... pierwszej części PŚ. "Milczek" i koniec "Wielkiej smuty"

Pierwsza część Pucharu Świata dobiegła końca. To był czas fantastycznych skoków Ryoyu Kobayashiego, którego zawzięcie gonił Piotr Żyła w... "wersji 2.0.". Przedstawiamy podsumowanie ostatniego miesiąca w formie "Naj...".
Ryoyu Kobayashi (L), Kamil Stoch (P, góra), skocznia w Titisee-Neustadt (P, środek), Piotr Żyła (P, dół) (fot. PAP/EPA/Getty)

"Wąsaty" biznes Roberta Johanssona

Najlepszy skok: Ryoyu Kobayashi 147 metrów w Ruce
Dominator pierwszej części sezonu pochodzi z Japonii i ma 22 lata. Pukał do czołówki już w tamtym sezonie, ale prawdziwa eksplozja formy nastąpiła w bieżącym cyklu. Jeśli szukać momentu, który najlepiej oddaje nieprzeciętne możliwości młodszego z braci Kobayashi, najlepiej wybrać drugą próbę z niedzielnego konkursu w Ruce. 147,5 metra pozwoliło wyrównać rekord skoczni, a warto zauważyć, że zawodnik ruszył z najazdu krótszego od rywali, a w końcowej fazie skracał lot.

Lider Pucharu Świata mógłby zresztą dostać kilka innych "naj...".
"Najlepszy" – wygrał przecież cztery konkursy, a sześć razy stawał na podium.
"Największa zagadka" – jak prawidłowo wymawiać jego imię? Jakub Kot dowiedział się od członka japońskiej ekipy, że poprawnie jest mówić "Joju", ale taka forma zabiera w języku polskim nieco agresywności tak bardzo cechującej próby Japończyka.
"Największa niespełniająca się przepowiednia" – wielu kibiców wróżyło rychły koniec sukcesów Kobayashiego po właściwie każdym weekendzie. Miał go powstrzymać wiatr w plecy, ale takowy nie przeszkodził w triumfie w Engelbergu. Teraz jednak przed Japończykiem dwa tygodnie przerwy, a potem wymagający Turniej Czterech Skoczni. Czy wróci nadal w wyśmienitej formie? Oto jest pytanie.

Puchar Świata, Ruka. Ryoyu Kobayashi przeskoczył skocznię!

Największa przemiana: Piotr Żyła
W wieku niespełna 32 lat pięć razy stanął na podium zawodów Pucharu Świata, czym przebił wszystkie poprzednie sezony, gdy łącznie uzbierał cztery miejsca w TOP 3. Z zawodnika nieco nieobliczalnego, którego wystrzały były raczej zaskoczeniem (brąz MŚ w Lahti), stał się symbolem stabilności. W żadnym zawodach nie wypadł z czołowej szóstki. Takiej statystyki nie ma nawet Kobayashi!

Równie dużo, co o bardzo dobrych skokach wiślanina, mówi się jednak o jego zmianie w kontaktach z mediami. "Garbik, fajeczka" "poleciały", ale do lamusa. Nie ma już rozmów o "piwku" tylko krótkie odpowiedzi, w których dominuje słowo "praca". "Złotousty" stał się "Milczkiem". Wersja Piotra Żyły 2.0. sprawdza się jednak póki co idealnie i przynosi rewelacyjne wyniki na skoczni.

Piotr Żyła: nie ma co myśleć o Kobayashim, trzeba robić swoje [WIDEO]

Najlepsza pozycja do ataku: Kamil Stoch
Tak stabilnego i dobrego początku Pucharu Świata jeszcze nie miał. – Powiem wam coś. Wymyśliłem rym. Krok po kroczku do Nowego Roczku – śmiał się trzykrotny mistrz olimpijski po weekendzie w Niżnym Tagile. Stoch nie wygrał jeszcze żadnego konkursu, ale trzykrotnie stawał na podium. Zdarzają mu się skoki bardzo dobre, ale też takie, w których popełnia błędy. Pozycja do ataku przed Turniejem Czterech Skoczni jest jednak znakomita. Coraz bardziej powinno liczyć się doświadczenie i zimna głowa. A to wielkie atuty zawodnika z Zębu.

