tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Prezes ZPRP: będę obserwował trenerów. Nie będzie progresu, będą zmiany [WYWIAD]

Prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce – Andrzej Kraśnicki – w rozmowie z Sylwią Michałowską opowiedział o kryzysie polskiego szczypiorniaka. Zapewnił, że zrobi wszystko, aby to zmienić. Zareagował też m.in. na zarzuty swoich największych krytyków – Jerzego Cieplińskiego i Jana Prześlakiewicza.
Andrzej Kraśnicki, prezes ZPRP: będę obserwował trenerów. Nie będzie postępu, będą zmiany [WYWIAD]
Kinga Grzyb i Michał Daszek (fot. Getty Images)

Robert Lis: czego nam brakuje do Ligi Mistrzów? Pieniędzy...

…o ostatnim roku polskiej piłki ręcznej
Powiem szczerze, że nie jesteśmy usatysfakcjonowani. Ten rok nie spełnił naszych oczekiwań. Męska reprezentacja nie zakwalifikowała się do mistrzostw świata, a kobiety na mistrzostwach Europy nie wyszły z grupy zasadniczej. Odbieramy to z ogromną powagą i troską. Jestem przekonany, że to co zamierzamy zrobić pozwoli nam – być może nie od razu – zmienić naszą sytuację. Pamiętamy, że nie tylko Polska, ale także inne kraje miały swoje trudne momenty. Rosja, Szwecja, Norwegia czy Niemcy nie brały udziału w imprezach najwyższej rangi, ale wróciły potem do czołówki światowej piłki ręcznej. Taka szansa jest też przed nami. Musimy wyciągnąć wnioski i realizować zadania, które przysporzą nam nowych szans i możliwości.

…o (nie) zmarnowanym potencjale po sukcesach sprzed 10 lat
Mamy ponad 300 ośrodków szkolenia piłki ręcznej w szkołach. Wiele działań było możliwych tylko wtedy, gdy znalazły się na to środki. Mamy sponsora strategicznego – PGNiG. Bez wsparcia Ministra Sportu i Turystyki nie byłoby możliwości utworzenia tylu ośrodków czy stworzenia nowych możliwości w Szkołach Mistrzostwach Sportowego. Powstaje też coraz więcej klubów – na ostatnim zarządzie powołaliśmy 12 nowych klubów piłki ręcznej. To wszystko się rozwija. Mam nadzieję, że ten okres wymiany pokoleniowej i naszej trudnej sytuacji nie będzie długi, ale w krótkim czasie nie będzie możliwości osiągania większych sukcesów.

…o koncepcji Bogdana Wenty
My takich propozycji mamy bardzo wiele, ale za nimi muszą stać konkretne środki, konkretne możliwości. Sama propozycja czy koncepcja to za mało. Cenię Bogdana Wentę jako jednego z najwybitniejszych trenerów. Szereg tych działań znalazło odzwierciedlenie w naszej pracy.

…o procesie szkolenia
To nie jest taka prosta sprawa. Przede wszystkim potrzebne jest zrozumienie trenerów, że trzeba się dokształcać. Myśmy prowadzili cały cykl szkoleń z udziałem najlepszych trenerów zagranicznych. Podjęliśmy też działania odmładzające sztab szkoleniowy w poszczególnych reprezentacjach. Bardzo wielu zawodników, którzy niedawno byli w czołówce, teraz prowadzą zespoły w niższych kategoriach wiekowych. Problemem są też trudności ze znajomością języków. Dziś w piłce ręcznej obowiązuje język angielski i żeby brać udział w szkoleniach trzeba tę umiejętność posiadać. Problem szkolenia jest dla nas ogromnym wyzwaniem. Podjęliśmy ruchy związane ze zmianą – jest ogłoszony konkurs na dyrektora sportowego, tych naszych krytyków też chcemy ściągnąć do naszej pracy – jeden z nich będzie koordynatorem ośrodków szkolenia.

Karolina Kudłacz-Gloc (fot. Getty Images)

…o trenerze Cieplińskim
Trener Ciepliński miał propozycję trenera reprezentacji w swoim czasie. Nasze kontakty były kontaktami przez media i bardzo krótko. Jest to trener, który z drużynami klubowymi osiągał znaczące sukcesy. Chcemy się przekonać czy jego krytyka ma odzwierciedlenie w konkretnej działalności, czy to są tylko słowa. Przedstawił plan, ma swoją koncepcję. To nie jest tak, że go kupiliśmy, bo za taką sumę myślę, że nie dał by się sprzedać. To kwestia konfrontacji – czy krytycy są naprawdę krytykami, czy raczej budują swój kapitał i pozycję krytykując nas.

