tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Philippe Coutinho zawodzi w Barcelonie. Skorzysta na tym... Man United?

Nie tak wyobrażał sobie swoją rolę w Barcelonie Philippe Coutinho, gdy kataloński klub płacił Liverpoolowi za jego transfer ponad 150 mln euro. Brazylijczyk w ostatnich tygodniach trafił na ławkę i niewiele wskazuje, by miał odzyskać wkrótce miejsce w składzie. Na tym chce skorzystać Manchester United.
Philippe Coutinho jest niezadowolony ze swojej pozycji w Barcelonie (fot. Getty)

Media: prosił już pięć razy. Neymar chce wrócić do Barcelony

Transferowa saga z udziałem Coutinho była jedną z głośniejszych w ostatnich latach. Barcelona zabiegała o 26-letniego dziś pomocnika ponad rok, aż w końcu w styczniu 2018 roku dopięła swego i sprowadziła go za 160 mln euro.

Rok po przenosinach do stolicy Katalonii Brazylijczyk ma nad czym myśleć. Przełom roku nie był dla niego zbyt dobry – trener Ernesto Valverde zaczął stawiać jego kosztem na Ousmane Dembele lub Arthura, przez co Coutinho w czterech ostatnich ligowych meczach rozegrał... 62 minuty.

(fot. Getty) Hiszpańska prasa zarzuca też Brazylijczykowi przeciętne statystyki – w ciągu roku zdobył 16 goli i zanotował 10 asyst. Nie jest to zły wynik, ale patrząc na to, że 26-latek zastępował w Barcelonie Neymara (a przy okazji kosztował niemało...), trudno by z porównań z bardziej popularnym rodakiem wyszedł zwycięsko.

Sam Coutinho zdaniem "Mundo Deportivo" miał niedawno wyrazić niezadowolenie swoją pozycją w zespole i rozpocząć dywagacje na temat zmiany klubu. Jego transferu nie wyklucza Barcelona, która wg informacji "Don Balon" sondowała możliwość sprowadzenia Kyliana Mbappe w zamian za Brazylijczyka i dopłatę.

"Daily Mail" pisze z kolei, że na zamieszaniu z 26-latkiem chce skorzystać Manchester United, którego przedstawiciele skontaktowali się już z agentem piłkarza i starali się namówić zawodnika do rozpoczęcia rozmów ws. transferu.

Coutinho w tym sezonie wystąpił w 24 meczach Barcelony. Zdobył w nich sześć goli i zanotował cztery asysty. Jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez cztery i pół sezonu.

"Złowione w sieci": sztukmistrz Bielik i zegarmistrz Fabregas
Ronaldinho odcisnął stopy na Maracanie. "Tęsknię za futbolem"
Mieli przynieść pomoc, a... sprawili ból. Lekarze przejechali piłkarza w Brazylii
"Okiem redakcji". Transferowe zawirowanie. Wielkie sumy i nazwiska

podobne informacje

Puchar Króla: FC Barcelona – Levante. Leo Messi bohaterem, ale awans wciąż niewiadomą

Puchar Króla: FC Barcelona wykluczona z rozgrywek? Nieuprawniony piłkarz

Media: Frenkie de Jong oszukał Barcelonę. Postawił na innego giganta

Przyćmił nawet Leo Messiego. Świetny mecz Luisa Suareza