Najbardziej szczery: Andreas Felder
Nowy trener Austriaków nie uzdrowił Gregora Schlierenzauera. 53-krotny zwycięzca zawodów Pucharu Świata był co prawda 12. w Ruce, ale jak brutalnie zauważył szkoleniowiec: – pojedyncze dobre skoki były efektem szczęścia. Felder jasno wykłada przyczyny niepowodzeń dawnego dominatora. – Czasy się zmieniają: technologia, materiały. Nie możesz trwać przy starych zwyczajach zbyt długo. To nie jest prawda wyłącznie skoków, a każdego sportu(...) Na przykład Kamil Stoch po podwójnym mistrzostwie igrzysk 2014 miał sezon, w którym był 22. w klasyfikacji generalnej. Wtedy zmienił kompletnie swój system. Jego dzisiejsze skoki są technicznie rożne od tych z 2014. Znów stał się niesamowicie zwycięski – przyznał.

Najsłabszy: Nurszat Tursunżanow
Jedna z największych osobliwości ostatnich lat w skokach. Kazachowie chcąc wystartować w "drużynówce" w Wiśle zabrali zupełnie niedoświadczonego 15-latka. Skoki z najazdu ustawionego pod czołówkę były dla niego wyzwaniem i kończyły się tuż za bulą. Prawdziwe problemy nadchodziły jednak dopiero po lądowaniu. Tursunżanow okazał się przeciętnym narciarzem, co zweryfikował przeciwstok na skoczni w Wiśle. Pod jego nieporadność można by podłożyć muzykę z Benny Hilla. Ale... chyba nie warto, bo młodzian został zwyczajnie rzucony na zbyt głęboką wodę.

Kamil Stoch: Stefan Horngacher stworzył niesamowitą atmosferę [WIDEO]

Największy zawód: odwołane konkursy w Titisee-Neustadt
Skocznia bez mrożonych torów najazdowych w kalendarzu Pucharu Świata to wystawianie się na cios. Natura potrafi akurat bić mocno i szybko pozbawiła organizatorów złudzeń. Prognozy zakładające wszystko co najgorsze: wiatr, śnieg, deszcz i plusowe temperatury sprawiły, że organizatorzy odwołali rywalizację. Stało się to wyjątkowo szybko – już na trzy dni przed planowanymi kwalifikacjami.

Największy rozwój Antti Aalto
Zdobył 140 punktów, a więc o 11 więcej niż wszyscy Finowie w TRZECH poprzednich sezonach! 23-latek nie jest może zawodnikiem, który podbija Puchar Świata, ale gwarantuje walkę o najlepsza dziesiątkę. Wreszcie w kraju wielkich Mattiego Nykaenena i Janne Ahonena pojawiła się nadzieja na przyszłość. Kadrę przejął Lauri Hakola, skoczkowie korzystają z materiałów dostępnych dotąd tylko Norwegom, a nad wszystkim piecze trzyma Mika Kojonkoski.

Najbardziej historyczny: Jewgienij Klimow
Rosja dała światowym skokom mistrza olimpijskiego Władimira Biełousowa i triumfatora Turnieju Czterech Skoczni Nikołaja Kamienskiego. W latach 80. zaczęła jednak się wielka smuta. Na pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata Sborna czekała aż do listopada 2018. Zawody w Wiśle wygrał najlepszy skoczek Grand Prix – Jewgienij Klimow. Euforia chyba nieco zaszkodziła mu tydzień później w Ruce (jedynie pięć punktów), ale były kombinator w Niżnym Tagile i Engelberg pokazał, że trzeba się z nim liczyć.

Kto wygra TCS 2018/19? Sonda w Engelbergu

najpopularniejsze

Ostatnie szlify gwiazd. Nadal, Djoković i Federer trenują przed Australian Open

Ireneusz Mazur skomentował losowanie Polaków przed mistrzostwami Europy w 2019 roku

Maciej Stolarczyk: Kuba Błaszczykowski dał nam nowe tchnienie

Paweł Zagumny kandydatem na prezesa Polskiej Ligi Siatkówki

Paweł Brożek: jestem optymistą, ale usłyszeliśmy już sporo obietnic