tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Australian Open: Iga Świątek i Kamil Majchrzak przed szansą awansu do turnieju głównego

Iga Świątek i Kamil Majchrzak są o krok od awansu do turnieju głównego Australian Open. Jeśli udałaby się im ta sztuka, to dołączyliby do Huberta Hurkacza i Magdy Linette, którzy w czwartek poznali rywali w meczach pierwszej rundy. Po raz ostatni czterech reprezentantów Polski zagrało w imprezie tej rangi przed rokiem w Paryżu.
Iga Świątek (fot. PAP)

Australian Open: Magda Linette zagra ze zwyciężczynią US Open

Majchrzak idzie przez eliminacje w Melbourne Park jak burza. Tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego jeszcze nigdy nie był w ostatniej rundzie eliminacji. Często odpadał w drugim meczu. Teraz ta sztuka mu się udała. Mało tego nie stracił jeszcze seta, a rywale byli niewygodni – dobrze serwujący Kanadyjczyk Brayden Schnur oraz Noah Rubin. Amerykanin to niebezpieczny zawodnik, który ma na rozkładzie m.in. Johna Isnera i Benoita Paire'a. Tego drugiego pokonał zresztą w Melbourne.

W decydującym spotkaniu rywalem 22-latka będzie Mats Moraing. Niemiec jeszcze nigdy nie wystąpił w głównej drabince turnieju wielkoszlemowego. Z roku na roku pnie się jednak po szczeblach rankingu. 12 miesięcy temu wygrał pierwszego challengera, pokonując Kenny'ego de Scheppera w Koblenz.

Kamil Majchrzak (fot. Getty) Na początku sezonu też prezentuje się z dobrej strony. W Playford, gdzie Majchrzak odpadł w drugiej rundzie, doszedł do finału. Musiał tam uznać wyższość Rogerio Dutry Silvy. Moraing pokonał w Melbourne Luke'a Saville'a i Filippo Baldiego.

Największym atutem Niemca jest serwis, dlatego kluczem do zwycięstwa będzie return. Jeśli Majchrzak będzie dobrze odgrywał piłki po podaniu Morainga, może zameldować się po raz pierwszy w karierze w turnieju wielkoszlemowym. To, że może wygrywać z wyżej notowanymi rywalami pokazał już w tym roku. W Playford okazał się lepszy od Dana Evansa. Brytyjczyk stara się wrócić do pierwszej pięćdziesiątki po dopingowej wpadce.

– Dla takich momentów gra się w tenisa. Jestem fizycznie bardzo dobrze przygotowany. Liczę, że przyzwyczaję się do jego lewej ręki i będę dobrze returnował. Muszę pokazać, że jestem nie do złamania i każdy return będzie wracał – mówił Majchrzak korespondentowi tenis.net.pl.

Danielle Lao (fot. Getty) Atuty w rękach Świątek

Nieco łatwiejsze zadanie będzie czekać Igę Świątek. Polka nie zagra z mocno bijącą Caroline Dolehide, która była faworytką do awansu w jej części drabinki. Po drugiej stronie siatki stanie inna Amerykanka Danielle Lao. Wydaje się, że styl 27-latki powinien lepiej pasować warszawiance.

Mimo że tenisistka z Pasadeny gra na światowych kortach od dziewięciu lat, to na koncie nie ma wielkich sukcesów. Dwukrotnie zagrała w turnieju głównym US Open, ale nigdy nie przeszła pierwszej rundy.

Lao jest bardzo solidna, ale w jej tenisie nie ma niczego zaskakującego. Agresywnie usposobiona Świątek powinna wykorzystywać nie najlepsze podanie rywalki, która rzadko kiedy posyła piłkę z prędkością większą niż 150 km/h.

– Myślę, że będę potrzebowała dużo koncentracji i zaangażowania, mimo tego, że ten serwis jest taki wolny. Też trzeba pamiętać o tym, że im wolniejsze uderzenie, tym ma się więcej pomysłów. A z tego mogą wyniknąć jakieś konflikty – oceniła Polka.

Początek meczu Świątek o godz. 00:00 w nocy z czwartek na piątek. Kamil Majchrzak wyjdzie na kort trzy godziny później.

Tomasz Wiktorowski: w Australian Open Iga Świątek może zrobić duże kroki

podobne informacje

Podcast tenisowy "As": Świątek straciła ponad pół roku przez kontuzję

Iga Świątek po porażce z Camilą Giorgi w Australian Open: nie jestem jeszcze gotowa na takie tempo

Australian Open: Świątek i Kubot kontra Rosolska w 1. rundzie miksta

Australian Open: ocena meczu Igi Świątek z Camilą Giorgi