…o atmosferze
Jeżeli jest sytuacja trudna i są takie napięcia, jakie w tej chwili powstają, to wielu chce zaistnieć, broniąc swojej pozycji. Mam świadomość, że nie ma stałego sukcesu i stałego rozwoju – są też momenty słabsze i taki teraz przeżywamy. Najprościej byłoby mi teraz powiedzieć: do widzenia, bo i tak nie będę mógł kontynuować prezesury, takie są przepisy. Ale jestem uczciwy wobec moich kolegów. Jestem przekonany, że przetrwamy ten kryzys i wyprowadzimy z niego polską piłkę ręczną.

…o pomysłach na wyjście z kryzysu
Musimy stworzyć bazę dla rozwoju dyscypliny. Stworzyliśmy męską ligę zawodową, niedługo planujemy uruchomienie – choć to zależy od możliwości finansowych – żeńskiej ligi zawodowej. Chcemy, aby te ligi miały taki charakter, żeby najlepsi polscy zawodnicy grali w tych klubach. Teraz jak spojrzymy na składy najlepszych polskich klubów, to są tam głównie obcokrajowcy. To są kluby, które są silne finansowo, ale nie prowadzą szkolenia dzieci i młodzieży, albo prowadzą je w niewielkim stopniu. To są te działania, które chcemy podjąć – to są te ośrodki szkolenia piłki ręcznej. Dokonujemy ich analizy, sprawdziliśmy rozwój cech motorycznych uczniów tych szkół – jest wyraźny postęp. Ale to, co ma stanowić piłkę ręczną musi być realizowane w klubach. Nasi oponenci mają co do tego różnego rodzaju propozycje, dlatego jedną z nich – z trenerem Cieplińskim – chcemy sprawdzić. Obserwuję piłkę ręczną na całym świecie i mam nadzieję, że nawet jak robimy postęp, musimy zrobić większy, niż w innych krajach. Chciałbym, żeby było więcej hal sportowych, ale nie tych do organizacji większych imprez – takie już mamy. Chcę, żeby te hale były też w ośrodkach, w szkołach. Boisko do piłki ręcznej jest pięć razy większe niż do piłki siatkowej, dlatego ich jest mniej. Kiedyś, w dawnych czasach, gdy ja grałem w piłkę ręczną, graliśmy na arenach otwartych, ale teraz już się od tego odeszło.

…o wprowadzeniu piłki ręcznej do szkół
To jest nasze marzenie, ale niestety nie jest to od nas zależne. Ministerstwo co prawda podejmuje działania, wracając do tzw. Szkolnych Klubów Sportowych. Ale choć to uczniowskie kluby, działają jakby obok szkoły. Chcielibyśmy, żeby piłka ręczna – moim zdaniem najbardziej wszechstronnie rozwijająca dyscyplina – była w programie wychowania fizycznego.

Kamil Syprzak (fot. Getty Images)

…o celach na najbliższe lata
Cel jaki ja mam to mistrzostwa w 2023 roku, które organizujemy. W zakresie działań organizacyjnych mamy duży potencjał, uznany przez europejską i światową federację. Wszystko co robimy, spotyka się z bardzo dobrą oceną. Jestem przekonany, że małymi krokami dojdziemy do bardzo dobrych wyników, ale musimy mieć cierpliwość. Dla mnie jest rzeczą niezwykle ważną, żeby w tych trudnych momentach mieć wsparcie. Bardzo bym chciał, żeby Telewizja Polska nie transmitowała tylko 10 meczów w ramach ligi kobiet, bo to bardzo mało, jeśli mówimy o promocji tej dyscypliny. Chciałbym, żeby piłka ręczna zaistniała w szkołach. Dzisiaj mamy okręgowe związki sportowe, mają powstać wojewódzkie reprezentacje w różnych kategoriach wiekowych – kiedyś było to normalne, później zanikło.

…o potencjale ludzkim
W innych krajach podaje się jako członków klubów sportowych zawodników, trenerów, działaczy, rodziny, dzieci – wszystkich tych, którzy są związani. Boję się wymieniać takie liczby, ale myślę, że z tym całym zapleczem to około 100 tysięcy osób związanych z tą dyscypliną, a jeśli rozszerzyć o te kategorie stosowane na zachodzie, jest ich dużo więcej. I tak jest to mniej, niż w takich krajach jak Francja, Dania czy w niektórych krajach skandynawskich.

…o wyławianiu talentów wśród młodzieży
W ośrodkach szkolenia piłki ręcznej, w Szkołach Mistrzostwa Sportowego musimy stworzyć warunki, że do tych szkół dotrą ci, którzy mają talent i odpowiednie warunki fizyczne. Przygotowujemy cały system, który ma temu służyć.

…o reformie systemu prowadzonego od 2015 roku
W pierwszym okresie funkcjonowania naszych organizacji związanych ze szkołami była kwestia dotycząca poprawy cech motorycznych. Teraz musimy wejść bardziej w technikę i taktykę piłki ręcznej. Naszym zdaniem jest tam jeszcze wiele do zrobienia.

…o trenerach reprezentacji Polski
Trenerzy mają moje pełne zaufanie, ale ograniczone. Będziemy oceniać po rezultatach uzyskanych w najbliższym czasie. Chciałbym, żeby osiągane wyniki nas satysfakcjonowały. Dziś ocenę wszyscy znamy – nie są satysfakcjonujące. Ale nie chciałbym dokonywać nagłych ruchów. Ciągła zmiana, brak stabilizacji nie sprzyja rozwojowi dyscypliny. Gdybym dzisiaj dostał pytanie kto na miejsce tych trenerów, to nie jest taka prosta odpowiedź. Na razie dajemy im szansę – zobaczmy jakie w najbliższym czasie będą rezultaty ich pracy.

…o zaufaniu do Piotra Przybeckiego, trenera męskiej reprezentacji
Jest to kwestia kwalifikacji do turniejów najwyższej rangi. Już na mistrzostwach świata nie będzie, przed nami mistrzostwa Europy – zobaczymy jak tu wypadnie.

Sylwia Matuszczyk (fot. Getty Images)

…o zaufaniu do Leszka Krowickiego, trenera żeńskiej reprezentacji
Rozmawiałem ze szkoleniowcami w Paryżu, podczas mistrzostw Europy. Reprezentacja ma momenty wspaniałe i momenty, które nas nie satysfakcjonują. Mamy problem z przegrywaniem jedną bramką – to dotyczy mężczyzn i kobiet. Trenerzy muszą dużo wysiłku włożyć w to, aby te ostatnie minuty zapewniły lepszy wynik – muszą lepiej pracować na ławce. Wiele jest różnego rodzaju przemyśleń. Trener Krowicki miał 17. miejsce na mistrzostwach świata, 14. na mistrzostwach Europy. Będziemy go obserwować i jeśli nie będzie progresu podejmiemy odpowiednie decyzje.

…o wierze w to, że możemy pokonać Serbię za 5 miesięcy, choć teraz się nie udało
Drużyna to nie tylko trener – to tez zawodniczki i ich potencjał, który wynika też z możliwości funkcjonowania ligi i wielu elementów. Chcę mieć jasną sytuację i chcę dać określone szanse.

…o wpływie zawodniczek na ewentualne decyzje
Oczywiście rozmawiam z zawodniczkami. W styczniu mam kolejne spotkanie. Myślę, że zarówno gra, jak i te rozmowy czy rozmowy z trenerem pozwolą mi wyciągnąć odpowiednie wnioski.

…o grupie "Handball Legends"
Wszelkie tego typu inicjatywy służące rozwojowi piłki ręcznej, podniesieniu jej poziomu będziemy wspierać. Bardzo się cieszę, że ta grupa chce podjąć inicjatywę, choć część z nich już u nas pracuje.

…o zmianach w najbliższym czasie
Systematycznie dokonujemy zmian. Jeśli chodzi o całą grupę związaną ze szkoleniem – zmiany będą na pewno. Już ogłosiliśmy konkurs na nowego dyrektora sportowego – będziemy zastanawiali się jaki program reprezentują kandydaci. Sprawy szkoleniowe są dla nas w tej chwili najtrudniejsze. W sensie organizacyjnym, finansowym, obiektowym jesteśmy czołówką europejską. W sensie organizacyjnym także. Budujemy nową dyscyplinę – piłkę ręczną plażową i będziemy mieli mistrzostwa Europy w przyszłym roku. W perspektywie są mistrzostwa świata 2023. Zwracają się do nas koledzy z Białorusi, Litwy, Czech, którzy chcą z nami organizować imprezy najwyższej rangi. Tutaj nie mam obaw. Ale kwestie szkoleniowe są najważniejszy – bym chciał, żeby nasz okręt flagowy, jakim są pierwsze reprezentacje wypadał jak najlepiej.

…o byłych piłkarzach ręcznych jako trenerach
To są osoby, które u dzieci i młodzieży mają ogromny autorytet. To dla nas szansa. Chcemy dać im możliwość realizacji swoich celów. Nie przypadkowo ZPRP współtworzył wyższą szkołę trenerską. Wszyscy ci, którzy byli w reprezentacji tzw. Gladiatorów mieli możliwość skończenia tych studiów, a później studiów magisterskich na AWF we Wrocławiu. Dla nas jest bardzo ważne, aby szkoleniowcy mieli potencjał i możliwość dokształcania się i doskonalenia. Ale mamy też problemy – niektórzy tego nie chcą i uważają, że kończąc kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu studia wszystko im się należy. Mam nadzieję, że środowisko trenerów i instruktorów zrozumie, że trzeba na bieżąco podnosić swoje kwalifikacje.

podobne informacje

Czy kadra Wenty mogła osiągnąć więcej? We wtorek film dokumentalny w TVP Sport

Reprezentant Polski zostaje w Niemczech. Nowa umowa Denisa Szczęsnego

Film dokumentalny "Orły Wenty" – wspomnienia bohaterów MŚ w Chorwacji [WIDEO]

Bielecki ogolił głowę, a Jaszka złamał rękę. 10 lat temu Polacy zdobyli brąz MŚ w Chorwacji